MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Bohater jest w każdym z nas. "Spider-Man 2" – recenzja filmu

Spider-Man nie schodzi z ust komiksowych maniaków od kilku miesięcy. Wszyscy czekają na kolejną odsłonę z Tomem Hollandem, a dzięki zwiastunowi wiemy już, że w tej produkcji pojawi się główny antagonista z drugiej części trylogii Ramiego, czyli Doctor Octopus grany przez Alfreda Molinę. Jak po 17 latach prezentuje się ten film?

Spider-Man 2 – recenzja filmu

Fotos z filmu Spider-Man 2

Drabina sukcesu

Po sukcesie pierwszego pajęczaka Raimi szybko wziął się za produkcję kolejnych przygód Petera Parkera. Tym razem za scenariusz odpowiedzialny był Alvin Sargent, który później napisał jeszcze historię do Spider-Mana 3 oraz The Amazing Spider-Man z Andrew Garfieldem.

W głównej roli powrócił Tobey Maguire, nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ podpisał z Sony kontrakt na 3 projekty. Co może zaskoczyć niektóre osoby, mało brakowało, a nastąpiłby tak zwany „re-cast”. Tobey doznał kontuzji pleców na planie Seabiscuit i studio rozważało zastąpienie go… Jakeim Gyllenhaalem! Tak jest, obecnie znany w kinowym uniwersum Marvela jako Mysterio aktor prawie został Człowiekiem-pająkiem. Warto dodać, że Kirsten Dunst, James Franco, J.K. Simmons, a także Rosemary Harris podobnie jak Maguire nie zrezygnowali z udziału w kontynuacji.

Doctor Octopus to jeden z najbardziej ikonicznych przeciwników z pajęczego uniwersum. Twórcy wiedzieli, że trzeba w tej roli obsadzić odpowiedniego kandydata. Ostateczny wybór padł na Alfreda Molinę, prywatnie ogromnego fana komiksów Marvela. Pod uwagę brano również Eda Harrisa, Roberta De Niro, czy Christophera Walkena.

Fotos z filmu Spider-Man 2

Stary dobry Peter Parker

Fabuła osadzona jest 2 lata po pierwszej części (co ciekawe dokładnie tyle samo trwało wydanie filmu) i pomimo upływu czasu nasz główny bohater wciąż jest tą samą zagubioną osobą. Peter niezmiennie obrywa od życia po głowie, ciężko mu pogodzić próby zarobienia pieniędzy w normalnej pracy z obowiązkami suberbohatera. Nadal robi zdjęcia dla Daily Bugle oraz ze znacznie mniejszym powodzeniem rozwozi pizzę. Jakby tego było mało, jego miłość do Mary-Jane ani trochę nie osłabła. Parker nadal nie chce jej narażać na niebezpieczeństwo bycia partnerką Spider-Mana, a na dodatek panna Watson ma już partnera.

Te wszystkie trudności powodują u niego kryzys, nie jest on pewny czy wciąż chce bronić Nowy Jork przed kryminalistami. Mało? Najwidoczniej tak, bo Spidey nie tylko w siebie zwątpił, ale na dodatek stracił swoje pajęcze moce. (UWAGA! W dalszej części mogą się pojawić większe bądź mniejsze spoilery, podobnie jak przy recenzji pierwszej części będę informował o ich końcu). Na szczęście wtedy, kiedy najbardziej było to potrzebne, zmysł pająka powraca i Peter znów jest sobą.

Twórcy dobrze przedstawili rozwój głównej postaci. Parker rozwija się zarówno prywatnie, ale także jako bohater. Na pierwszy rzut oka widać, że wziął sobie porady wujka Bena do serca i dojrzał. Komplikacje mogą przyjść w przyszłości, ponieważ jego sekretna tożsamość, powoli przestaje być tajemnicą. Najpierw przez Doc Ocka zdradzona, zostaje ona jego najlepszemu przyjacielowi, Harry’emu Osborneowi. Nic strasznego? Niestety coś bardzo przerażającego, ponieważ obecny szef Oscorp nienawidzi Spider-Mana i obwinia go za zabójstwo jego ojca. Zapowiada się, że ten splot wydarzeń popchnie go do przejęcia roli Goblina.

Późniejsze zdarzenie było dla Petra znacznie bardziej pozytywne, ponieważ przy okazji finałowej walki,  jego twarz ujrzała MJ, co pozwoliło mu w końcu wyznać jej miłość i po co najmniej dekadzie oczekiwania utworzyć z nią związek. (UWAGA! Koniec spoilerów, więcej nie powinno się już w tym tekście pojawić).

Fotos z filmu Spider-Man 2

Alfredzie Molino, jak dobrze, że jesteś

Głównemu antagoniście tego filmu muszę poświęcić osobny akapit. Alfred Molina jako Doctor Octopus to naprawdę coś niesamowitego. Jeszcze przed „przemianą” czarował swoją grą, a kiedy macki przejęły nad nim kontrolę, to jego talent rozbłysnął nawet bardziej. Pierwsze sceny były naprawdę przerażające, a Molina dorzucił do tego swoje 3 grosze.

Otto to postać tragiczna, a odtwórca tej roli dołożył największych starań, żeby każdy widz czuł emocje, które w nim buzują. Każda scena z jego udziałem wnosi do filmu coś ciekawego, a w szczególności ta z pociągiem. Do jej nagrania twórcy używali prawdziwych wagonów, co zwiększyło jej realizm i spowodowało, że nadal ogląda się to rewelacyjnie. Podobnie świetnie jest patrzeć na macki Doca. Pomimo że może się to wydawać nieprawdopodobne, to były one zdalnie sterowane przez ekipę od efektów specjalnych. Tutaj mała dygresja, czy to tylko moje wrażenie, czy metalowe odnóża w swoim „zachowaniu” przypominają raptory?

Na produkcję kontynuacji Raimi miał do wykorzystania większy budżet, co widać już na początku, kiedy w powietrzu latają nowojorskie radiowozy, ale niestety mam wrażenie, że pojawiło się tu więcej momentów, gdzie upływ czasu rzuca się w oczy, aż za dobrze. Na szczęście nie powoduje, to żadnej żenady, ani nawet lekkich uśmieszków, a chwilę później się wręcz, o tym zapomina. Warto pochwalić również intro, które podobnie jak w pierwszej części jest animowane, ale tym razem jest o wiele bardziej ponadczasowe. Tym razem naszym oczom ukazuje się komiksowa, a nie komputerowa stylistyka. Zaserwowane nam zostały też koncept arty, naprawdę robiące wrażenie,

Fotos z filmu Spider-Man 2

Memy, które kochamy

Memy stały się wręcz narzędziem komunikacji w dzisiejszych czasach, a w Spider-Manie 2, podobnie jak w pierwszej odsłonie, pojawiło się kilka znanych kadrów, czy scen. John Jonah Jameson śmiejący się w niebogłosy? To właśnie z tego filmu. Peter Parker beztrosko zajadający się hot-dogiem? Tak, tak, to również tutaj. „Rent” pana Ditkovicha, natrętnego landlorda? Chociaż bardziej kojarzone jest to z trzecim pająkiem z Maguirem, to właśnie tutaj słyszymy to po raz pierwszy.

Fotos z filmu Spider-Man 2

Pomimo że wtedy nikt nawet nie myślał, że jakieś teksty lub kadry zostaną internetowym sposobem na komunikację, to czasami ma się wrażenie, jakby twórcy planowali dostarczyć nam kilku „virali”. Wystarczy spojrzeć na ten fragment:

Coś wspaniałego! Z jednej strony ukłon w stronę znanej piosenki tytułowej z lat 60, a z drugiej bezcenna reakcja samego Petera na to, co słyszy. Musiałem nawet chwilę się zastanowić, czy przypadkiem Raimi i spółka nie wyśmiewają słynnego „Spider-Man, Spider-Man!”. Swoją drogą, znacie wersję z The Simpsons?

Nowe jest zawsze lepsze?

Fani kultowego amerykańskiego sitcomu Jak poznałem waszą matkę? na pewno pamiętają dyskusję Teda Mosbyego i Barneya Stinsona, o tym, czy nowe jest zawsze lepsze. Stinson twierdził, że to jedna z jego złotych zasad. Jak to ma się do filmów Raimiego? Moim zdaniem, nie jest  to takie łatwe do ocenienia.

Spider-Man 2  uważany jest za najlepszy film o człowieku-pająku, ale uważam, że nie odstaje on tak bardzo od swojego poprzednika. Pojawiły się tu lepsze rozwiązania, na przykład pomimo mojej ogromnej sympatii do Green Goblina i Willema Dafoe, to Alfred Molina i jego Doctor Octopus skradli moje serce w większym stopniu. Z drugiej strony, widać, że sequel jest nakręcony w bardzo bezpieczny sposób. Jest podobny w swojej konstrukcji do „jedynki” i nie stara się badać nowych gruntów. Czy to źle? Patrząc na efekt, zupełnie nie! Uważam, że każdy z aktorów o wiele lepiej poznał uniwersum, w którym przyszło mu zagrać i wszyscy zrozumieli motywacje swoich postaci w większym stopniu.

Cieszy mnie fakt, że produkcja ta okazała się dla mnie lepsza, niż zapamiętałem to z czasów dzieciństwa. Jak tylko skończę oglądać kompilację najlepszych scen z Moliną, to na pewno włożę do stacji dysków DVD ze zwieńczeniem trylogii. Powszechne opinie o tej części nie są najlepsze, ale zawsze jestem zdanie, że najlepiej jest sobie wyrobić swoją. Czas odświeżyć Spider-Mana 3!

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

NAJNOWSZE WPISY

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ