MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Santiago – recenzja gry planszowej. Latynoska plantacja potrzebuje Twojej pomocy!

Santiago

Gry planszowe nie tylko zachwycają swoją różnorodnością, ale i mechaniką. Dorośli wybierają tytuły, które najbardziej trafiają w ich preferencje, lecz największy problem pojawia się w chwili kiedy pociecha mówi do swoich rodziców “bardzo chciałbym z Wami zagrać”, w momencie, kiedy na stole ląduje Pandemic, Terraformacja Marsa lub Zona: Sekret Czarnobyla. W takich sytuacjach najlepiej mieć pod ręką planszówkę, która zaspokoi chęć gry najmłodszego członka rodziny oraz wspólnego spędzenia czasu. I tutaj pojawia się Santiago całe na biało, jednocześnie spiesząc na ratunek oraz gwarantując udany wieczór. Czym jest wspomniane Santiago? Zapraszam do recenzji. 

Santiago recenzja gry planszowej. Latynoska plantacja potrzebuje Twojej pomocy!

Wycieczka do słonecznej Hiszpanii

Tak jak wcześniej wspomniałam, Santiago to gra od 2 do 5 osób, która została stworzona z myślą o młodszych koneserach planszówek. Wcielamy się w rolników, których zadaniem jest uprawianie jak najwięcej papryki, arbuzów, kokosów, winogron oraz bananów. Dodatkowym i jednocześnie bardzo ważnym elementem jest woda, bo przecież w Hiszpanii jest bardzo słonecznie. Musi dopływać do naszych grządek, jednocześnie nawadniając sadzonki. Cel gry jest prosty trzeba zdobyć jak najwięcej punktów na swojej plantacji.

Santiago
Zdjęcia - Karolina Adamczyk | @adamczykarolinaa

Jest prześlicznie!

Jeśli chodzi o wykonanie gry, to muszę powiedzieć, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Solidne kafelki, kolorowe i drewniane elementy, cudne grafiki. Trzeba zaznaczyć, że wizualnie tytuł jest przyjazny dla młodszych graczy i zdecydowanie krzyczy z półki do potencjalnego konsumenta “kup mnie”. Czuć, że zawartość jest trwała i z pewnością posłuży na wiele rozgrywek.

Santiago
Zdjęcia - Karolina Adamczyk | @adamczykarolinaa

Santiago bawi i uczy

Santiago oprócz ślicznej oprawy wizualnej cechuje się również bardzo przyjemną rozgrywką. Na pudełku możemy znaleźć informację, że tytuł przeznaczony jest dla dzieci od 10 lat. Czy nie jest to za dużo? Uważam, że nie, ponieważ oprócz uprawy plantacji i doprowadzania wody, występuje również element matematyki, a konkretniej tabliczki mnożenia. Pokuszę się o stwierdzenie, że gra może w całkiem fajny oraz ciekawy sposób pomóc dziecku w nauce i rozumieniu mnożenia. Dodatkowo planszówka wspiera rozwój umiejętności strategicznych, logicznego myślenia czy też negocjacji. Według mnie te wszystkie elementy ogromnie wpływają na plus dla Santiago, ponieważ łączy przyjemne z pożytecznym, jednocześnie nie zniechęcając dziecka.

Santiago
Zdjęcia - Karolina Adamczyk | @adamczykarolinaa

Powróćmy jeszcze na chwilkę do informacji zawartych na pudełku. Możemy zauważyć, że tytuł jest od dwóch do pięciu osób. W mojej ocenie znacznie lepiej rozpoczynać rozgrywkę w minimum trzy/cztery osoby, ponieważ więcej się dzieje. Licytacje występujące w grze będą bardziej zaciekłe oraz na planszy nie będzie zbyt wiele wolnego miejsca, co skłoni resztę uczestników do obmyślania zwycięskiej taktyki. Niemniej jednak Santiago zawiera wariant dla dwóch graczy. Co prawda jest to odrobinę okrojona rozgrywka, ale daje to możliwość gry w dwie osoby jeśli jest taka potrzeba.

Santiago
Zdjęcia - Karolina Adamczyk | @adamczykarolinaa

Tytuł nie tylko dla najmłodszych

Muszę przyznać nie sądziłam, że będę się tak dobrze bawić przy planszówce dla dzieci, ponieważ zazwyczaj sięgam po bardziej ambitne tytuły. Lekkość gry, jaka tu występuje, jest tak niesamowicie przyjemna, że aż chce się do niej wracać. Myślę, że Santiago jest pozycją nie tylko dla najmłodszych i rodzice będą bawić się równie dobrze. Wiadomo, to nie jest tytuł dla kolekcjonera gier planszowych, który poszukuje czegoś łatwego na swoją półkę. Chociaż, kto wie… Jeśli ktoś ma ochotę spróbować albo chodzi mu po głowie zakup, to dlaczego nie? W końcu każdy z nas jest w głębi duszy dzieckiem! Ja jestem bardzo mile zaskoczona prostotą Santiago oraz tym jak bardzo stawia na rozwój dziecka, który jest szalenie istotny.

Santiago
Zdjęcia - Karolina Adamczyk | @adamczykarolinaa

Jest jednak jeden element, który podoba mi się najbardziej. Mowa oczywiście o zaciekłej rywalizacji. Możliwość odcinania przeciwników od wody, licytacje… Czuć ten element negatywnej interakcji między graczami, co sprawia, że rozgrywka staje się ciekawsza i jednocześnie emocjonująca. Jednymi słowy nie ma nudy, a to przecież jest najważniejsze!

Santiago
Zdjęcia - Karolina Adamczyk | @adamczykarolinaa

WARTO!

Jeśli szukacie fajnego oraz edukacyjnego tytułu dla swoich pociech, to z czystym sumieniem polecam Wam Santiago. Często wybór prezentów dla dzieciaków nie należy do najłatwiejszych, ponieważ sami nie wiemy, ile dany produkt może być warty oraz czy będzie spełniał nasze oczekiwania. W tym wypadku nie ma co się długo zastanawiać planszówka wymiata pod każdym względem. Z pewnością nie zawiedzie podczas rodzinnej rozgrywki i jednocześnie dostarczy sporo zabawy oraz uśmiechu!

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ