MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Wojna Światów – recenzja komiksu. Takiej wojny Midgard jeszcze nie widział.

Miłośnicy komiksów doskonale wiedzą, że czasami ciężko się połapać w seriach o superbohaterach. Do tej pory ze świata Marvela otrzymaliśmy Marvel NOW! i NOW! 2.0. Na przełomie 2021/2022 roku rozpoczął się restart linii wydawniczej w postaci Marvel Fresh i to właśnie pod jego szyldem ukazała się długo wyczekiwana Wojna Światów – jedno z najważniejszych wydarzeń we wspomnianym uniwersum. Czy w takim razie Jason Aaron sprostał oczekiwaniom fanów? Sprawdźmy!

Wojna Światów – recenzja komiksu. Takiej wojny Midgard jeszcze nie widział.

To było… tak dobre i intensywne!

Wojna Światów to nic innego jak opowieść o ataku dobrze znanego Malekitha na Midgard, czyli Ziemię. Do boju o swój świat stają najwięksi bohaterowie: Spider-Man, Punisher, Daredevil, Kapitan Ameryka, Iron Man, Ghost Rider i wiele wiele innych. Całe szczęście nie są oni pozostawieni sami sobie, ponieważ do wojny przyłączają się również herosi z Asgardu: Odyn, Freya, Hildegarda, Sif, a nawet Thori. Midgard jest jednym z dziesięciu światów, który postanowił oprzeć się Malekithowi Przeklętemu, dlatego wszyscy za wszelką cenę starają się odeprzeć siły wroga, jednocześnie łącząc swoje niepowtarzalne moce. Wszystko byłoby idealnie gdyby nie fakt, że w całej układance zabrakło jednego, najważniejszego elementu – Thora, który został uwięziony w świecie Lodowych Olbrzymów – Jotunheim. Jeśli bohaterom uda się odnaleźć syna Odyna w mroźnej krainie, to być może wojna zakończy się sukcesem i klęską Malekitha, ale o tym przekonacie się sami, sięgając po Wojnę Światów.

Przyznam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona fabułą oraz tym, w jaki sposób wydarzenia zostały przedstawione. Wielokrotnie historia toczyła się w paru miejscach jednocześnie, przez co można było poczuć się jakbyśmy podróżowali po światach Marvela. Czasami bywa tak, że w momencie kiedy fabuła rozgrywa się z kilku perspektyw, my jako czytelnicy odczuwamy chaos, zamieszanie i tracimy wątek, ponieważ zaczyna być tego po prostu za dużo. W przypadku Wojny Światów ani razu nie miałam wrażenia, że gdziekolwiek się pogubiłam. Wszystko jest przejrzyste i bardzo proste w odbiorze. Co więcej, czuć tutaj ogromną dynamikę, przez fakt, że co parę kartek przenosimy się z miejsca na miejsce.

Dodatkowo obecność humoru była dla mnie bardzo przyjemnym urozmaiceniem. Niejednokrotnie pojawiał się uśmiech na mojej twarzy, ponieważ wojownicy nie tracili ciętej riposty, podobnie jak ducha walki. 

Kreska jest równie dobra

Trzeba przyznać, że zaraz obok wartkiej akcji dumnie kroczy efekt wizualny w postaci nienagannej kreski autorstwa Russella Dautermana. Wszystkie te elementy powodują, że historia jest jeszcze przyjemniejsza w odbiorze. W mojej ocenie sceny walki są bardzo dobrze przedstawione z wielką dbałością o szczegóły, jednocześnie dodając sporo dynamizmu, która idealnie współgra z fabułą. 

Warto być obeznanym w świecie Marvela

Wojna Światów to nie jest tytuł dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę w komiksowym świecie Marvela. Tutaj muszę zaznaczyć, że jednak warto mieć o nim pojęcie, ponieważ spotykamy wiele kluczowych postaci i często występują nawiązania do ich życiorysu (Punisher, Daredevil, Wolverine, Iron Man, She-Hulk, Ghost Rider, Czarna Pantera, itd…), a akcja jest na tyle szybka, że nie ma tu miejsca na wyjaśnienie, kto jest kim. Co prawda na samym początku otrzymujemy rozpiskę, kogo możemy się spodziewać w trakcie przygody, co w mojej opinii jest bardzo przyjemne, lecz to raczej pełni rolę ściągawki/zapowiedzi niż szczegółowego opisu.

Dodatkowo Wojna Światów, to kolejny tom, który jest częścią sagi Jasona Aaona o wojnie superbohaterów z Malekithem, a co za tym idzie – znajomość serii takich jak Thor Gromowładny (Marvel NOW!), Grzech Pierworodny (Marvel NOW!), Thor (Marvel NOW!), Tajne Wojny (Marvel NOW!), Potężna Thor (Marvel NOW! 2.0), Niegodny Thor (Marvel NOW! 2.0) oraz Thor (Marvel Fresh) jest kluczowa. Dlatego, zanim sięgniecie po Wojnę Światów, warto zaznajomić się z wcześniej wspomnianymi seriami.

Ja chcę jeszcze raz!

Wojna Światów autorstwa Jasona Aarona, to pozycja, na którą warto było czekać. Z ogromnym bólem serca kończyłam ostatni rozdział, jednocześnie mając w głowie kultowy tekst ze Shreka “Ja chcę jeszcze raz!”. Cały czas czułam chęć przeczytania jeszcze jednego rozdziału, ponieważ całość wciągnęła mnie bez opamiętania. Z wypiekami na twarzy wyczekuję kolejnych tomów z sagi, która zasługuje na uwagę w każdym stopniu. Jak ktoś się zastanawia czy warto, to mówię trzy razy tak i wciskam złoty przycisk, bo jest to pozycja obowiązkowa!

Jeśli jednak czujecie potrzebę nadrobienia wcześniejszych serii (a tak jak wspomniałam wyżej – znajomość jest tutaj wisienką na torcie) i nie macie pojęcia, od czego zacząć, to poniżej znajduje się rozpiska, od którego momentu należy rozpocząć przygodę u boku Thora.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ