Unpacking – recenzja gry – Relaks w czystej postaci.

UDOSTĘPNIJ

Macie już dość tytułów AAA? Chcielibyście się po prostu odstresować po ciężkim dniu w pracy lub w szkole? Jeśli na obydwa pytania odpowiedzieliście twierdząco, to mam dla was grę wręcz idealną, ale ostrzegam, jest pełna kartonów. Zapraszam do recenzji gry Unpacking

Cały świat zawalony kartonami

Unpacking to niepozorna gra od czteroosobowego, australijskiego studia Witch Beam. Dobra, ale co właściwie będziemy tutaj robić? Tak, jak nazwa wskazuje, naszym zadaniem będzie rozpakowywanie kolejnych kartonów po przeprowadzce. Gra składa się z kilku poziomów, z których każdy jest osobnym mieszkaniem pełnym kartonów. Zadanie jest proste, otwieramy każde pudełko z osobna i wyciągamy kolejne przedmioty, które musimy ustawić w odpowiednim miejscu, dzięki czemu zakończymy przeprowadzkę. Wbrew pozorom rozpakowywanie kolejnych pudeł sprawia naprawdę wiele przyjemności i odpręża człowieka po naprawdę ciężkim dniu. Ogromną rolę odgrywa tutaj również spokojny soundtrack, jak i przepiękna, pikselowa oprawa graficzna. Do dyspozycji mamy naprawdę wiele przedmiotów możemy je odkładać na półki, biurka czy też wkładać je do wnętrz szaf i szafek. Niektóre przedmioty nawet schowamy pod łóżko, bo nie ma niczego złego w chowaniu tam niektórych przedmiotów. Spójrzcie lepiej pod swoje i od razu to potwierdzicie.

Sprawdź też: The Chant – recenzja gry – Gdy sekta zaprasza cię na odludną wyspę, wiedz, że coś się dzieje

Fabuła wycięta z kartonu?

Unpacking to gra bez dialogów i jakichkolwiek postaci na ekranie. Podczas całej rozgrywki jesteśmy tylko my i pomieszczenia pełne kartonów. Przez całą zabawę nie zobaczymy żadnej żywej duszy, choć wnętrza i przedmioty, które będziemy ustawiać, powiedzą nam wystarczająco dużo na temat naszej bohaterki. Dowiemy się naprawdę wiele o jej pasjach i ogólnie całym życiu. Przedstawiona tutaj opowieść jest  niezwykle subtelna. Rzeczy wypakowywane z licznych kartonowych pudełek podkreślają charakter i osobowość protagonistki. Autentycznie sporo możemy z nich wyciągnąć, choćby powód rozwodu. Nawet na niektórych książkach uda się nam przeczytać ich tytuły, przez co poznamy naprawdę dobrze naszą anonimową bohaterkę. 

Ciekawym motywem jest to, że każdy poziom to nie tylko inne mieszkanie, ale także kolejny etap życia protagonistki. Zaczynamy od udekorowania jej pierwszego dziecięcego pokoju, a przygodę kończymy z dorosłą już kobietą w jej wymarzonym domu. Wszystkie ważne wydarzenia z jej życia rozpoznamy dzięki temu, co rozpakowujemy: nowy komputer, męskie ubrania czy też nagrody związane z wykonywaną przez nią pracą. 

Pudła pełne emocji

Zabrzmi to może dziwnie, ale nawet się przywiązałem do tej bohaterki. Widząc jej sukcesy i porażki, ewidentnie czułem radość i współczucie w zależności od sytuacji. W ciągu całej rozgrywki wiele przedmiotów zobaczymy wielokrotnie, ale nie będą one zawsze wyglądały identycznie. Z czasem wszystko się starzeje i zmienia np. ulubiony kubek naszej bohaterki, który delikatnie się uszkodził, a kolekcja filmów i gier znacznie się powiększa. Warto zwracać na to uwagę, gdyż w kilku miejscach zrozumienie sytuacji, w jakiej postać się znalazła, znacznie ułatwi ich rozmieszczenie. 

Karton jest taki, jaki każdy widzi 

Gameplay może nie jest bardzo rozbudowany, mogę wręcz powiedzieć, że banalnie prosty, jednakże jest niesamowicie satysfakcjonujący. Osobiście czułem niemałą dumę, rozpakowując ostatnie pudełko i ustawiając ostatnie obiekty na swoje miejsce. Samo układnie jest na tyle przyjemne, że spędzałem kolejne minuty na odpowiednim porządkowaniu pudełek z płytami, aby pasowały do siebie kolorystycznie i wielkością. Oczywiście sama gra aż takiej dokładności od nas nie wymaga, ale po prostu się wciągnąłem i jakoś tak samo wyszło. 

Jedynym większym minusem Unpacking jest jego długość. Tytuł ukończyłem mniej więcej w trzy godziny, dla wielu może to być czas idealny, żeby się nie znudzić tym tytułem. Jednak mi ciągle było mało, aż do tego stopnia, że postanowiłem wbić wszystkie osiągnięcia, przez co mogłem spędzić z grą trochę więcej czasu. 

Podsumowując, Unpacking niesamowicie mnie odprężył i żaden tytuł, który ostatnio ogrywałem, tego nie dokonał, a zrobiła to taka mała niepozorna gierka. Moim zdaniem warto dać jej szansę, bo możecie się naprawdę mile zaskoczyć. Dla mnie jest to jedno z niespodziewanych odkryć roku! Osobiście polecam każdemu, żeby opróżnić głowę z niepotrzebnych emocji. 

Sprawdź też: Super Mario Bros. Wonder – recenzja gry – Zdumiewająco cudowna. 

Zalety

Subtelna fabuła, niewidoczne na pierwszy rzut oka,
Niezwykle relaksujący gameplay,
Przepiękna pixel artowa grafka,
Odprężający soundtrack.

Wady

Ogólnie brak jakichkolwiek, ale dla mnie mogłaby być troszkę dłuższa

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy firmie GOG.

Najnowsze artykuły w kategorii gry

W Jądrze Ciemności-Recenzja A Plague Tale: Innocence
10cze

W Jądrze Ciemności-Recenzja A Plague Tale: Innocence

 Kataklizmy na świecie stanowią nieodzowny element ziemskiego ekosystemu, jednocześnie zmieniając…

Indika – recenzja gry – Meta horror, który chyba chce za bardzo
29maj

Indika – recenzja gry – Meta horror, który chyba chce…

Zapowiedzi Indiki obiecywały nam grę kontrowersyjną, jawnie krytykującą kościół oraz…

Helldivers 2 – Recenzja- Zachłyśnij się Demokracją!
27maj

Helldivers 2 – Recenzja- Zachłyśnij się Demokracją!

Przywdziej swoją zbroję, doczep pelerynę i ruszaj jako mieszkaniec Super…

Rise of the Ronin – recenzja gry – Męczące, nudne i mało angażujące doświadczenie
20maj

Rise of the Ronin – recenzja gry – Męczące, nudne…

Rise of the Ronin to kolejna gra, która udowodniła mi…