MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

The Silent Sea – recenzja serialu. Netflixowy księżyc z nieba spadł, skończył się video film.

Sukces Squid Games otworzył Polaków na azjatyckie produkcje. Cierpiący na serialowego kaca fani krwawych igrzysk śmierci zastanawiali się co oglądać dalej. Do eksploracji Netflixa może zniechęcić mnogość koreańskich dram w katalogu. Dlatego przychodzę do Was z kolejnym wartym obejrzenia tytułem – The Silent Sea.

The Silent Sea – recenzja serialu. Netflixowy księżyc z nieba spadł, skończył się video film.

Woda cenniejsza niż złoto

W dystopijnej przyszłości zasoby wody kurczą się z roku na rok, według prognoz specjalistów w ciągu kolejnej dekady ilość wody pitnej zmniejszy się o kolejne 40 %. Dostęp do bezcennego zasobu jest reglamentowany, ludzie są podzieleni na klasy – od tego, do której z nich należą, zależy, ile cieczy mogą pobrać ze stacji przypominającej bankomat. Obywatele buntują się, w punktach poboru regularnie dochodzi do bijatyk. Każdy chce żyć. Posiadanie zwierząt jest odradzane, czworonożni przyjaciele są poddawani masowej eutanazji na koszt Państwa.

Główną bohaterką jest Ji-an Song (Doona Bae) znana naukowczyni, która jako badaczka dołącza do wyprawy kosmicznej na Księżyc. Celem misji jest dotarcie do bazy i przewiezienie w nietkniętym stanie tajemniczych próbek. Kierują nią osobiste pobudki, które nie są znane od początku, ale można się domyślić, że mają związek z jej siostrą. Ekspedycja ma najwyższy priorytet, jeżeli zostanie zwieńczona sukcesem, wszyscy jej uczestnicy otrzymają najwyższą klasę A, dzięki której będą mogli być pewni dostępu do wody.

Kadr z serialu The Silent Sea

Najtrudniejsza misja

Cała grupa jest nastawiona pozytywnie, przed startem statku żartom nie ma końca. Szybko okazuje się jednak, że nic nie idzie zgodnie z planem, a dotychczasowa przygoda zamieni się w nieustanną walkę o przetrwanie i pociągnie za sobą wiele ofiar.

Wisienką na torcie będzie odkrycie, że zwierzchnicy nie powiedzieli całej prawdy o projekcie, w którym uczestniczą i o tym co spotkało ich poprzedników. Załoga stanie przed dylematem, czy postępować zgodnie z procedurami i wypełniać rozkazy, czy odciąć się od ludzi z góry i przeżyć za wszelką cenę.

Nie wiem jak Wy, ale ja, gdy tylko wychodzi jakiś film bądź serial o tematyce lotu w kosmos, od razu muszę go obejrzeć. Uważam, że dla takich właśnie widowisk powstała kinematografia i efekty specjalne. W The Silent Sea robią one sporą robotę. Na wyróżnienie zasługuje również scenografia. Począwszy od samej stacji kosmicznej czuć tę klaustrofobiczność i kruchość, jedna wada konstrukcji może uśmiercić wszystkie przebywające w niej osoby. Sceneria wygląda bardzo naturalnie, zdjęcia planety zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Niestety na forach internetowych nie brak słów krytyki, że z science- fiction serial ten ma wspólne jedynie fiction. Mnie to bynajmniej nie przeszkadzało. Dziwić mogą jednak nie do końca przemyślane decyzje bohaterów, którzy będąc na obcej planecie i mając jakiekolwiek pojęcie o normach bezpieczeństwa, postępują niefrasobliwie by nie użyć słowa irracjonalnie. Część „dramatycznych” momentów bawi przez to do łez.

Kadr z serialu The Silent Sea

Podobnie jak w Squid Games czy Domu z papieru mamy do czynienia z grupą indywidualności, które różnią się moralnością, charakterem i odbiorem sytuacji, co będzie miało wpływ nie tylko na ich relację, ale też przebieg fabuły. Z niektórymi można bardzo łatwo się utożsamić i gorąco kibicować, część budzi odrazę i wiernie odtwarza czarny charakter, torpedując wysiłki innych. Przebieg wydarzeń może zaskoczyć widza, z odcinka na odcinek byłam coraz ciekawsza czy dobrze interpretuję to co widzę na ekranie. Pod koniec wszystkie kawałki układanki nabrały sensu. Nie zabrakło też znajomych twarzy, w obsadzie znajduje się Sung tae-Heo i Yoo Gong znani ze SG

Kadr z serialu The Silent Sea

Co zostawimy kolejnym pokoleniom?

Produkcja porusza bardzo aktualną w dobie kryzysu klimatycznego problematykę. W przyszłości na Ziemi nie ma już rzek i jezior, nic więc dziwnego, że marzeniem córeczki jednego z bohaterów jest zobaczenie ryby czy pływanie w wodzie. Inna kobieta oświadcza, że gdyby mogła wybrać jedną rzecz, na którą by miała ochotę przed śmiercią,to byłoby wzięcie prysznica, bo chciałaby znowu poczuć wodę na swojej skórze. Azja przypomina pustynne równiny, brakuje roślinności, a wilgotny niegdyś klimat jest teraz mglistym wspomnieniem. Nie sposób nie zdobyć się na refleksję, czy taka przyszłość nas czeka? Czy również będziemy skazani na poszukiwania potrzebnych surowców na innych planetach?

Kadr z serialu The Silent Sea

Czy warto?

The Silent Sea to dobry serial, jednak nie pozbawiony wad. Rozmachem i dopracowaniem przypomina hollywoodzką produkcję. Od początku ciekawi i trzyma w napięciu prawie do samego końca. Na docenienie zasługuje nagłośnienie, które puszczane na kinie domowym może przyprawić o zawał w straszniejszych momentach. Zachwycił mnie również muzyczny motyw przewodni wybrzmiewający w czołówce serialu. Jeżeli lubicie koreańskie kino, to jest to pozycja dla Was, jeżeli nie to też będziecie się dobrze bawić, bo nie jest to typowy orientalny film, przez poważną tematykę brakuje tutaj lekkości i odrobiny nazywanej przez sceptyków „azjatyckiej infantylności”.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ