REKLAMA

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera – recenzja komiksu – Mądry Sinister po szkodzie

Adam Aleksandrowicz

Opublikowano: 17 maja 2026

Spis treści

Co się stanie, gdy Mister Sinister przejmie kontrolę nad światem mutantów i zacznie traktować wszechświat jak własny eksperyment?

Grzechy Sinistera to kolejne wielkie wydarzenie w świecie mutantów. Mister Sinister obalił rząd Krakoi i przejął kontrolę nad światem. Powstrzymać go może jedynie sam… Sinister? Przygotujcie się na duże pokłady Sinistera w tym tomie!

 

Sinister Sinisterowi Sinisterem

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera to komiks, za który kocham czytać superbohaterszczyznę. Tym razem scenarzyści – Al Ewing, Kieron Gillen i Si Spurrier, mogli ponieść wodze fantazji, gdyż jest to historia z cyklu Co by było, gdyby… Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że wydarzenia z tego albumu raczej nie będą miały większego znaczenia dla przyszłości uniwersum, bo od początku przekraczane są granice absurdu. 

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera | egmont.pl

 

Już w Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men Sinister realizował swój niecny plan przejęcia kontroli nad Krakoą, wykorzystując do tego klony Moiry MacTaggert. Każda z nich to swego rodzaju zapis gry – gdy coś pójdzie nie tak, Essex może ją zabić i spróbować ponownie. Obserwujemy więc rzeczywistość, w której wielu mutantów (i nie tylko) posiada w sobie gen Sinistera.

REKLAMA

Po 10-ciu latach rządy Sinistera wydają się niezagrożone. Chimery, czyli mutanci łączący dwa geny X, a co za tym idzie dwie moce, w jednym ciele, dominują świat. Jednakże części mutantów udało się uniknąć zarażenia genem Sinistera i prowadzą rebeliancką wojnę przeciwko jego klonom. Na domiar złego okazuje się, że inni Sinisterowie zaczynają knuć przeciwko sobie, walcząc o dominację! Do tego wszystkiego ktoś skradł z laboratorium Moiry, więc Sinister utknął w tej linii czasu!

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera | egmont.pl

 

Wszystko jest Sinisterem

Ciekawym zabiegiem jest bezpośrednie odniesienie do konstrukcji znanej z Ród X/Potęgi X, w którym obserwowaliśmy wydarzenia i ich konsekwencje na przestrzeni 10 lat, 100 lat i 1000 lat. Wydarzenia szybko opuszczają Krakoę i przenoszą się na teren całego świata, a nawet jeszcze dalej. Nie ma miejsca, do którego nie dotarł Sinister. Dodatkowo przez setki i tysiące lat rebelianci pod wodzą Storm stoczyli niezliczone wojny, założono nowe grupy i sojusze oraz wykształciła się nowa religia. 

Jest to kawał niesamowicie kreatywnego komiksu. Wątki intryg i knucia przeplatają się z wielkimi starciami między bohaterami. Fabuła pędzi na złamanie karku. Momentami wszystko dzieje się aż za szybko – pierwszy zeszyt to istna jazda bez trzymanki i ustawianie pionków pod resztę tomu. Osobiście poczytałbym bardziej szczegółowo, jak niektóre wątki się rozgrywają i mają wpływ na bohaterów, ale rozumiem, że komiks superbohaterski rządzi się swoimi prawami. Jestem fanem tego, że w serii Storm i bractwo mutantów mamy napisy opisujące kontekst wydarzeń stylizowany na wstęp z Gwiezdnych Wojen <3

Dodatkowo oprawa graficzna przygotowana między innymi przez Andreę Di Vito, Paco Medinę i Lucasa Wernecka buduje niesamowity klimat. Choć jest to stosunkowo prosta i typowa kreska dla komiksu superbohaterskiego, to jest schludna i czytelna, mimo że rysownicy mają lekko inny styl, to całość pozostaje spójna.

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera | egmont.pl

 

Przygadał Sinister Sinisterowi

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera to naprawdę świetna pozycja. Scenarzyści wykorzystali formułę alternatywnej rzeczywistości do maksimum. Nie wszystko działa idealnie, tempo bywa zbyt szybkie, a część wątków aż prosi się o rozwinięcie. Jednak całość nadrabia kreatywnością i ogromną skalą wydarzeń. Zdecydowanie warto przeczytać!

Sprawdź też poprzednie tomy:
– Przeznaczenie X. X-Men. Tom 1 – recenzja komiksu – Wszystko zaczyna się sypać?
– Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 – recenzja komiksu – Wyżyny żenady
– Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men – recenzja komiksu – Dwunastu gniewnych mutantów
– Przeznaczenie X. X-Men. Tom 2 – recenzja komiksu – Krakoa w ogniu problemów

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 2 – recenzja komiksu – W końcu dobra historia z Wolverinem?

ZALETY +

WADY -

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

Jestem zagubionym aniołem — recenzja komiksu — Kryminał Barceloński powraca w świetnym stylu

Jestem zagubionym aniołem — recenzja komiksu — Kryminał Barceloński powraca w świetnym stylu

Starfield [PS5] – recenzja gry – Kosmiczna odyseja z ludzkimi problemami

Starfield [PS5] – recenzja gry – Kosmiczna odyseja z ludzkimi problemami

Diabeł ubiera się u Prady 2 – recenzja filmu. Project Runway. Moda się zmieniła, Miranda nie. Czy to wystarczy?

Diabeł ubiera się u Prady 2 – recenzja filmu. Project Runway. Moda się zmieniła, Miranda nie. Czy to wystarczy?

Ranger’s Path National Park Simulator – recenzja gry PC. Tu nic nie musi się dziać, żebyś nie mógł przestać

Ranger’s Path National Park Simulator – recenzja gry PC. Tu nic nie musi się dziać, żebyś nie mógł przestać

Ride 6 – recenzja gry XSX. Motocyklowa obsesja zamknięta w symulatorze.

Ride 6 – recenzja gry XSX. Motocyklowa obsesja zamknięta w symulatorze.

Zwiastun Burz – Recenzja Książki – Chaos i Przeznaczenie zawsze Cię dopadną

Zwiastun Burz – Recenzja Książki – Chaos i Przeznaczenie zawsze Cię dopadną