REKLAMA

MFKiG 2026 – relacja – Strefa gier niezależnych

Adam Aleksandrowicz

Opublikowano: 26 września 2026

Spis treści

W tym roku, dzięki uprzejmości Fornixa Games, mogłem zawitać na MFKiG i posłuchać wielu ciekawych prelekcji, obkupić się komiksami, dostać kilka autografów, spotkać się z kolegami z redakcji grapodpada, ale przede wszystkim – porozmawiać i pograć w gry od polskich niezależnych deweloperów! Zapraszam na moją małą przygodę po różnych zakątkach giereczkowa!

 

Arena gamingowa

Niesamowicie cieszę się, że taka impreza odbywa się w Łodzi. Cała strefa growa robi wrażenie. Uczestnicy mają dostęp do komputerów i konsol z różnych epok, dzięki czemu młodsi gracze mogą zobaczyć, jak kiedyś wyglądał sprzęt. I widziałem, że strefa retro cieszyła się zainteresowaniem, bo sporo dzieciaków rzeczywiście siedziało i grało! Dodatkowo można było zagrać na flipperach i ja nie omieszkałem nie skorzystać! Dacie wiarę, że nigdy nie miałem okazji zagrać na żywo na takim sprzęcie? Grałem tylko w windowsowego pinballa! Muszę przyznać, że ciekawe doświadczenie.

Jednak jednym z moich ulubionych punktów jest strefa gier niezależnych, gdzie twórcy pokazują swoje projekty i zbierają feedback, aby finalny produkt był najlepszy! Fajne, że znalazało się również miejsce dla gier ze studenckiego koła ZTKG, gdzie studenci mogą pochwalić się swoimi grami. 

REKLAMA

Dwa lata temu na MFKiG trafiłem na Clockwork Rabbit – grę logiczną stworzoną przez OnionMilk. Czy w tym roku również jakiś tytuł przyciągnął moją uwagę?

Gry, które mnie zainteresowały

Spektrum moich zainteresowań jest ogromne, więc nie byłem w stanie zagrać we wszystkie gry prezentowane w strefie gier niezależnych gry. Dodatkowo naprawdę było sporo chętnych, żeby przetestować tytuły, więc części tylko się przyglądałem. Część gier znałem wcześniej, więc nie chciałem zabierać miejsca – zamieniłem jedynie kilka słów z twórcami.

 

God Machines od Fornixa Games

God Machines to turowe RPG taktyczne z elementami roguelike, w którym wcielamy się w świadomą sztuczną inteligencję walczącą o przetrwanie w postnuklearnym świecie. Najważniejszym elementem jest tu składanie własnych oddziałów z ludzi, syntetyków i maszyn. Każdego członka drużyny możemy wyposażyć w moduły i dopasować go do własnego stylu gry. Twórcy jako inspiracje wymieniali między innymi X-COM, Heroes III i Warhammer 40K, a ja dorzuciłbym do tego jeszcze trochę Darkest Dungeon. Aktualnie można dodać grę do listy życzeń na Steam!

Death Pong od Circle of Rats

Nie mógłbym nie wspomnieć o moich znajomkach z koła naukowego HelloIT, którzy również od kilku lat tworzą swoją grę. Pierwszy raz grałem w Death Pong dwa lata temu i widać ogromny postęp! To wariacja na temat Beer Ponga, ale z horrorowym zacięciem – tutaj gra toczy się dosłownie na śmierć i życie. Naprawdę może uzależnić! Aktualnie można zagrać w demo na Steam!

Nycto od Gleaming Geckos

Nycto to logiczny horror w surrealistycznym, nieeuklidesowym świecie, gdzie sama przestrzeń staje się zagadką. Wcielamy się w badacza, który po tajemniczym wypadku trafia do innego wymiaru i rusza na poszukiwania swojej zaginionej córki. Na miejscu czekają na nas opuszczone lokacje, zagadki przestrzenne i coś, co zdecydowanie nie powinno tam być. Rozmawiałem z twórcami i moim pierwszym skojarzeniem był Portal, ale po chwili stwierdziłem, że klimatem bliżej mu jednak do Antichamber. Mój zdecydowanie mój typ gry, więc czekam! Aktualnie można zagrać w demo na itch.io!

Rayborne od Stoneware Game Studio

Biję się w pierś, bo nie zrobiłem zdjęcia na stanowisku! Za to rozmawiałem z twórcami, mówiłem, że znam grę i czekam na pełną wersję! Rayborne to gra logiczna oparta na laserach i fizyce. Zaginamy, łączymy i rozdzielamy wiązki światła, rozwiązując kolejne zagadki. Widać tu inspiracje Portalem, ale mi przypomina też The Entropy Centre! Aktualnie można zagrać w demo na Steam!

Grobnopolis od BananaDevJeff

Grobnopolis to horror, w którym wcielamy się w elektryka i dozorcę bloku. Gdy miasto pogrąża się w panice, próbujemy odkryć, co właściwie się wydarzyło, korzystając z gazet, rozmów i słuchając audycji radiowych. Lubię, gdy gra dzieje się w mieście utrzymanym w klimatach zbliżonych do Polski. Dodatkowo na ścianie wisi obraz papieża Polaka, a to zawsze na plus. Aktualnie można dodać grę do listy życzeń na Steam!

The Attic: Fear of the Dark od Scratched Lizard Studio

The Attic: Fear of the Dark to również horror z perspektywy pierwszej osoby. Miałem okazję zagrać w dwa poziomy – pierwszy rozgrywa się na pędzącej zabawkowej kolejce, gdzie pod presją czasu musimy przedostać się przez wagony na początek składu. W drugim zaś, już w spokojniejszych okolicznościach (jeżeli można tak powiedzieć o horrorze), zwiedzałem dom i rozwiązywałem zagadki logiczne oraz środowiskowe. Również moje klimaty, ciekawie się w to grało. Rozmawiałem z twórcami i mówili, że dużo ludzi widzi inspiracje Amnesią: Mroczny Obłęd i osobiście uważam to za super porównanie, bo Amnesia jest świetnym tytułem! The Attic jest jednak jeszcze na bardzo wczesnym etapie produkcji, więc obecnie nie jest publicznie dostępny.

Pawtners od Catnip Addict

Pawtners to kooperacyjna gra przygodowa, w której wcielamy się w dwa zakochane koty próbujące wydostać się ze schroniska i wrócić do domu. Po drodze wspólnie rozwiązujemy zagadki i omijamy kolejne przeszkody. Ma przy tym bardzo przyjemny, cozy klimat i wygląda jak coś idealnego do wspólnego grania. Jedyny minus jest taki, że w najbliższym czasie wychodzi podobna gra. Aktualnie można zagrać w demo na itch.io!

Foxy Dumplings od Soft Crunch Games S.A.

Myślę, że tutaj należy się honorowe miejsce dla gry od Grześka Wątroby aka Okiem Deva. W Foxy Dumplings prowadzimy własny food truck, gotujemy pierogi z całego świata i poznajemy nowych ludzi. Cozy gier nigdy za wiele, tym bardziej że ta ma naprawdę fajny motyw przewodni i przepiękną oprawę audiowizualną! Aktualnie można zagrać w demo na Steam!

Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

 Północna Droga. Tom II. Pasja według Einara. Trzy Młode Pieśni – Recenzja książki – Każde pokolenie pisze własną sagę

 Północna Droga. Tom II. Pasja według Einara. Trzy Młode Pieśni – Recenzja książki – Każde pokolenie pisze własną sagę

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

The Blood of Dawnwalker, czyli jak radzimy sobie z własnymi demonami. Felieton Pod Pada

The Blood of Dawnwalker, czyli jak radzimy sobie z własnymi demonami. Felieton Pod Pada

JEDEN KROK OD ŚMIERCI – RECENZJA FILMU NIE PATRZ W DÓŁ 2 

JEDEN KROK OD ŚMIERCI – RECENZJA FILMU NIE PATRZ W DÓŁ 2 

Księżniczka, nóż i narrator – recenzja gry Slay the Princess

Księżniczka, nóż i narrator – recenzja gry Slay the Princess

Niebo nad Normandią – recenzja filmu – Los zapisany w chmurach

Niebo nad Normandią – recenzja filmu – Los zapisany w chmurach