REKLAMA

Władza absolutna. Ruch Oporu. Tom 2 – recenzja komiksu – Wojna wkracza w decydującą fazę

Kuba Judek

Opublikowano: 7 czerwca 2026

Spis treści

Po pierwszym tomie byłem pozytywnie zaskoczony. Historia miała ciekawy pomysł, dobrze wykorzystywała motyw bohaterów pozbawionych mocy i całkiem sprawnie budowała napięcie wokół działań Amandy Waller. Drugi tom nie próbuje wymyślać wszystkiego od nowa. Zamiast tego rozwija rozpoczęte wcześniej wątki i skupia się na konsekwencjach wydarzeń, które wywróciły świat DC do góry nogami. Zapraszam do recenzji. 

 

Bohaterowie zaczynają odzyskiwać inicjatywę

W poprzednim tomie największe wrażenie robiło obserwowanie herosów zmuszonych do działania bez swoich największych atutów. Natomiast w drugim ten motyw nadal jest obecny, ale ciężar historii przesuwa się nieco bardziej w stronę organizowania oporu przeciwko Waller i jej imperium kontroli. Bohaterowie przestają jedynie reagować na kolejne ruchy przeciwnika i w końcu zaczynają przejmować inicjatywę. Dzięki temu historia nabiera większej dynamiki, a stawka staje się bardziej odczuwalna.

Władza absolutna. Ruch Oporu. Tom 2 | egmont.pl

 

Amanda Waller nadal rozdaje karty

Amanda Waller nadal jest główną siłą napędową wydarzeń i wciąż sprawia wrażenie osoby mającej plan na każdą sytuację. To jednocześnie zaleta i wada tej historii. Z jednej strony Waller pozostaje bardzo przekonującą antagonistką, której działania wynikają z określonej wizji świata. Z drugiej strony pojawiają się momenty, kiedy jej przewaga wydaje się wręcz przesadzona. Czasami trudno uwierzyć, że praktycznie cała społeczność bohaterów ma aż takie problemy z przełamaniem jej kontroli.

REKLAMA

 

Większa skala, ale bez utraty kierunku

Drugi tom jeszcze mocniej rozbudowuje skalę wydarzeń. Pojawia się więcej bohaterów, więcej lokacji i więcej równoległych wątków. Na szczęście Mark Waid nadal dość sprawnie nad tym panuje. Nie oznacza to, że każda postać dostaje odpowiednią ilość miejsca. Tak jak wcześniej, część bohaterów pełni przede wszystkim rolę tła dla najważniejszych wydarzeń. Jednak główny wątek pozostaje czytelny, a tempo skutecznie zachęca do dalszego czytania.

Władza absolutna. Ruch Oporu. Tom 2 | egmont.pl

 

Rysunki nadal trzymają bardzo wysoki poziom

Pod względem wizualnym seria nadal prezentuje się świetnie. Dynamiczne kadry, efektowne sceny akcji i bardzo dobra czytelność sprawiają, że nawet najbardziej widowiskowe fragmenty nie zamieniają się w chaos. Przy tak dużej liczbie bohaterów łatwo byłoby pogubić się w tym, co dzieje się na planszy, ale artyści dobrze radzą sobie z prowadzeniem narracji. Komiks wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać duży event. 

 

Nie wszystkie problemy zniknęły

Największe zastrzeżenia pozostają podobne jak w przypadku pierwszego tomu. Amanda Waller nadal bywa niemal nieomylną przeciwniczką, a część postaci drugoplanowych nie dostaje wystarczająco dużo czasu, by naprawdę wybrzmieć. Momentami można też odnieść wrażenie, że niektóre rozwiązania fabularne służą przede wszystkim utrzymaniu tempa historii. Nie psuje to całości, ale sprawia, że nie wszystkie zwroty akcji mają taką samą siłę oddziaływania.

Sprawdź też: Mroczni Rycerze ze Stali. Wszechzima – recenzja komiksu – Zima, która kąsa jak stal

Władza absolutna. Ruch Oporu. Tom 2 | egmont.pl

 

Czy to działa?

Ruch Oporu skutecznie rozwija pomysły przedstawione wcześniej i utrzymuje poziom, który pozytywnie zaskoczył mnie przy okazji pierwszej części. To nadal historia oparta nie tylko na widowiskowych starciach, ale także na motywach kontroli, manipulacji i walki o wpływy. Najważniejsze jest jednak to, że seria nie traci rozpędu. Widać, że wydarzenia prowadzą do dużego finału. Jeśli podobał wam się pierwszy tom, drugi powinien spełnić oczekiwania i zachęcić do sięgnięcia po zakończenie tej historii.

Sprawdź też poprzednie tomy:
Władza absolutna. Pozbawieni mocy. Tom 1 – recenzja komiksu – Gdy bohaterowie tracą wszystko

ZALETY +

WADY -

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Kuba Judek

Miłośnik gier, seriali i literatury fantastycznej. Do bólu zakochany w różnorakich światach postapo. Wolny czas spędzam na eksplorowaniu Zony czy wyniszczonej Moskwy. Również uwielbiam wypady do opustoszałych grobowców wraz z panią archeolog Larą Croft. Swoją pasją staram się zarażać innych poprzez mój Instagram @fanatyk_postapo

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

Radiant Black. Tom 4: Dwa w jednym – recenzja komiksu – Superbohater na pół etatu

Radiant Black. Tom 4: Dwa w jednym – recenzja komiksu – Superbohater na pół etatu

Saros – recenzja gry. Dobra gra, który żyje w cieniu poprzednika

Saros – recenzja gry. Dobra gra, który żyje w cieniu poprzednika

Na pochybel wrogom plemienia i problemom technicznym! Opinia na temat Kromlech

Na pochybel wrogom plemienia i problemom technicznym! Opinia na temat Kromlech

Gwiezdne Wojny: Mandalorian i Grogu – recenzja filmu – Epizod serialu rozciągnięty do miana pełnometrażowego filmu, czyli gwiezdny recycling

Gwiezdne Wojny: Mandalorian i Grogu – recenzja filmu – Epizod serialu rozciągnięty do miana pełnometrażowego filmu, czyli gwiezdny recycling

Rekiny na fali. „Morderczy żywioł” – recenzja filmu

Rekiny na fali. „Morderczy żywioł” – recenzja filmu

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera – recenzja komiksu – Mądry Sinister po szkodzie

Przeznaczenie X. Grzechy Sinistera – recenzja komiksu – Mądry Sinister po szkodzie