REKLAMA

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3 – recenzja komiksu – Beast vs Wolverine

Adam Aleksandrowicz

Opublikowano: 24 czerwca 2026

Spis treści

Wyobrażacie sobie, co mogłoby się stać, gdyby jeden z najinteligentniejszych mutantów, chcąc zapewnić bezpieczeństwo Krakoi, posunął się do niewyobrażalnych czynów? Myślicie, że najgorsze było zabicie Wolverine’a i wskrzeszenie go jako maszyna do zabijania? Nic bardziej mylnego…

 

Armia klonów

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3 jest bezpośrednią kontynuacją drugiego tomu. Beast zostaje zabity przez Wolverine’a, ale szybko okazuje się, że jego śmierć jest jedynie chwilową niedogodnością. Był on bowiem doskonale przygotowany na taką ewentualność i zawczasu stworzył całą armię klonów… samego siebie! Jakby tego było mało, przygotował również drugą armię złożoną z klonów Logana. Mister Sinister może teraz buty czyścić Beastowi! Lubię takie nieoczywiste kierunki, w jakich scenarzyści prowadzą bohaterów, bo to daje pole do popisu i zabawy formułą. Choć właściwie, czy rozwój Beasta w tym kierunku jest aż tak nieoczywisty? (Dark Beast, pamiętamy <3)

Hank w wyrachowany sposób i w pełnej świadomości swoich działań posunie się do wszystkiego, żeby uchronić swój ukochany kraj przed jakimkolwiek zagrożeniem. Gdy tylko dowie się, że ktoś zagraża Krakoi od razu wysyła na niego oddział swoich Broni X w postaci pierwotnych i bestialskich Wolverinów.

REKLAMA
Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3 | egmont.pl

 

Beast vs Wolverine

Benjamin Percy w końcu trafił w mój czuły punkt – napisał historię nieoczywistą i pokazującą powolną destabilizację państwa mutantów. Nikt nie panuje nad sytuacją, każdy gra pod siebie, walcząc OCZYWIŚCIE w imię większego dobra. Dodatkowo nie zapomina o tym, co fani Logana lubią najbardziej – brutalne pojedynki i morze krwi wylewające się z bohaterów. Mimo że Logan i spółka w głównej mierze walczą z Beastami i Wolverine’ami, to całość czyta się zaskakująco dobrze i faktycznie czuć stawkę wydarzeń. Od początku poprzedniego tomu czuć jednak, że Logan prędzej czy później wróci do swojego status quo. i odzyska w pełni świadomość.

Wizualnie jest poprawnie – Juan Jose Ryp ciekawie buduje klimat poprzez kontrast pomiędzy niebieskim i pomarańczowym. Co w sumie pasuje również do głównych bohaterów konfliktu – Beasta i Wolverine’a. Dodatkowo bardzo podobała mi się scena wykwintnej kolacji, w której Beast prowadząc poważną rozmowę w międzyczasie w bardzo niechlujny sposób wcina homara. Ta sekwencja idealnie oddaje stan, w jakim aktualnie znajduje się Hank – niby inteligentny i poważny przedstawiciel homo superior, ale jednak w środku siedzi w nim ta bestia.

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3 | egmont.pl

 

Dobrze już było…

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3 to jedna z ciekawszych historii Benjamina Percy’ego z Loganem w roli głównej. Autor nie skupia się wyłącznie na brutalnych starciach i efektownych scenach akcji, ale wykorzystuje konflikt Wolverine’a z Beastem do pokazania, jak daleko można posunąć się w imię bezpieczeństwa. Paradoksalnie to nie Logan okazuje się tutaj największą bestią. Choć od początku wiadomo, że część zmian nie pozostanie z bohaterami na stałe.

Dobrze już było… Krakoa coraz wyraźniej pęka w szwach, a wydarzenia z tego tomu pokazują, że państwo mutantów zmierza ku nieuchronnej katastrofie.

Sprawdź też poprzednie tomy: 
– Przeznaczenie X. X-Men. Tom 1 – recenzja komiksu – Wszystko zaczyna się sypać?
– Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 – recenzja komiksu – Wyżyny żenady
– Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men – recenzja komiksu – Dwunastu gniewnych mutantów
– Przeznaczenie X. X-Men. Tom 2 – recenzja komiksu – Krakoa w ogniu problemów
Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 2 – recenzja komiksu – W końcu dobra historia z Wolverinem?

 

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

PRZESZŁOŚĆ WE MGLE – RECENZJA PIERWSZEGO SEZONU SERIALU WDOWIA ZATOKA 

PRZESZŁOŚĆ WE MGLE – RECENZJA PIERWSZEGO SEZONU SERIALU WDOWIA ZATOKA 

Helen z Wyndhorn — recenzja komiksu — Gotycka opowieść o sile fantazji

Helen z Wyndhorn — recenzja komiksu — Gotycka opowieść o sile fantazji

ZA FASADĄ UŚMIECHÓW – RECENZJA PIERWSZEGO SEZONU SERIALU ZNAJOMI I SĄSIEDZI 

ZA FASADĄ UŚMIECHÓW – RECENZJA PIERWSZEGO SEZONU SERIALU ZNAJOMI I SĄSIEDZI 

OSTATNIA SZANSA LUDZKOŚCI – RECENZJA FILMU PROJEKT HAIL MARY 

OSTATNIA SZANSA LUDZKOŚCI – RECENZJA FILMU PROJEKT HAIL MARY 

Toy Story 5 – recenzja filmu – Dzieci chcą nowoczesności, nie zlotu kombatantów

Toy Story 5 – recenzja filmu – Dzieci chcą nowoczesności, nie zlotu kombatantów
x-men 97 recenzja serialu

X-Men ’97 Sezon 2, czyli Marvel nie pozwala mutantom odetchnąć [PIERWSZE WRAŻENIA]

X-Men ’97 Sezon 2, czyli Marvel nie pozwala mutantom odetchnąć [PIERWSZE WRAŻENIA]