REKLAMA

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Jakub Trojanowski

Opublikowano: 23 września 2026

Spis treści

Kiedy myślimy o wikingach, od razu przed naszymi oczami stają topory, długie łodzie, najazdy i (całkiem błędnie) rogate hełmy. Nie zawsze jednak tak musi być – w końcu gdy jarlowie z drużynami wyruszali na morze, ich obejściami zajmowały się ich żony z drobnym wsparciem zarządców. Właśnie w tę stronę zdecydowała się spojrzeć Elżbieta Cherezińska. W jej tytułach z cyklu Północnej Drogi zamiast wojownika skupimy się przede wszystkim na jego żonie i trudnościach, które stawiał przed nią świat urządzony i rządzony przede wszystkim przez mężczyzn.

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Powrót na Północną Drogę po kilkunastu latach

Elżbieta Cherezińska po raz pierwszy pożeglowała ze swym piórem między norweskie fiordy już w 2009 roku. Na półkach księgarń zawitała wtedy Saga Sigrun, do której bardzo szybko dołączyły kolejne tomy serii. W bieżącym roku, a więc 17 lat po premierze pierwszego tomu, Wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się powrócić na Północną Drogę, czego owocem było wydanie w odstępie kilku miesięcy odświeżonego wydania całej serii. Zaszła jednak drobna zmiana, gdyż zamiast 4 osobnych tomów otrzymaliśmy dwa wydania zbiorcze. W skład pierwszego weszły więc Saga Sigrun oraz Ja jestem Halderd, natomiast drugie składa się z Pasji według Einara i Trzech Młodych Pieśni.

REKLAMA

Nowe wydanie wyróżnia się przede wszystkim całkiem sporą objętością. Prawie 800 stron treści zostało zamkniętych w twardej oprawie, a nieco inny kształt grzbietu powoduje, że tom jest obszerniejszy nawet od najgrubszej książki Tolkiena, wydawanej w tym samym formacie (150 × 230 mm). Okładkę zdobi ilustracja pełna odniesień do kultury nordyckich narodów, można odszukać pewne odniesienia zarówno do ich mitologii i kultury, jak i do wydarzeń z kart powieści. Sam styl przywodzi natomiast na myśl właśnie sztukę wikińską z czasów, w których autorka umieściła akcję swojego cyklu. 

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Czy wikingami rządziły kobiety?

Nie ma jednej prostej odpowiedzi. Owszem, z założenia na czele regionu stawał jarl, jednak bardzo często wypływał on ze swoją drużyną na wyprawy, które potrafiły trwać kilka miesięcy lub nawet lat. Wtedy na czele osady musiał stanąć ktoś inny z jego rodu – najczęściej kobieta, matka albo żona. To właśnie na ich barki spadała odpowiedzialność za codzienne zarządzanie majątkiem, opiekę nad poddanymi i przygotowania do kolejnej zimy. Muszę przyznać, że takie spojrzenie na świat zdecydowanie wyróżnia się spośród książek, które dotąd czytałem, także tych historycznych. Jest to jednak niczym powiew ciepłego powietrza wiosną, który sprawia, że ochoczo poznaję nieco inną perspektywę.

Elżbieta Cherezińska zdecydowała się właśnie im oddać na kartach pierwszych dwóch części Północnej Drogi. Sigrun była oczkiem w głowie swego ojca, który zasypywał ją podarkami. Gdy osiągnęła jednak odpowiedni wiek, zdecydował się wydać ją za sąsiedniego jarla. Zakochana z wzajemnością w swoim mężu uczy się stać na straży domowego ogniska, a z czasem planuje jak najlepszy los dla swego potomstwa. Halderd natomiast od dzieciństwa zmagała się ze stratami, wyszła za mąż, by uchronić swoich rodziców przed bankructwem. Dopiero po latach i urodzeniu pięciu synów spotyka swoją prawdziwą miłość, a niedługo po tym zaczyna własne panowanie w świecie, którym zarządzają przede wszystkim kobiety.  Każda z nich ma własne marzenia, ambicje i pragnienia, i choć obie odmiennie reagują na otaczające je reguły i wydarzenia, to ich losy są subtelnie z sobą splecione.

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Świat, który żyje między wierszami

Największym atutem pierwszego tomu Północnej Drogi jest moim zdaniem klimat. Świat fiordów, dawnych bogów, rytuałów i najazdów od zawsze przyciągał uwagę wielu ludzi. W końcu pewne motywy nordyckie zaobserwujemy także w dziełach samego Tolkiena. Elżbieta Cherezińska przenosi do momentu, w którym epoka wikingów zaczyna przechodzić w epokę chrześcijaństwa. Między politykę jarlów i stare niesnaski między rodami wkrada się więc kolejny element, który w miarę rozwoju wydarzeń zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę, w końcu przejście ze starej wiary do nowej to nie tylko przyjęcie chrztu czy zabieg polityczny, ale także zmiana światopoglądu i czasem utrata miejsca zarobku. 

W budowaniu klimatu pomagają również pojawiające się w powieści pieśni wykonywane m.in. przez skaldów. Jest to zabieg drobny, lecz bardzo skuteczny, gdyż świat przestaje być wyłącznie opisem dawnych obyczajów, a zaczyna brzmieć. Pieśni o bogach czy wielkich wydarzeniach przypominają, że dla bohaterów nie są one historią z odległej przeszłości, lecz częścią żywej tradycji przekazywanej między pokoleniami. Dobrze wpisuje się w to zamysł powieści, jakim jest przedstawienie zderzenia starego świata z nadchodzącym chrześcijaństwem. Jedna kultura zaczyna odchodzić, ale jej pieśni wciąż rozbrzmiewają w hallach.

Autorka dostarcza nam naprawdę malowniczą narrację, nierzadko skupiając się na szczegółach, o których byśmy nie pomyśleli. Możecie się zdziwić, ale opis bohaterki wyszywającej wzory na koszuli przeznaczonej dla członka rodziny potrafi naprawdę wciągnąć i pozwolić na dokładne wyobrażenie sobie tego procesu. Wie jednak, kiedy odpuścić szczegółowość na rzecz stworzenia atmosfery pełnej tajemnic i niedopowiedzeń, która towarzyszy konszachtom jarlów. 

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Niczym okręt przybijający do przystani

Nie mamy tu jednak do czynienia ze stereotypową „kobiecą literaturą”. Cherezińska sprawnie operuje silnie zarysowanymi emocjami i uczuciami swoich bohaterek, jednak nie posuwa się do uproszczeń czy wulgarności. Widoczne jest to zwłaszcza w scenach zbliżeń, w których autorka sprawnie posługuje się metaforami, by oddać oddanie, żar i namiętność (lub ich brak – nie każde zaaranżowane małżeństwo wybuchało potem ogniem miłości). W pamięć zapadło mi szczególnie zestawienie ze statkiem przybijającym do przystani. Nie bójcie się jednak, gdyż wspomniane sceny pełne uniesień są tylko ozdobą całej historii, bo jak dobrze wiemy jarlowie bywali w domu przez kilka miesięcy w roku, a gdy wyruszali na wyprawę, następowała szara codzienność pełna obowiązków i małych decyzji.

Północna Droga to nie jest twarda opowieść historyczna o wikingach – to historia o ludziach, którzy znaleźli się w trudnej dla nich sytuacji. Ich kultura i podania przekazywane przez pokolenia zderzają się nową religią i systemem urządzenia świata. Wywoływało to zapewne wiele wewnętrznych konfliktów i właśnie na nich Cherezińska skupia się w swoich powieściach. Sama przyznaje, że w tych postaciach, stojących na styku dwóch różnych światów, możemy dostrzec nas samych. Czyż przez to, że nasze otoczenie nieustannie ewoluuje, nie stoimy codziennie na progu czegoś nowego?

Północna Droga. Tom I. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd – Recenzja książki – Wikingowie, jakich jeszcze nie znacie

Nie tylko saga o wikingach

Północna Droga. Tom I nie jest książką pozbawioną wad. Miejscami tempo wyraźnie zwalnia, a osoby oczekujące nieustannej akcji mogą poczuć znużenie. Problemem dla niektórych czytelników może okazać się konstrukcja obu powieści – Ja jestem Halderd wraca do części wydarzeń znanych już z Sagi Sigrun, przedstawiając je jednak z innej perspektywy. Z jednej strony pozwala to lepiej zrozumieć bohaterki, z drugiej po raz kolejny czytamy o tych samych wydarzeniach. 

Mimo to Cherezińska stworzyła opowieść, której największą siłą są właśnie jej bohaterowie. Sigrun i Halderd różnią się charakterami, doświadczeniami i sposobem reagowania na świat, dzięki czemu nie da się ich sprowadzić do kategorii „silnych kobiet”. Równie dobrze wypada także połączenie wielkiej historii z codziennością – chrystianizacja, polityczne konflikty i zmiany kulturowe wpływają tutaj na małżeństwa, wychowanie dzieci, pracę i zwyczajne decyzje. Dzięki temu Północna Droga pokazuje epokę wikingów nie tyle z pokładu łodzi, co z wnętrza domów, w których na ich powrót czekano.

 

ZALETY +

WADY -

Za dostarczenie egzemplarza do recenzji dziękujemy wydawnictwu Zysk!
Jakub Trojanowski

Student medycyny, prywatnie wielki fan papierowego wydania Gwinta. Od dziecka pochłaniam książki i filmy o różnorodnej tematyce. W wolnych chwilach, przy pracy lub nauce zawsze w tle wybrzmiewa klasyczną i filmową. Zarówno w grach, jak i w życiu lubię nieszablonowo podchodzić do problemów. Nie mam ścisłej czołówki ulubionych uniwersów, ale podium zajmują Władca Pierścieni, Wiedźmin i Mass Effect. Co nie znaczy, że z chęcią nie podyskutuję, chociażby o Asasynach goniących po dachach Szturmowców Imperium Galaktycznego.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

The Blood of Dawnwalker, czyli jak radzimy sobie z własnymi demonami. Felieton Pod Pada

The Blood of Dawnwalker, czyli jak radzimy sobie z własnymi demonami. Felieton Pod Pada

JEDEN KROK OD ŚMIERCI – RECENZJA FILMU NIE PATRZ W DÓŁ 2 

JEDEN KROK OD ŚMIERCI – RECENZJA FILMU NIE PATRZ W DÓŁ 2 

Księżniczka, nóż i narrator – recenzja gry Slay the Princess

Księżniczka, nóż i narrator – recenzja gry Slay the Princess

Niebo nad Normandią – recenzja filmu – Los zapisany w chmurach

Niebo nad Normandią – recenzja filmu – Los zapisany w chmurach

Avengers. Niemożliwe Miasto. Tom 1 – recenzja komiksu – Kang, magia i Avengers

Avengers. Niemożliwe Miasto. Tom 1 – recenzja komiksu – Kang, magia i Avengers

Co obejrzeć na Crunchyroll? Top 5 anime na jesień!

Co obejrzeć na Crunchyroll? Top 5 anime na jesień!