MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Święcące dinozaury i powykręcane mutanty — spojrzenie na dodatek Camp Cretaceous DLC Pack

DLC! Wszyscy lubią DLC! Znasz kogoś, kto mu powiesz “choć idziemy kupić nowe DLC do Jurassic World Evolution 2” a ten ci powie, że tego nie lubi!? No właśnie! Dlatego dziś zajmiemy się najnowszym dodatkiem do wspomnianej gry.

Screen z gry Jurassic World Evolution 2

Świeć mój maleńki

Najnowszy dodatek o nazwie Camp Cretaceous DLC Pack to w sumie pierwszy taki pakiet, który dodaje sporo skórek dla obecnych już w grze dinozaurów,  ale nowych przedstawicieli mezozoicznej braci jest zaledwie dwóch, z czego jeden to hybryda. Początkowo obawiałem się, że tak niewielka ilość zawartości nie przekona fanów do nabycia, ale po ograniu jej, myślę, że każdy, kto spędza długie godziny w Jurassic World Evolution 2 powinien rozważyć zakup. Bo nowe wyglądy poszczególnych gatunków są po prostu fenomenalne! W Obozie kredowym (z ang. Camp Cretaceous) mieliśmy wiele urokliwych scen, zwłaszcza iż 3. sezon przyniósł cudowne, święcące parazaurolofy. Ci spokojni przedstawiciele hadrozaurów po otrzymaniu genu odpowiedzialnego za fluorescencyjne światło od razu mnie oczarowali i gdy tylko zobaczyłem, że trafią do gry, uśmiechnąłem się szeroko. I nie rozczarowałem się w żaden sposób — gdy przychodzi noc, wybiegł roślinożerców, zamienia się w prawdziwy festiwal kolorów.

Screen z gry Jurassic World Evolution 2

Z kolei fani Rózi także mają się z czego cieszyć, bo ankylozaur dostał skórkę, która kopiuje wygląd rozchwytywanego, ale zadziornego dinozaura. Charakter tego pancernego zwierza co prawda nie ulega zmianie, ale… cóż przynajmniej można go nazwać Rózia! Samego Bena nie ma w zestawie, ale patrząc na uciekających ludzi, gdy Rózia wydostała się z wybiegu cóż… myślę, że nie jest ona już skłonna do międzygatunkowych znajomości. Dla fanów mięsożarłów mamy rogatego Toro, (ale przed wybuchem) i cały gang barionyksów (Grim, Limbo i Chaos), które jak zwykle uwielbiają sprawiać problemy. Jednak co jak, co nie można im odmówić uroku osobistego. Nowe skórki dostały także takie gatunki jak Ouranosaurus, T-rex oraz Kentrosaurus. Wszystkie stylizowane na to, co dane nam było zobaczyć na przestrzeni 4. sezonów tego serialu animowanym.

Screen z gry Jurassic World Evolution 2

Co ja stworzyłem…

Bezapelacyjnie jednak największą gwiazdą dodatku jest Scorpios Rex, pierwsza hybryda stworzona przez doktora Wu. Na ekranie zadebiutował w 3. sezonie i z miejsca zyskał miano najstraszniejszego dinozaura w całym uniwersum Jurassic Park. Niepokojący sposób poruszania się, trujące kolce, mocno zniekształcona czaszka i przerażający ryk — Scorpios Rex jest potworem, jeszcze bardziej spaczonym niż Indoraptor. Jego obecność w parku znacząco podnosi ocenę dinozaurów, ale warto także wzmocnić ochronę — ten potwór chce zabijać wszystko, co widzi, nawet przedstawicieli własnego gatunku.

Cudowne jest to, że twórcy w pełni przenieśli jego ruchy znane z serialu, zwłaszcza jego kultową pozę, którą przeraził widzów oglądających Obóz Kredowy. Dodatkowo wyłapałem mały smaczek skierowany do fanów, bo ten gad ma szereg wad genetycznych, co nawiązuje do tego, że był pierwszym, średnio udanym eksperymentem doktora Wu.

Screen z gry Jurassic World Evolution 2

Kolejnym nowym dodatkiem do parku jest chiński Monolophosaurus (jaszczur z jednym grzebieniem). Podobnie jak większość małych/średnich drapieżników lubi towarzystwo swojego gatunku i cechuje się sporym apetytem. Na tle reszty wyróżnia go charakterystyczny róg biegnący wzdłuż całej czaszki. Nie ukrywam, że szybko zdobył moją sympatię i często umieszczam go w swoich parkach — jest całkiem grzeczny jak na mięsożercę, a to rzadko się zdarza! Do tego ma bardzo hipnotyzujące spojrzenie.

Screen z gry Jurassic World Evolution 2

Panie bier świecidełka i mutanty

Muszę szczerze przyznać, że Camp Cretaceous DLC Pack jest o wiele lepszym pakietem niż Early Cretaceous Pack, ale to głównie za sprawą świecących parazaurolofów i Scorpiosa Rexa. Równocześnie z premierą DLC pojawiła się nowa aktualizacja, która w końcu dostarczyła fanom tego, czego im strasznie brakowało — nowych ozdób oraz możliwości personalizacji parku. W grze znajdziemy fontanny, kwietniki czy oznaczenia poszczególnych obiektów np. wybiegu tyranozaura.

Screen z gry Jurassic World Evolution 2

Muszę szczerze przyznać, że Camp Cretaceous DLC Pack jest o wiele lepszym pakietem niż Early Cretaceous Pack, ale to głównie za sprawą świecących parazaurolofów i Scorpiosa Rexa. Równocześnie z premierą DLC pojawiła się nowa aktualizacja, która w końcu dostarczyła fanom tego, czego im strasznie brakowało — nowych ozdób oraz możliwości personalizacji parku. W grze znajdziemy fontanny, kwietniki czy oznaczenia poszczególnych obiektów np. wybiegu tyranozaura.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ