MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Calico – recenzja gry planszowej. Niepozorna gra o kotkach.

Zadaniem graczy jest uszycie wygodnego i dobrze wyglądającego kocyka dla kotków. Mogą oni używać do tego kafelków przedstawiających skrawki materiału w różnych wzorach i kolorach, umieszczając je na swojej planszetce. Ta piękna gra dostarcza intelektualnej rozgrywki na najwyższym poziomie, rozgrzewając do czerwoności zwoje mózgowe.

Calico – recenzja gry planszowej. Niepozorna gra o kotkach.

Niech nie zwiedzie was tematyka

Dostałem na święta z pozoru niepozorną grę. Nie od dziś wiadomo (bo wiadomo to od czterech miesięcy), że stałem się kociarzem. Pisałem o tym przy okazji innej recenzji (Sandman Tom 3), że zakochałem się w tych małych uroczych zwierzaczkach, kiedy w moim domu pojawił się mój własny futrzak, Ori. Nie umknęło to uwadze mojemu bratu, który postanowił sprezentować mi grę Calico.

Zasady są bajecznie proste. Na początku każdej rozgrywki losujemy koty i przypisane do nich wzorki kocyka. Gdy ułożymy odpowiedni wzór na naszej planszy, zwierzaczek położy się na nim (musimy im co prawda pomóc, bo to są koty wykonane z kartonu, ale chciałem zadbać o klimat). Trzy identyczne kolory obok siebie zapewnią nam guziczek. Za te działania dostajemy punkty.

Dodatkowo do tego wszystkiego dochodzą trzy projekty, za których zrealizowanie otrzymujemy jeszcze więcej punktów! Projekty są różne – przykładowo układ AAA-BB-C oznacza, że naszym zadaniem jest ułożenie dookoła tego kafelka, trzech takich samych wzorów lub/i kolorów, dwóch innych i trzeciego jeszcze innego. Jeżeli udam nam się ułożyć zarówno kolor, jak i wzór, to nagroda jest wyższa. Te projekty są tak rozłożone na planszetce, że nachodzą na siebie, więc ułożenie wszystkich trzech jest nie lada wyzwaniem.

Nie myślcie sobie, że to jest tylko słodka gra o kotach. Nic z tych rzeczy. Skupienie się na tym, żeby dopasować kafelek w odpowiednie miejsce i przy tym nie zablokować sobie punktów od kotów czy guzików, jest naprawdę wymagające. Czasami, niestety, trzeba wybierać, co jest dla nas cenniejsze: czy dokończenie projektu, a może jednak ułożenie wzoru, żeby przyciągnąć zwierzaczka. Uwierzcie mi, mój mózg dymił podczas niejednej rozgrywki.

Najlepsze jest to, że zasady Calico można wytłumaczyć każdemu w 5 minut. Grę szybko się rozkłada i tury również przebiegają bardzo dynamicznie. Chyba że jesteś mną i przykładasz kafelek w każdym miejscu na planszy i próbujesz analizować dziesięć ruchów do przodu. Co jest zgubne, bo inni gracze mogą nam podebrać wymarzony wzór lub kolor. Także jest tutaj trochę negatywnej interakcji.

Grałem sam, graliśmy z moją dziewczyną, gdy przyszło do nas dwóch znajomych, również Calico poszło na stół. W każdej kombinacji gra sprawdza się naprawdę super. Samemu wiadomo, że nie jest tak ciekawie, jak w kilka osób. Jednak bez względu na to, czy graliśmy w dwie osoby, czy w cztery, bawiliśmy się wyśmienicie.

Ogromnym plusem jest to, że za każdym razem losujemy nowe kotki, inny układ wzorów do każdego z nich, inne projekty, więc każda rozgrywka różni się i nie ma możliwości, żeby znaleźć jakiś sposób, który pozwoli nam zdobyć bezwzględną przewagę nad innymi. Tak jak już pisałem, zasady można wytłumaczyć w kilka minut, tak naprawdę już po pierwszym okrążeniu wszyscy wiedzą, z czym to się je i grają już na naszym poziomie.

Jeżeli mało Wam wrażeń i jakimś cudem na jakimś etapie uznacie, że to już jest za łatwe, to twórcy przygotowali szereg wyzwań i scenariuszy, które możemy wprowadzić do swojej gry. Jest ich trochę, więc nie ma szans, że tytuł może wam się znudzić. Kawał dobrej roboty.

Każda gra musi mieć ten jeden mały minus

Małym problemem Calico jest losowość dociąganych kafelków. Może nam iść wspaniale przez całą rozgrywkę, aż tu nagle nie damy rady dobrać tego jednego jedynego wzoru i koloru, który sprawiłby, że nasz kocyk byłby idealny i wszystkie koty by się w nim zakochały, więc stracimy punkty. Nie można mieć wszystkiego.

Wykonanie

Gra jest wykonana solidnie. Wszystkie komponenty są z grubego kartonu. Kotki są przesłodkie (i wzorowane na prawdziwych kiciusiach, których historie poznacie w instrukcji!), kafelki przejrzyste i czytelne. Instrukcja bardzo dobrze i szczegółowo tłumaczy zasady. Nie przypominam sobie, żebyśmy mieli jakąś sytuację, której nie rozwiązałaby instrukcja, co zdarza się w innych tytułach.

Jeżeli chcecie prostą, a jednocześnie wymagającą ruszenia paroma szarymi komórkami podczas rozgrywki, to Calico będzie świetnym wyborem. Tematyka kotów wydaje mi się, że powinna się spodobać każdemu. Nie jeden się pewnie zdziwi, gdy z pozoru urocza gra doprowadzi jego zwoje mózgowe do czerwoności.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ