REKLAMA

Venom. Tom 2 – recenzja komiksu – Ambicja kontra przesyt pomysłów

Kuba Judek

Opublikowano: 9 maja 2026

Spis treści

Symbionty w Marvelu zawsze były elastyczne fabularnie, ale w tym tomie twórcy idą o krok dalej. Venom tom 2 to komiks, który próbuje opowiedzieć bardzo dużo naraz. I nie zawsze wychodzi z tego zwycięsko. Zapraszam do recenzji.

 

Symbionty mogą wszystko

Jedną z największych zalet Venoma jako postaci jest to, że jego mitologia daje ogromne pole do popisu. Można zmieniać zasady, dopisywać nowe elementy, rozciągać historię w każdą stronę. Marvel Comics od lat to wykorzystuje i w tym tomie widać to bardzo wyraźnie.

Najnowszy run idzie w stronę mistyki i kosmicznej mitologii. Temat Króla w Czerni przestaje być prostym tytułem, a zaczyna funkcjonować jako coś znacznie bardziej złożonego. I to jest jeden z ciekawszych elementów tego tomu. Rozwijane są wątki, które mogą mieć znaczenie w przyszłości. Czuć, że autorzy chcą zbudować coś większego niż tylko kolejną historię o symbioncie.

REKLAMA
Venom. Tom 2 | egmont.pl

 

Eddie Brock i czasoprzestrzenne zamieszanie

Eddie Brock trafia w sam środek najbardziej odjechanej części tej historii. Jego wątek opiera się na podróżach między różnymi momentami i wersjami samego siebie. Sam pomysł ma potencjał. Patrzenie na bohatera przez pryzmat różnych wcieleń i decyzji mogłoby być naprawdę interesujące. Problem w tym, że twórcy trochę przesadzili z rozmachem.

 

Dylan i reszta świata

W tym samym czasie Dylan Brock musi radzić sobie na Ziemi. Trafia w ręce Fundacji Życia i zostaje wciągnięty w wydarzenia, które szybko zaczynają go przerastać. Jego wątek jest bardziej klasyczny, ale niestety wypada słabiej. Nie dlatego, że jest źle napisany, tylko dlatego, że zostaje przytłoczony przez skalę całej historii. Do tego dochodzi jeszcze motyw Limbo i Madelyne Pryor jako Królowej Goblinów. To element powiązany z innymi seriami i niestety czuć, że nie do końca pasuje do reszty. Zamiast wzbogacać historię, momentami ją rozprasza.

Sprawdź też: Silver Surfer: Czarny – recenzja komiksu. W stylu Jacka Kirby’ego.

Venom. Tom 2 | egmont.pl

 

Ambicja kontra czytelność

Największym problemem tego tomu jest to, że próbuje zrobić za dużo rzeczy naraz. Mistyka symbiontów, kosmiczna skala, podróże w czasie, wątki z innych serii. Efekt jest taki, że historia traci na przejrzystości. Widać pomysł, widać ambicję, ale brakuje lepszego uporządkowania tego wszystkiego. To trochę przypomina sytuację, w której twórcy mają świetne pojedyncze elementy, ale nie do końca wiedzą, jak je ze sobą połączyć.

 

Podsumowanie

Venom tom 2 to komiks dla czytelników, którzy lubią bardziej eksperymentalne podejście do znanych postaci. Jeśli ktoś chce zobaczyć Venoma w bardziej kosmicznej i filozoficznej odsłonie, znajdzie tu sporo ciekawych rzeczy. Jeśli jednak ktoś oczekuje prostszej historii i większego skupienia na relacjach, może się zmęczyć. Szczególnie że wątek Eddiego i Dylana aż prosi się o bardziej kameralne podejście.

Sprawdź też poprzednie tomy:
Venom. Tom 1 – recenzja komiksu – Początek nowej ery! Ojciec, syn i mroczne dziedzictwo

ZALETY +

WADY -

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Kuba Judek

Miłośnik gier, seriali i literatury fantastycznej. Do bólu zakochany w różnorakich światach postapo. Wolny czas spędzam na eksplorowaniu Zony czy wyniszczonej Moskwy. Również uwielbiam wypady do opustoszałych grobowców wraz z panią archeolog Larą Croft. Swoją pasją staram się zarażać innych poprzez mój Instagram @fanatyk_postapo

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

Władza absolutna. Pozbawieni mocy. Tom 1 – recenzja komiksu – Gdy bohaterowie tracą wszystko

Władza absolutna. Pozbawieni mocy. Tom 1 – recenzja komiksu – Gdy bohaterowie tracą wszystko

Tomodachi Life Living the Dream – recenzja gry Nintendo Switch. Najbardziej abstrakcyjna codzienna telenowela zamknięta w twoim handheldzie  

Tomodachi Life Living the Dream – recenzja gry Nintendo Switch. Najbardziej abstrakcyjna codzienna telenowela zamknięta w twoim handheldzie  

Trading Card Shop Simulator – recenzja gry Nintendo Switch. Stworki z kart, czy już wszystkie masz?

Trading Card Shop Simulator – recenzja gry Nintendo Switch. Stworki z kart, czy już wszystkie masz?

Jesus Simulator – recenzja gry PC. Między wiarą, a gameplayem.

Jesus Simulator – recenzja gry PC. Między wiarą, a gameplayem.

Salvage Shop Simulator – recenzja gry PC. Prawdziwe precjoza z odzysku!

Salvage Shop Simulator – recenzja gry PC. Prawdziwe precjoza z odzysku!

Zwierzogród – recenzja komiksu – Judy i Nick znów na tropie, tym razem w komiksie

Zwierzogród – recenzja komiksu – Judy i Nick znów na tropie, tym razem w komiksie