REKLAMA

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 – recenzja komiksu – Wyżyny żenady

Adam Aleksandrowicz

Opublikowano: 18 listopada 2025

Spis treści

Gdy myślałem, że Benjamin Percy nie może dostarczyć nic gorszego, okazało się, że jednak może. Tak oto dostaliśmy pierwszy tom Wolverine’a w erze Przeznaczenie X. To będzie mocno subiektywna opinia, bo zakładam, że wielu osobom ten album może przypaść do gustu.

 

Wolverine i… Deadpool…

Już od pierwszych stron komiksu widzimy, że coś się kroi – po pierwsze żółte narracyjne dymki, po drugie alternatywna okładka sugerująca pojawienie się pewnego wygadanego najemnika, a po trzecie… właściwie nie ma po trzecie!

Pojawia się on – Deadpool, we własnej osobie. Z racji tego, że uważa się za mutanta, ponieważ ma w sobie gen Wolverine’a, a także jest praktycznie założycielem X-Force, to pragnie dostać się na Krakoę. Muszę przyznać, że sam zlepek różnych sposobów, jak próbuje się dostać na wyspę, jest zabawny. Myślę, że gdyby poprzestało na tym, to byłbym ukontentowany. Niestety cała przygoda duo trwa trzy zeszyty. 

REKLAMA
Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 | egmont.pl

 

Benjamin Percy nie jest najlepszym scenarzystą, nieraz narzekałem na jego styl na łamach grapodpada, ale kiedy dostał Deadpoola i zaczął pisać te bezbekowe dialogi, czułem się mocno zażenowany. Cóż mogę powiedzieć, nie bawi mnie taki humor. Deadpool gada dużo i bez sensu, scenarzysta próbuje udawać, że to samoświadomy twór, a Logan go co chwilę kontruje i ucisza, ale ten żart ciągnie się zdecydowanie zbyt długo.

Chociaż uważam, że sama fabuła, główny złoczyńca oraz jego motywacje nie są wcale takie najgorsze. Przyjemnie było wrócić na stare śmieci (czyt. szkoła dla uzdolnionej młodzieży Charlesa Xaviera). Całość jest mocno krwawa i brutalna, a finał w klimatach Substancji dobrze to dopełnia.

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 | egmont.pl

 

Sądny dzień po raz kolejny

Podobnie, jak przy okazji Przeznaczenie X. X-Men. Tom 1, dwa ostatnie zeszyty zostały poświęcone na tie-iny do wydarzenia Sądny dzień. Tym razem Wolverine wyrusza na poszukiwania miecza Muramasy, który ma pomóc mu pokonać Celestianina. Dostajemy więc mały team-up z Solemem, który wraz z Loganem wyrusza na biegun północny rozprawić się z Protoplastą. 

Podobały mi się rysunki na stronach, na których nasi bohaterowie przebijają się przez śnieżycę. Dodało to ciekawego klimatu i stanowiło ciekawy kontrast do pierwszych kadrów, które rozgrywały się w piekle.

Sprawdź też: Sądny dzień – recenzja komiksu – Wszyscy zostaną osądzeni

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 | egmont.pl

 

Wciąż ten sam niski poziom

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 miał potencjał na bycie kompetentnym komiksem, ale Percy postanowił dorzucić do tej historii Deadpoola. Gdyby nie on, to ta opowieść byłaby nawet ciekawa. Tak jak mówiłem na początku – jest to mocno subiektywna opinia, bo ciężko oceniać humor. Dlatego jestem w stanie zrozumieć, że ktoś będzie się przy tym doskonale bawił czytając ten duet.

Sprawdź też poprzednie tomy:
Przeznaczenie X. X-Men. Tom 1 – recenzja komiksu – Wszystko zaczyna się sypać?

ZALETY +

WADY -

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

Moon Knight. Tom 2 – recenzja komiksu – Konsekwentnie w mrok

Moon Knight. Tom 2 – recenzja komiksu – Konsekwentnie w mrok

Disco Simulator – recenzja gry na XSX i PC. W rytmie disco mogę wszystko!

Disco Simulator – recenzja gry na XSX i PC. W rytmie disco mogę wszystko!

Cleaning simulator – recenzja gry na PC. Taki symulator to czysta przyjemność.

Cleaning simulator – recenzja gry na PC. Taki symulator to czysta przyjemność.

Towerborne – Recenzja Gry – Asy w rękawie, ale tylko przy stole dla czterech

Towerborne – Recenzja Gry – Asy w rękawie, ale tylko przy stole dla czterech

Two Hands Hospital Assistant Simulator – recenzja gry na PS5. Po śmierci pierwszego pacjenta jesteś tylko silniejszy.

Two Hands Hospital Assistant Simulator – recenzja gry na PS5. Po śmierci pierwszego pacjenta jesteś tylko silniejszy.

ŻAŁOBA ZAPISANA W CISZY – RECENZJA FILMU HAMNET

ŻAŁOBA ZAPISANA W CISZY – RECENZJA FILMU HAMNET