X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście – recenzja komiksu. Wspaniałe zakończenie?

X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście

Na świecie zostało mniej niż dwustu mutantów, którzy wyczekują przyjścia młodej mesjanki – Hope. Tylko ona może ocalić swoich pobratymców przed nowym potężnym wrogiem, który chce zabić wszystkich z gatunku homo superior.

Podziel się ze znajomymi:

X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście

Na to czekałem!

W recenzji poprzedniego tomu X-Men. Punkty zwrotne narzekałem, że album cierpi na syndrom drugiej części trylogii. Niestety, było widać, że wtedy dostaliśmy podbudówkę do czegoś większego, która nie broni się jako osobny tom. Na szczęście trzecia odsłona historii wynagradza wszystko i uważam, że jest najlepsza z całej serii.

Podoba mi się to, co się stało z Hope. Wcześniej nie bardzo miała, co robić, bo albo dopiero się urodziła, albo była dzieckiem. Teraz przybywa z przyszłości jako nastolatka i spoczywa na niej ogromna presja – jest osobą, która ma ocalić mutantów. Ciekawie jest przedstawiona jej perspektywa – całe swoje życie musiała uciekać, walczyć, nie miała normalnego dzieciństwa, a na dodatek wszyscy wymagają od niej, żeby była „zbawczynią”. A ona jest jeszcze dzieckiem – to za duża odpowiedzialność, jak na tak młodą osobę.

Do tego wszystkiego dochodzi wojna. Wojna zaś to cała masa ofiar. Ponownie trup ściele się gęsto i umierają naprawdę kluczowe i znane postacie. Scenarzyści nie boją się uśmiercać lubianych przez wszystkich bohaterów. To też nie jest tak, że mutanci giną, żeby wywołać szok u czytelnika. Pewne jest, że każda śmierć i poświecenie ma znaczenie i dlatego jest mocno podbudowana.

X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście

Nierówne rysunki

Problem z X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście jest taki, że rysują ją osoby, które nie do końca mają podobny styl. Osobiście lubię, gdy jedna seria wygląda spójnie. Omawiana tutaj historia o mutantach w większości ma dość realistyczną kreskę, która niesamowicie pasuje i oddaje klimat historii. Niestety przeplata się ona z bardziej kreskówkową, co jakoś burzyło mi powagę całej opowieści.

Dodatkowo zdarza się tak, że obserwujemy akcję – kończy się jeden zeszyt i kolejny zaczyna się w tym samym miejscu, ale rysowany jest przez kogoś innego i nagle bohaterowie wyglądają trochę inaczej. Na przykład Cyclops, raz ma na oczach swój charakterystyczny czerwony pasek, żeby na następnej stronie mieć już okulary przeciwsłoneczne.

X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście

Wspaniałe zakończenie?

Nie wiem, czy stwierdzenie, że bawiłem się doskonale czytając X-Men. Punkty zwrotne: Powtórne przyjście to dobre określenie na tę brutalną i krwawą historię, ale totalnie pochłonęła mnie lektura. Nie spodziewałem się, że po dość średniawym drugim tomie dostanę tak dobrze poprowadzoną kontynuację.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.

Galeria:

Podziel się ze znajomymi:

Udostępniam
Udostępniam
Udostępniam

O NAS:

Chcesz być na bieżąco, a nawet wiedzieć więcej o grach, komiksach, serialach lub filmach? GraPodPada.pl jest miejscem, gdzie znajdziesz informacje tworzone przez pasjonatów dla… graczy, czytaczy i oglądaczy ! Reprezentujemy różne opinie, patrząc na popkulturę z wielu perspektyw! Dlatego codziennie spodziewaj się treści wysokiej jakości i odnajduj interesujące Cię recenzje i informacje. Grasz w to? GraPodPada.pl to miejsce dla Ciebie… to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected]