REKLAMA

Wędrowiec — recenzja komiksu — Uczta dla oczu, niedosyt dla głowy

Daria Rogut

Opublikowano: 15 kwietnia 2026

Spis treści

Wędrowiec to kolejna, nieco zaskakująca wizja postapokalipsy, która skłania do zadania pytania: czy komiks może zachwycić, jeśli dowozi głównie wizualnie? 

Wędrowiec to pierwszy komiks autorstwa niderlandzkiego ilustratora Viktora Hachmanga wydany w Polsce przez wydawnictwo Egmont. Hachmang jest w swojej twórczości znany z zamiłowania do soczystych kolorów, a sam Wędrowiec w warstwie wizualnej nawiązuje do dzieł francuskich mistrzów komiksu, z Moebiusem na czele. Czytelnicy spragnieni komiksu, którym można nacieszyć oczy, będą zatem zadowoleni. Jednak czy to wystarczy?

 

Podróż przez martwą planetę

Wędrowiec to historia osadzona na niezdatnej już do zamieszkania planecie Terra, nad którą unosi się zapewne zamieszkany przez jej dawnych mieszkańców satelita. Lot z satelity na Terrę kończy się dla głównego bohatera, Geo, tragicznie – jego statek ulega awarii i pozbawiony możliwości powrotu mężczyzna staje się tytułowym wędrowcem, przemierzającym puste przestrzenie planety. Jedyną towarzyszką jego podróży staje się odnaleziona przypadkiem książka, Burza Williama Shakespeare’a, której lektura skłania Geo do refleksji.

REKLAMA
Wędrowiec | egmont.pl

 

Smutek w pięknych barwach

To w zasadzie większość szczątkowej fabuły komiksu, stanowiącej raczej pretekst do tego, by móc pozachwycać się fascynującymi wizjami opustoszałej Terry autorstwa Hachmanga. W warstwie wizualnej artysta tworzy coś naprawdę wspaniałego. Wyraziste, wręcz żarówiaste kolory, dzięki umiejętnemu wykorzystaniu, wydają się idealnie stworzone do przedstawienia przestrzeni, które zwykle kojarzą się nam z szarościami. Ta feeria barw nie odbiera jednak światu przedstawionemu ani samej opowieści ich tragizmu. Już sam wygląd Geo – z jego pustym wzrokiem i zapadniętymi policzkami – nie pozwala ani na moment zapomnieć, jak smutna jest otaczająca go rzeczywistość.

Sprawdź też: Islander. Wygnanie — recenzja komiksu — Ostatnia nadzieja dla ludzkości

Wędrowiec | egmont.pl

 

Forma ponad treścią

Grupa odbiorców, którzy w pełni zachwycą się Wędrowcem, jest jednak zapewne niewielka i niestety sama do niej nie należę. To komiks idealny przede wszystkim dla tych, którzy największą uwagę poświęcają warstwie wizualnej i dla których niewielka ilość treści absolutnie nie stanowi problemu. Może być też strzałem w dziesiątkę dla czytelników spragnionych melancholijnej, powolnej, refleksyjnej przygody – wierzę, że są tacy, do których przemyślenia Geo przemówią i których poruszą. Osobiście jednak czułam spory niedosyt i przez większość czasu ta opowieść nie rezonowała ze mną aż tak mocno. Zdecydowanie był to jednak komiks, na który bardzo przyjemnie było popatrzeć. 

Sprawdź też: Małpi król. Zamieszanie w Niebiańskim Pałacu — recenzja komiksu — Jak (nie) adaptować klasyki?

ZALETY +

WADY -

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Daria Rogut

Hispanistka z wykształcenia, miłośniczka mroźnej Północy i fanka popkultury po godzinach. W wolnych chwilach czytam książki i komiksy, oglądam filmy oraz seriale, a jeśli zostaje mi jeszcze trochę czasu, to chętnie o nich rozmawiam

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

recenzja gry duskfade

Duskfade – recenzja gry. Piękna laurka dla platformówek

Duskfade – recenzja gry. Piękna laurka dla platformówek

Call of Duty: Modern Warfare 4 po becie. To nie rewolucja, ale krok w dobrą stronę

Call of Duty: Modern Warfare 4 po becie. To nie rewolucja, ale krok w dobrą stronę

Wojna o Pierścień. Historia Śródziemia Tom VIII – Recenzja książki – Przeżyjmy to raz jeszcze

Wojna o Pierścień. Historia Śródziemia Tom VIII – Recenzja książki – Przeżyjmy to raz jeszcze

WWE 2K26 – recenzja gry. Wrestling dla opornych.

WWE 2K26 – recenzja gry. Wrestling dla opornych.

MotoGP 26 – recenzja gry. Pierwszy raz na dwóch kółkach.

MotoGP 26 – recenzja gry. Pierwszy raz na dwóch kółkach.

EA Sports UFC 6 – recenzja gry – Czy EA w końcu zrobiło dobre MMA?

EA Sports UFC 6 – recenzja gry – Czy EA w końcu zrobiło dobre MMA?