Nasze magiczne Encanto – recenzja filmu. Ay caramba!

Nasze magiczne Encanto

Ach rodzina! Niby proste i każdemu znane słowo, ale nie wszyscy wiedzą jakie prawdziwe znaczenie jest w nim zawarte. Co ono w takim razie oznacza? Według Wikipedii to „najważniejsza, podstawowa grupa społeczna, na której opiera się całe społeczeństwo” i nie jest to aż tak dalekie od prawdy. Oczywiście, jeżeli chcemy kierować się rozumem, a co, gdyby zapytać o to serce? Madrigalowie biegną z odpowiedzią.

Nasze magiczne Encanto

Home Sweet Home

Gdzieś w Kolumbijskiej dżungli, leży mała wioska. Jej mieszkańcy mogą cieszyć się ciszą i spokojem, ponieważ czuwa nad nimi rodzina Madrigal. Na jej czele stoi seniorka rodu Babcia Alma, a w sprawowaniu pieczy nad Encanto pomaga jej reszta członków klanu. Pozornie wydają się zwyczajnymi ludźmi, ale posiadają wyjątkowy przedmiot. Świecę, dzięki której zyskali magiczne zdolności. Potomkowie Abueli dysponują jakimś mistycznym talentem, np. Luisa jest supersilna, a dzięki Isabeli rośliny szybciej rosną. Każdy z nich jest niezwykły i niepowtarzalny… poza Mirabel, która niestety nie została obdarzona żadnym darem. Cała rodzinka żyje sobie na ogół spokojnym życiem, oczywiście zdarzają się kłótnie i spięcia, jak to w rodzinie bywa. Wszelkie żale i niechęci osiągają moment kulminacyjny, gdy ich „żywy” dom zaczyna się burzyć, a płomień świecy gaśnie. Wtedy to dzielna Mirabel postanawia odszukać zaginionego wuja Bruna i uratować dziedzictwo rodowe.

Tak w skrócie prezentuje się fabuła Naszego magicznego Encanto, która na pierwszy rzut oka wydaje się błaha i generyczna. Na szczęście to tylko pozory. Disney tym razem nie stawia przed główną postacią jakiegoś monstrualnego zła, zamiast tego porusza temat problemów rodzinnych. Każdy tutaj chowa do siebie mniejszą lub większą urazę, Madrigalowie borykają się również z głęboko skrywanymi schorzeniami psychicznymi tylko po to, by nie zawieść głowy rodziny. Nie znajdziemy więc tu klasycznego motywu drogi bohatera, ale wspaniałą opowieść o miłości, poświęceniu i radzeniu sobie wspólnie z największymi kłopotami. Każdy z nas może utożsamić się z trudnościami zawartymi w filmie i to jest właśnie siłą tej produkcji.

Nie samym smutkiem ta produkcja stoi, zawarty jest tu oczywiście aspekt humorystyczny. W wypowiedzi postaci wplątano mnóstwo żartów sytuacyjnych i niekiedy są naprawdę powalające na łopatki. Nie zabrakło tu również przedstawienia kolumbijskiej kultury w subtelny i zarazem przystępny sposób. To zachęca do zagłębienia się w tym temacie na własną rękę.

Nasze magiczne Encanto

I niech zabrzmi muzyka

Nie mam zamiaru rozpisywać się na temat jakości animacji. Stoi ona na najwyższym poziomie, a stylistyką przypomina te z Moany czy Rayi. W końcu to Disney więc nie mogło być inaczej. Cytując klasyka: Zibi, TOP!

Elementem rozpoznawczym Disneyowskich produkcji jest ich musicalowość i piosenki zapadające w pamięć. W tym przypadku nie jest inaczej. Pewną nowością jest powrót do korzeni. Chodzi mi oczywiście o przerywniki muzyczne. Dzieją się one jakby poza czasem i przestrzenią. W innych filmach stanowiły integralną część fabuły, by teraz dziać się na uboczu. Dzięki temu zabiegowi film daje chwile wytchnienia od głównego wątku, zaspokajając nasz zmysł estetyczny, różnymi czasami totalnie abstrakcyjnymi motywami, np. w jednej z nazwijmy to wizji, pojawia się cyrk i gadające osły. Utrzymywanie uwagi widza zawsze jest na plus. Utwory, które można usłyszeć w filmie, są przecudowne i jeżeli macie słabość do latynoskich klimatów, to bez wątpienia ciężko będzie Wam przy nich usiedzieć w miejscu.

Nasze magiczne Encanto

Rodzina przetrwa wszystko

Będąc całkowicie szczerym, zakochałem się w tej animacji. Jest niemalże doskonałym połączeniem prostoty i głębszego dna. Jej przesłanie trafi do każdego, niezależnie od wieku. Choć jestem pewny, że wraz z przypływem lat doceniać można różne zawarte w nim aspekty. Film idealny do spędzenia miłego wieczora wraz z rodzeństwem, czy ze swoją pociechą. Prawdziwa międzypokoleniowa opowieść. Jedno jest pewne, na seans przygotujcie sobie paczkę chusteczek – możecie mi wierzyć, na pewno się przydadzą.

Podziel się ze znajomymi:

Udostępniam
Udostępniam
Udostępniam

O NAS:

Chcesz być na bieżąco, a nawet wiedzieć więcej o grach, komiksach, serialach lub filmach? GraPodPada.pl jest miejscem, gdzie znajdziesz informacje tworzone przez pasjonatów dla… graczy, czytaczy i oglądaczy ! Reprezentujemy różne opinie, patrząc na popkulturę z wielu perspektyw! Dlatego codziennie spodziewaj się treści wysokiej jakości i odnajduj interesujące Cię recenzje i informacje. Grasz w to? GraPodPada.pl to miejsce dla Ciebie… to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected]