MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Sing 2 – recenzja filmu.

Sing 2

Niedawno na DVD i Blu-ray trafiła druga część animacji od studia Illumination (to oni przynieśli światu Minionki), czyli Sing 2. Pierwszy raz od dawna piszę recenzję zaraz po skończonym seansie, ponieważ uważam, że są ważne kwestie do poruszenia! Czy zatem sequel wypadł pozytywnie, podobnie jak poprzednik?

Twoja twarz nie brzmi znajomo

Filmy aktorskie z polskim dubbingiem oglądam od wielkiego święta, ponieważ mój mózg nie umie zaakceptować faktu, że widzę znaną mi twarz i słyszę głos, który brzmi jakby obco. Zupełnie inaczej sprawa ma się z animacjami. Tutaj wprost uwielbiam rodzime realizacje. W końcu nie od dziś wiadomo, że potrafimy stworzyć legendarne projekty, jak chociażby Shrek, Madagaskar i wiele innych. Jest jednak mały szczegół, którego nigdy nie umiem zaakceptować – zmienianie aktorów!

Kadr z filmu Sing 2

Już mając ledwie kilka lat, byłem bardzo wyczulony na obsadzanie innych osób w roli tej samej animowanej postaci. Dlatego właśnie tak bardzo zasmucił mnie fakt, że główny bohater Buster Moon przemawia do nas głosem Modesta Rucińskiego, a nie Marcina Dorocińskiego. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku sympatycznej jeżozwierzycy Ash – tutaj Lidia Sadowa zastąpiła Ewę Farnę. Nie zrozummy się źle, nie jest to zmiana na gorsze, nie trzeba chyba mówić, że są to artyści fenomenalni w swoim fachu, po prostu taki miszmasz potrafi mi zepsuć początek seansu. Na szczęście, podobnie jak w pierwszej części, całość słucha się rewelacyjnie, zarówno w naszej, jak i oryginalnej wersji językowej.

Choroba sequela

Na seansie bawiłem się dobrze, jak to zwykle bywa z animacjami dla dzieci. Luźna historia, slapstickowy humor i popularne piosenki. Fabularnie jest to typowy sequel, wszystko musi być większe, lepsze i nowsze. Trochę martwi fakt, że twórcy kompletnie zignorowali fakt walki o przetrwanie Moon Theatre w pierwszej części, przecież biedny koala i jego przyjaciele tyle się męczyli, żeby ta nazwa znów coś znaczyła w artystycznym świecie.

Kadr z filmu Sing 2

Na szczęście pozostałe elementy zapewniają miłą rozrywkę. Każda z postaci nadal ma swoje charakterystyczne, często przejaskrawione cechy, które potrafią rozśmieszyć. Nowe zwierzęta, które, jak to zwykle bywa w kontynuacjach, pojawiają się tutaj, żeby mieć na czym oprzeć fabułę, ale w żadnym stopniu to nie przeszkadza, pomimo że są tylko narzędziami, to dostały kilka zabawnych scen. 

Kadr z filmu Sing 2

Nie można zapominać, że targetem takich produkcji są dzieci i to właśnie one mają się jak najlepiej bawić, a dorośli po prostu mają się na nich nie nudzić, żeby wysiedzieć z brzdącem w kinie. Wydarzenia na ekranie często mają za zadanie służyć jako lekcja dla najmłodszych, jak być lepszym człowiekiem. Historia przedstawiona na ekranie musi być też na tyle prosta, ażeby maluch mógł wszystko swobodnie zrozumieć. Tak więc Sing 2 to kolejna produkcja wydana przez Universal Studios, która po prostu sprawdza się na rodzinny seans.

Śpiewaj dla mnie!

W Sing mogliśmy posłuchać dużo piosenek, które mają już dobrych kilka lat, jednak w przypadku tej części bardziej postawiono na nowości i mainstream, ale to nie znaczy, że nie możemy doświadczyć tutaj kilku klasyków! Myślę również, że dla starszych widzów miłą niespodzianką jest udział Bono, lidera słynnego U2, który nie tylko wcielił się w starego lwa, rockmana Claya Callowaya, ale i zaśpiewał autorską piosenkę!

Kadr z filmu Sing 2

Mimo wszystko, gdybym miał wybierać zwycięzcę na najlepszy soundtrack, to wygrałaby produkcja z 2016 roku, ale to nie znaczy, że podczas oglądania sequela nie śpiewałem pod nosem, czy nie tupałem nóżką! Cieszy fakt, że w przeciwieństwie do polskiej wersji językowej, nie nastąpiły żadne zmiany w obsadzie i nadal można posłuchać, chociażby Scarlett Johanson.

Zapraszamy rodziny przed telewizory!

Jeżeli nie udało Ci się wybrać z pociechą na Sing 2 do kina, to zdecydowanie warto ten fakt naprawić i obejrzeć ten film w domowym zaciszu. Zapewniam, że zarówno najmłodsi, jak i Ci starsi będą się dobrze bawić. Polecam także nadrobić pierwszą część, ponieważ daje to szansę na jeszcze więcej wspólnej rozrywki!

Jako osoba, która od niedawna odkrywa magiczny świat Blu-ray, nigdy nie przestanę polecać właśnie tych wydań na nośnikach zewnętrznych. Nadal nie mogę uwierzyć, ile ciekawych materiałów dodatkowych znajduje się na takiej płycie. Często daje to zupełnie inny obraz na produkcję filmów i pozwala znacznie bardziej docenić ogrom włożonej pracy. Nie ma na co czekać, biegnijcie oglądać Sing 2!

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ