Hot Wheels Unleashed 2 : Turbocharged-Bezpieczny Sequel

UDOSTĘPNIJ

Studio Milestrone kazało nam czekać długie 3 lata na następcę ciepło przyjętego Hot Wheels Unleashed. Czy te 36 miesięcy zostało dobrze wykorzystane w celu dostarczenia nam sequela na poziomie, czy pokuszono się tutaj jedynie o dodanie nowej zawartości i wykonanie zwykłego skoku na kasę? Zapraszam do recenzji Hot Wheels Unleashed 2 Turbocharged!

Ciepłe Koła uwolnione

Z racji raczej niezbyt dużej popularności tej produkcji (mówię tutaj o grze, nie marce Hot Wheels Unleashed 2 Turbocharged samej w sobie, którą zna każde dziecko) w naszym rodzimym kraju, nakreślmy, czym jest ten tytuł? W tej iście szalonej grze siadamy za sterami pędzących plastikowych pojazdów, której głównymi planszami są pokoje domów (ale oczywiście nie tylko!) wyłożone ogromnymi, pomarańczowymi torami. Pełno na nich przeszkód, wyskoczni, ramp czy ostrych zakrętów, po których będziemy driftować naszymi resorkami. Przy czym model jazdy jest tutaj bardzo zręcznościowy, więc jeśli jesteś zapalonym fanem Gran Turismo i traktujesz ten tytuł jak świętość, do którego siadasz z dedykowaną, drogą kierownicą, skrzynią biegów, specjalnym krzesłem i kaskiem wyścigowym na głowie, to zderzenie z Hot Wheels Unleashed 2 Turbocharged-Bezpieczny Sequel  może być dla ciebie niezbyt przyjemnym doświadczeniem. W innym przypadku będziesz się świetnie bawił! (O ile wyjmiesz kija z dupy, pozdrawiam Cię Kolego).

Pachnie nowością

Sprawdź także: Unpacking – recenzja gry – Relaks w czystej postaci.

Jedną z nowości wprowadzonych przez twórców w Hot Wheels Unleashed 2 : Turbocharged jest wprowadzenie dwóch umiejętności do naszego małego resoraka: szarża i skok. Pierwsza z nich pozwala nam wykonać nagłe „odbicie” w bok, które wykonane w odpowiednim momencie, pozwoli wyrzucić naszego przeciwnika poza trasę. Możemy wykorzystywać to również do uniknięcia niespodzianek na drodze np.: pajęczyny, która może wyhamować nasz pędzący samochód do zera. Do radzenia sobie właśnie z tego typu przeciwnościami losu, możemy użyć również naszej umiejętności skoku. Czy dwie umiejętności ułatwiają rozgrywkę? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Gdy wykorzystujemy którąś z nich, opróżniamy nasz pasek związany z turbodoładowaniem. Nie raz zdarzy się, że nieuważne zużyjemy cały pasek i w ostatniej chwili dojrzymy przeszkodę, którą należałoby uniknąć. Kluczem do zwycięstwa jest umiejętne balansowanie pomiędzy korzystaniem z turbodoładowania a umiejętnościami.

W stosunku do swojej poprzedniczki Hot Wheels Unleashed 2 : Turbocharged posiada bazę pojazdów ponad dwukrotnie większą. Dostępne jest tutaj 6 kategorii, od motocykli i quadów, poprzez pojazdy terenowe, czy samochodziki o typowo drifterskiej naturze. Zapytacie pewnie, czy jest wyczuwalna różnica w prowadzeniu pomiędzy jednośladami a pozostałymi? Nie ma. Prowadzi się je jednakowo dobrze. Twórcy pokusili się o dodanie nowej zawartości, jeśli chodzi o zróżnicowanie rozgrywki. Oprócz standardowego szybkiego wyścigu, rozgrywki wieloosobowej i trybu kariery (zostały one odpowiednio poprawione i usunięto z nich drobne, irytujące błędy, które zgłaszali gracze) dodano konkurencję, takie jak drift, czy gonitwa po otwartej mapie za punktami. W rozgrywce wieloosobowej dodano z kolei wyścig, w którym oddajemy się wzajemnej, przyjemnej destrukcji.

Warto?

Sprawdź także: Deep Rock Galactic – recenzja gry – Mówili, że mogę zostać kim chcę, więc zostałam górnikiem-astronautą.

Czy każdy znajdzie tutaj coś dla siebie? Oczywiście! Dla jeszcze większego urozmaicenia rozgrywki, twórcy dodali do trybu fabularnego historię, zaprezentowaną za pomocą cutscenek. Czy doświadczymy tutaj gry aktorskiej bądź dialogów na poziomie filmów Nolana, czy Romana Polańskiego? Oczywiście, że nie. To tytuł skierowany raczej do młodszego odbiorcy. Pochwalić należy pełną polską lokalizację, która stoi na dość dobrym poziomie.

Pod względem graficznym jest naprawdę dobrze. Jak napisałem wyżej, tytuł skierowany jest do młodszych milusińskich, więc ma być kolorowo, przykuwająco wzrok i dynamicznie. Będziemy poruszać się po muzeum dinozaurów, wnętrzach domów, salonach z automatami do gier, czy ogrodzie. Czy względem swojej poprzedniczki, dokonano tutaj graficznego skoku technologicznego niczym za czasów Crysisa? Absolutnie nie! Jest przyjemnie dla oka i przyciągniemy tym przez ekrany najmłodszych graczy.

Podsumowanie

Sprawdź także: Agatha Christie: Morderstwo w Orient Expressie – recenzja gry – Detektywistyczna przygoda

Czy Hot Wheels Unleashed 2: Turbocharged to najlepsza gra wyścigowa na rynku, w którą będziesz się zagrywał nocami, kupisz sobie najlepszą dostępną na rynku kierownicę i skrzynię biegów, specjalny fotel i tonę innych gadżetów? Nie. Czy będzie to tytuł, który odpalisz ze znajomymi podczas imprezy i będziecie się świetnie bawić? Zdecydowanie! Tegoroczna odsłona naprawiła swoje wady z poprzedniej odsłony, dodano interesujące tryby rozgrywki, więc każdy powinien tutaj znaleźć coś dla siebie. Ja bawiłem się naprawdę przednio!

Zalety

+ Większa niż w przypadku poprzedniczki, ilość dostępnych pojazdów

+Przyjemny model jazdy

+ Przyzwoity poziom dubbingu

Wady

-To Nie jest FORZAHORIZON!
-to nie jest Gran Turismo!

Najnowsze artykuły w kategorii gry

W Jądrze Ciemności-Recenzja A Plague Tale: Innocence
10cze

W Jądrze Ciemności-Recenzja A Plague Tale: Innocence

 Kataklizmy na świecie stanowią nieodzowny element ziemskiego ekosystemu, jednocześnie zmieniając…

Indika – recenzja gry – Meta horror, który chyba chce za bardzo
29maj

Indika – recenzja gry – Meta horror, który chyba chce…

Zapowiedzi Indiki obiecywały nam grę kontrowersyjną, jawnie krytykującą kościół oraz…

Helldivers 2 – Recenzja- Zachłyśnij się Demokracją!
27maj

Helldivers 2 – Recenzja- Zachłyśnij się Demokracją!

Przywdziej swoją zbroję, doczep pelerynę i ruszaj jako mieszkaniec Super…

Rise of the Ronin – recenzja gry – Męczące, nudne i mało angażujące doświadczenie
20maj

Rise of the Ronin – recenzja gry – Męczące, nudne…

Rise of the Ronin to kolejna gra, która udowodniła mi…