MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

“Hearts of Iron IV No Step Back” – recenzja dodatku. Słowianie, zbierzmy się pod jednym sztandarem!

Wojna…nigdy się nie zmienia. No, chyba że wychodzi nowe DLC do Hearts of Iron IV, które najpewniej wywróci wszelkie dostępne opcje do góry nogami. Wtedy to się całkowicie zmienia…

“Hearts of Iron IV No Step Back” – recenzja dodatku. Słowianie, zbierzmy się pod jednym sztandarem!

Screen z gry Hearts of Iron IV No Step Back

Jedzie pociąg z dalekaaaa

Największa zmiana zaszła w kwestii logistyki. Skończyło się śmieszkowanie w kwestii magicznego transportu ludzi oraz zasobów, a nasze możliwości dostarczania zaopatrzenia są uzależnione od pociągów, ciężarówek oraz konwojów. Te naturalnie mogą być atakowane przez lotnictwo wroga, a sparaliżowanie dostaw jest równie skuteczną metodą wojny, jak wybijanie żołnierzy wroga. Także ochrona kluczowych punktów logistycznych bywa jednym z najważniejszych celów w trakcie każdej ofensywy oraz defensywy. Gdy wyprowadzimy potężny Blizkrieg i przetniemy linie zaopatrzeniowe przeciwnika, konflikt może zakończyć się równie gwałtownie, co się rozpoczął. Podobnie jest także w naszym przypadku — nieumiejętna obrona naszych linii może doprowadzić do błyskawicznego wykrwawienia się naszych sił, bo im mniejszy poziom zaopatrzenia, tym jednostki gorzej walczą.

Zwłaszcza że napastnik zawsze ma pod górkę w kwestii zaopatrzenia, bo jego linie coraz bardziej się rozciągają wewnątrz wrogiego terytorium, a zwykle w trakcie konfliktu uszkodzenia linii kolejowych czy innej infrastruktury są normą.  Pociągi podobnie jak inne elementy wojennej machiny także musimy produkować oraz możemy je ulepszać, chociażby pod postacią pociągów pancernych. Te co prawda są dużo mniej podatniejsze na ataki lotnicze, jednakże są też o wiele kosztowniejsze. A jakby przeciwnik zbyt mocno okopał się na swoich pozycjach, możemy wyprodukować potężne działo kolejowe. Ten, kto kojarzy Schwerer Gustav, wie, o co chodzi… i co ta bestia potrafiła.

Screen z gry Hearts of Iron IV No Step Back

Oddajcie cara!

ZSRR przeszło sporą renowację jeśli chodzi o drzewko idei. W trakcie zabawy możemy zostać spiskowcami i działać przeciwko wąsatemu Gruzinowi i zdecydować się na inną drogę dla Rosji. Komuniści mogą otrzymać teraz naprawdę potężne bonusy do rozwoju swojej sowieckiej wizji ZSRR, jednak można zdecydować się także na przewrót w partii, co doprowadzi do obalenia Stalina. Można także przywrócić pierwotnych władców Rosji, na co sam osobiście się skusiłem. Jednocześnie planowałem zaprzestania polityki imperialistycznej, tworząc blok słowiański, bo Rosja otrzymała taką możliwość. Wówczas m.in. niezależna Ukraina czy Polska ma stanowić naturalnych sojuszników przeciwko zachodnim potęgą pokroju państw osi, czy nawet aliantów.

Niestety moja droga do caratu zakończyła się, gdy dobrze prowadzona ofensywa przeciwko czerwonym została storpedowana przez atak od tyłu w wykonaniu Japonii. Od początku czułem, że coś za gładko mi idzie… zwłaszcza że w moich szeregach walczyło kilka japońskich dywizji, bo wcześniej poprosiłem Kraj Kwitnącej Wiśni o wsparcie w zamian za mało znaczący (z perspektywy rosyjskiego niedźwiedzia) region przy granicy… Tyle były warte obietnice Cesarstwa…

Do tego Nowe bałtyckie cele narodowe otrzymała Estonia, Łotwa i Litwa. Teraz te państwa mogą wkroczyć na współdzielone ścieżki alternatywnej historii lub podążyć własnymi drogami. Estonia ma całkiem przyjemne drzewko umożliwiające zdobycie celów wojennych na kraje bałtyckie, Finlandię i Skandynawię. Ostatecznym celem jest stworzenie imperium nordyckiego, które obejmie całą Skandynawię. Oczywiście Rosjanom nie bardzo może się to podobać, więc dodatkowo Estonia ma idee na linie obronne przeciw ZSRR oraz dodatkowe bonusy w przypadku konfliktu z Czerwoną Armią. Lepiej jednak zadbać o zaopatrzenie, bo prędzej wykończy nas jego brak, niż Rosjanom skończą się ludzie do poboru…

Screen z gry Hearts of Iron IV No Step Back

To nie koniec zmian

Jak w przypadku większości DLC do HoI IV ten także przerabia część znanych mechanik na bardziej rozbudowane i skuteczniejsze. W tym wypadku Polska ponownie uzyskała nowe możliwości oraz bardziej rozbudowane drzewko decyzji. To miłe, że chociaż twórcy Hearts of Iron IV nie zapominają, że największa wojna w historii ludzkości rozpoczęła się właśnie od agresji na nasz kraj. Dlatego II Rzeczypospolita otrzymała nowe idee narodowe skupiające się na kwestiach obrony. Teraz możemy realizować działania skierowane na wschód lub na zachód (gdy zaczniemy jedną ścieżkę, musimy ją w pełni ukończyć, aby rozpocząć drugą). Te gwarantują bonusy do obrony oraz linię umocnień. Nie pominięto także kwestii Polski Wschodniej. Teraz trzeba skupić się na rozwoju ludności wiejskiej, albowiem ta może doprowadzić do buntu chłopskiego. A nie ma nic lepszego niż wojna domowa przed II wojną światową… (Hiszpania pozdrawia!) Na szczęście dzięki ideom narodowym można zaradzić temu problemowi i zyskać wsparcie wsi.

Oczywiście nie mogło zabraknąć alternatywnych wizji naszego państwa! Teraz możemy doprowadzić do sytuacji, że II Rzeczypospolita zostanie… królestwem. Aby tego dokonać, musimy wybrać, na jakiej szlacheckiej linii oprzemy władzę królewską (Habsburgowie, Romanowie oraz faktycznie polski władca), to z kolei będzie rzutować na późniejsze decyzje i ewentualne roszczenia wojenne. Przykładowo wybór rosyjskiej szlachty da nam możliwości żądania od ZSRR “należnych nam ziem”. Jednakże przekonanie wąsatego Gruzina do swoich roszczeń może być sporym problem…

Screen z gry Hearts of Iron IV No Step Back

Pick my tank

Oprócz pomniejszych poprawek i balansu rozgrywki całkowicie przebudowano kwestie bestii wojennych poruszających się na gąsienicach. Teraz projektowanie czołgów przeszło podobny lifting co okręty wojenne przy okazji dodatku Man the Guns. Teraz projektujemy siły pancerne przy użyciu modułów modyfikujących prędkość, siłę ognia, grubość pancerza, a nawet koszty produkcji jednostek. To sprawia, że o wiele przyjemniej można dostosować nasze pojazdy pancerne do warunków na polu bitwy, a nie tylko odblokowujemy kolejne modele czołgów.

Do tego nowa mechanika znacząco ułatwia mniejszym państwom stworzenie sił pancernych, adekwatnych do ich poziomu gospodarczego. Dzięki temu nie tylko molochy pokroju ZSRR czy III Rzeszy mają możliwość wystawienia dywizji pancernych. Dzięki temu niewielkie oddziały tanich i lżej uzbrojonych czołgów mogą wspierać nacierającą piechotę, co znacząco ułatwia prowadzanie ofensywy.

No Step Back to typowy dodatek w wykonaniu szwedzkiego Paradoxu. Wzięto na warsztat elementy, które wymagały podrasowania i jak zwykle wypchano je do granic możliwości nową zawartością. Wyszło to fenomenalnie, zwłaszcza w kontekście Estonii, ZSRR czy Polski i ponownie fani HoI IV majądo czego wracać. Jedynie szkoda, że Finladia ponownie została ominięta… kraj, który natłukł tylu komunistów na swoich granicach, zasługuje na wyjątkowe mechaniki oraz indywidualne drzewko rozwoju. Może w następnym dodatku… ?

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ