MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

F_cking Bornholm – recenzja filmu. Absolutnie najgorsza majówka ever.

Polskie kino od dłuższego czasu ma trochę pod górkę. W zalewie słabych produkcji, takich jak Gierek czy 365 dni: Ten dzień, bardzo łatwo się zniechęcić. Sama często odwlekam wybranie się na polską produkcję do kina, bo wychodzę z założenia, że prędzej czy później tytuł będzie dostępny na którejś z platform streamingowych. Zresztą wystarczy popatrzeć na miażdżące oceny większości rodzimej kinematografii na Filmwebie, często to bardzo złe twory, dodatkowo finansowane z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, przez co zastanawiam się, jakie  są kryteria dofinansowania. I tutaj pojawia się F_cking Bornholm.

F_cking Bornholm – recenzja filmu. Absolutnie najgorsza majówka ever.

Na początku było audio

Anna Kazejak od samego początku chciała, żeby historia była pełnometrażowym filmem. Niestety droga do realizacji projektu była wyboista, po kolejnej odmowie wsparcia finansowego ze strony PISF odłożyła swój plan w czasie. Na szczęście z pomocą przybył Empik Go, który umożliwił jej stworzenie pierwszego polskiego serialu audio. Tytuł z miejsca okazał się hitem, a reżyserka dostała zielone światło na nakręcenie obrazu. Bardzo zależało jej na tym, by historia została osadzona w ramach dramatu i komedii. Wymieniono również całą obsadę serialu na nową. I tak dwa lata później historia trafiła na duży ekran.

Naszych bohaterów po raz pierwszy spotykamy w restauracji na promie. Od studenckich czasów mają swoją tradycję, zgodnie z którą majówkę spędzają na duńskiej wyspie Bornholm. Kiedyś beztroscy, dzisiaj już czterdziestoletni, oprócz walizek zabierają w podróż także swój emocjonalny bagaż. Od samego początku czuć, że coś wisi w powietrzu.

Maja (Agnieszka Grochowska) wymienia złośliwości ze swoim mężem Hubertem (Maciej Stuhr) zaś ich rozwiedziony przyjaciel Dawid (Grzegorz Damięcki) przeżywa idylliczne, pierwsze chwile w towarzystwie poznanej na Tinderze, studentki psychologii Niny (Jaśmina Polak). Obserwacja przeciwnej pary uruchamia skrywany głęboko żal oraz odczuwane deficyty. Większość dialogów podszyta jest pasywną agresją. Czuć, że każdy z uczestników gra i coś ukrywa.

Niespodziewane turbulencje

Punktem zapalnym staje się trudna sytuacja, która zaszła pomiędzy dziećmi uczestników dramatu. Obie strony muszą podjąć decyzję jak rozwiązać problem. Trudne doświadczenia stają się furtką do autorefleksji, do przewartościowania swojego życia i podjęcia trudnych decyzji.

W drugim akcie postaci zdejmują maski i kończą z grą pozorów. Przyznają się do tego, co ich boli, na jaw wychodzą najskrytsze pragnienia i najskrzętniej skrywane tajemnice. Plenerowy wyjazd, który miał być wypoczynkiem, zamienia się w duszące, wręcz klaustrofobiczne więzienie, w którym pomimo zranienia i przeżywanych emocji trzeba funkcjonować ze względu na dobro dzieci, żeby chociaż ich wczasy nie zostały zmarnowane.

Widz chłonie całą tę atmosferę, przeżywa emocjonalny rollercoaster razem z bohaterami, siedząc na tylnym siedzeniu i czekając, co się zaraz wydarzy.

Kawał dobrze sportretowanych postaci

Scenariusz jest bardzo dobrze napisany, są w nim drobne plot twisty. Po zakończeniu miałam wrażenie, że przeżyłam katharsis razem z postaciami. To zawsze bardzo satysfakcjonujące uczucie po opuszczeniu seansu.

Kolejnym plusem, są bardzo dobrze napisane postacie, z którymi można się identyfikować. Mamy kobietę, która zrezygnowała z kariery i poświęciła się macierzyństwu, ale zaczyna się zastanawiać nad słusznością swojej decyzji, po dostrzeżeniu, że wpłynęło to na zaniedbanie jej kobiecej części osobowości. Jest też mąż, który, chociaż z pozoru wydaje się zaangażowany i idealny, tak naprawdę jest obojętny i priorytetem są dla niego drobiazgi, a nie to, co najważniejsze, dusi się w małżeństwie, łaknie nowych doznań. Jest też rozwodnik, który nie odnajduje się w nowej roli i wciąż liczy na to, że się przyzwyczai, ale brakuje mu czasu z dzieckiem i stabilizacji. Jest też młoda i głodna wrażeń dziewczyna, dla której związki są szybkie i mają krótki termin przydatności, każda relacja jest błyskawicznie konsumowana, a monogamia to zło i nuda. Każde z nich cały czas tęskni za zaspokojeniem własnych potrzeb.

F_cking Bornholm jest bardzo minimalistycznym obrazem, jeżeli chodzi o zdjęcia. Całość akcji dzieje się w tych samych lokacjach, głównie przed i w przyczepie kempingowej. Kadry same w sobie są piękne, bo pokazują naturę – dziką plażę, wydmy oraz morze.

Nie wiem, czy to zasługa głośników w kinie, ale film jak na polską produkcję jest bardzo dobrze udźwiękowiony (problemy z głośnością dialogów to powszechnie spotykany problem).

 Warto zwrócić uwagę również na ścieżkę dźwiękową, w obrazie usłyszymy Mando Diao – Dance with Somebody czy rewelacyjny numer The Knife – Pass this on, który wybrzmiewa w czasie bardzo sprytnie nakręconej sekwencji tanecznej.

Filmowa perełka

Dzieło Kazejak jest filmem na wskroś europejskim, opowieść mógłby śmiało przedstawić Joachim Trier czy Xavier Dolan. Akcja jest nieśpieszna, klimat surowy, bardziej skandynawski. Są też komediowe momenty, w większości nawiązujące do codziennych sytuacji i są autentycznie zabawne. Rozładowują atmosferę w trakcie projekcji, równocześnie nie zaburzając dynamiki interakcji. Mam nadzieję, że dzięki zekranizowaniu historia dotrze do większej ilości odbiorców. Jak dla mnie jest to najlepszy film w dorobku reżyserki. Niestety, największym zagrożeniem dla niego jest to, że przez wielu odbiorców może zostać zaszufladkowany w kategorii polskie kino i przez to z góry skreślony. Wystarczy spojrzeć na pierwsze komentarze, gdzie nawet większość osób nie miała szans zapoznać się z tytułem, ale z góry go przekreśliła. Oby po premierze to się zmieniło.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ