Jeśli myśleliście, że Batman i Superman widzieli już w swoim życiu wszystko, Mark Waid najwyraźniej ma na ten temat zupełnie inne zdanie. „Niemożliwe” zabiera duet największych bohaterów DC tam, gdzie logika przestaje obowiązywać, a absurd staje się śmiertelnie poważnym zagrożeniem.
Piąty wymiar wkracza do gry
Szósty tom Batman/Superman. World’s Finest przenosi akcję w miejsce, które idealnie pasuje do charakteru całej serii – piątego wymiaru. Tym razem sprawa zaczyna się od morderstwa Green-Mite’a, a do Batmana i Supermana po pomoc zgłaszają się… Mister Mxyzptlk i Bat-Mite. Już sam ten duet wystarczyłby, żeby zapowiadać niezły chaos. Waid bardzo dobrze wykorzystuje potencjał tych postaci. Mamy tu absurd, groteskę i kompletnie nieprzewidywalne sytuacje, ale pod tą warstwą cały czas działa klasyczna superbohaterska historia. Stawką jest życie Jimmy’ego Olsena, a także bezpieczeństwo całego świata. Dzięki temu Niemożliwe nie staje się jedynie kolejnym festiwalem dziwactw, ale faktycznie ma fabułę, która prowadzi czytelnika od jednego szalonego pomysłu do następnego.

Waid bawi się konwencją
Mark Waid po raz kolejny pokazuje, że doskonale rozumie zarówno Batmana, jak i Supermana. Co ważne, nie próbuje na siłę robić z nich postaci mrocznych czy przesadnie poważnych. Batman/Superman. World’s Finest od początku było serią czerpiącą z klasycznego komiksowego ducha i tutaj ta formuła sprawdza się znakomicie. Największą frajdę daje obserwowanie, jak racjonalny Batman próbuje odnaleźć się w sytuacji, w której jego dedukcja i przygotowanie niekoniecznie mają zastosowanie. Superman z kolei zdecydowanie lepiej odnajduje się w całym tym chaosie, choć również nie zawsze jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się chwilę później. Ważnym elementem historii jest też Jimmy Olsen. Waid przypomina, że w świecie pełnym kosmicznych zagrożeń i nadludzkich bohaterów zwykły człowiek również może odegrać kluczową rolę. I robi to bez sprowadzania Jimmy’ego wyłącznie do roli komediowego dodatku.
Dan Mora robi swoje
Trudno jednak mówić o Batman/Superman. World’s Finest bez wspomnienia o Danie Morze. Jego rysunki są jednym z największych atutów całej serii i również tutaj dostajemy dokładnie to, czego można się po nim spodziewać. Plansze są dynamiczne, pełne szczegółów i świetnie oddają zarówno klasycznych bohaterów DC, jak i kompletnie odjechane pomysły związane z piątym wymiarem. Mora potrafi przy tym płynnie przechodzić od efektownych scen akcji do bardziej komediowych momentów. Jego styl doskonale współgra ze scenariuszem Waida. Szczególnie dobrze wypadają sceny, w których rzeczywistość zaczyna działać na własnych zasadach. Autor nie ogranicza się wtedy do zwykłego „dziwnego” projektu świata, ale naprawdę wykorzystuje możliwości medium komiksowego. Dzięki temu Niemożliwe jest albumem, który po prostu dobrze się ogląda.

Absurd, który ma swoje granice
Nie wszystko jednak działa tutaj równie dobrze. Największym problemem może być właśnie specyfika historii. Piąty wymiar, Mxyzptlk, Bat-Mite i kolejne pokręcone pomysły sprawiają, że komiks momentami mocno odjeżdża od klasycznej superbohaterskiej narracji. Dla jednych będzie to największa zaleta albumu, dla innych – przeszkoda w pełnym zaangażowaniu się w historię. Sam miałem momenty, w których doceniałem kreatywność Waida, ale jednocześnie czułem, że liczba kolejnych absurdalnych pomysłów zaczyna być trochę przytłaczająca. Niektóre rozwiązania fabularne również są podporządkowane przede wszystkim zabawie konwencją. Trudno więc oczekiwać od tego tomu ciężaru emocjonalnego porównywalnego z bardziej dramatycznymi historiami o Batmanie czy Supermanie.
Sprawdź też: Absolute Batman. Zoo. Tom 1 – recenzja komiksu – Najbardziej edgy Batman, jakiego widział świat?

Kolejny udany rozdział
Mimo tych zastrzeżeń Batman/Superman. World’s Finest. Niemożliwe to kolejny bardzo przyjemny rozdział tej serii. Mark Waid konsekwentnie wykorzystuje jej największą siłę – możliwość opowiadania historii, która jednocześnie jest pełnoprawną przygodą superbohaterską i świadomą zabawą komiksową konwencją. Najlepiej czytać ten tom bez oczekiwania realizmu czy przesadnej powagi. To komiks, który przede wszystkim chce bawić, zaskakiwać i pokazywać, jak daleko można posunąć się w ramach uniwersum DC. A kiedy dodatkowo dostajemy świetne rysunki Dana Mory, trudno narzekać. Niemożliwe, to kolorowa, dynamiczna i momentami kompletnie absurdalna superbohaterska przygoda, w której Waid i Mora po raz kolejny pokazują, że Batman/Superman. World’s Finest potrafi dostarczyć czegoś więcej niż kolejnej historii o dwóch największych herosach DC.
Sprawdź też poprzednie tomy:
– Batman/Superman: World’s Finest. Diabeł Nezha. Tom 1 – recenzja komiksu – Pojedynek w orientalnym sosie
– Batman/Superman: World’s Finest. Dziwny przybysz. Tom 2 – recenzja komiksu – Superbohaterstwo z sercem
– Batman/Superman World’s Finest. Sprawa Metamorpho. Tom 3 – recenzja komiksu – Metamorpho kradnie show
– Batman/Superman World’s Finest. Powrót do świata Kingdom Come. Tom 4 – recenzja komiksu – Powrót do legendy
– Batman Superman: World’s Finest: Tajne początki. Tom 5 – recenzja komiksu – Początek legendy

