Dnia 8 października 2025 roku piekło oficjalnie zamarzło. To właśnie wtedy premierę na platformie PlayStation miał jeden z najważniejszych exclusive’ów Microsoftu. Mowa tu oczywiście o Gears of War, którego trzecie już wydanie nosi nazwę Reloaded. Jednak czy warto odświeżyć sobie ten tytuł po raz kolejny, jeśli nie jesteśmy posiadaczem wspomnianej konsoli? Przekonajmy się!
E-Day

Fabuła pierwszych Gearsów pozostaje bez zmian. Marcus Fenix zostaje wyciągnięty z pierdla przez swojego najlepszego przyjaciela, Dominica Santiago, ze względu na pogarszającą się sytuację na froncie. Coalition of Gears, toczące wojnę z Szarańczą już od paru dobrych lat, cały czas dostaje w kość. Opracowują jednak plan zdetonowania bomby w podziemnej sieci tuneli, co mogłoby odwrócić szalę zwycięstwa na stronę ludzkości. No i tu wchodzą nasi muskularni wojowie z oddziału Delta, gotowi ocalić sytuację, tak jak zawsze. 
Mimo upływu lat fabuła trzyma się całkiem nieźle, mimo swojej prostoty. Rozgrywka również pozostaje bez zmian – wciąż skaczemy od osłony do osłony, odpierając kolejne ataki przeciwników i powoli przesuwając się do przodu. Pokazuje to ponadczasowość Gears of War, bo kiedy czas pędzi naprzód, to ta gra wciąż jest tak samo świetna.
Mad World
Na próżno jednak szukać jakichś większych nowości w Reloaded – w rzeczywistości jest to usprawnione graficznie Ultimate Edition, które moim zdaniem już wtedy wyglądało oszałamiająco. Nie wiem nawet, czy nie zrobiło na mnie wtedy większego wrażenia niż obecna reedycja.

Największą zmianą jest wprowadzenie takich funkcji jak obsługa wyższej ilości klatek i rozdzielczości, dodanie crossplay’u oraz oczywiście wprowadzenie marki na konsole Sony. Graficznie również dostrzec można niewielkie zmiany, choć nie są one widoczne gołym okiem. Nawet oglądając bezpośrednie porównania ciężko czasem stwierdzić, w czym leży różnica między wersjami.
Czy jednak warto?
Gears of War Reloaded to kotlet, który został odgrzany po raz trzeci. O dziwo jest jednak tak dobry, jak za pierwszym razem. Myślę, że warto odświeżyć sobie ponownie zmagania oddziału Delta, oczywiście na odpowiedniej przecenie. Na pewno poleciłbym tą pozycję posiadaczom PS5, których ta seria zupełnie ominęła ze względu na ekskluzywność. W końcu nie bez powodu Gearsy to marka kultowa, która ma fanów na całym świecie.

Swoją drogą, pamiętacie jeszcze, jak przy okazji czwartej części zapowiadali, że pracują nad filmem? Ciekawe, czy prace zostały już zupełnie porzucone, czy jednak coś jeszcze dzieje się za kulisami. No cóż, nie pozostaje nic jak sprawdzić samemu.
Tymczasem zachęcam was gorąco do przypomnienia sobie jednej z najlepszych gier czasów Xboxa 360!
