Tim Cain, współtwórca serii Fallout, zabrał głos na temat roli influencerów w branży gier. W rozmowie deweloper wskazał, że współczesna kultura internetowa znacząco zmieniła sposób, w jaki gracze odbierają produkcje i formułują opinie.
„Gracze oddają własne zdanie”
Cain zwrócił uwagę, że coraz więcej osób polega na zdaniu internetowych twórców. „Coraz więcej ludzi zdaje się rezygnować z własnej oceny na rzecz opinii osób, które oglądają online” – stwierdził. W jego opinii część odbiorców śledzi influencerów po to, by dowiedzieć się, co powinni myśleć o danej grze. To zjawisko, jak podkreśla, wpływa nie tylko na społeczność, ale także na sam proces tworzenia gier.
Deweloper zaznaczył, że dawniej gracze częściej samodzielnie odkrywali tytuły i wyrabiali własne zdanie. Dziś natomiast rosnąca popularność materiałów wideo i mediów społecznościowych sprawia, że opinie są w dużej mierze kształtowane przez osoby trzecie. Jego zdaniem prowadzi to do sytuacji, w której odbiorcy kierują się emocjonalnymi reakcjami influencerów zamiast własnymi doświadczeniami.
Cain dostrzega też konsekwencje dla twórców. Produkcje coraz częściej projektowane są z myślą o atrakcyjności dla streamów czy krótkich klipów. Może to ograniczać bardziej złożone gatunki, takie jak klasyczne RPG. Jednocześnie twórca nie neguje całkowicie roli influencerów, przyznając, że mogą oni pomagać w odkrywaniu nowych gier. Ostrzega jednak przed nadmiernym uzależnieniem od ich opinii.
Wypowiedź współtwórcy Fallouta wpisuje się w szerszą debatę o wpływie mediów społecznościowych na branżę gier. Cain nie przesądza, w jakim kierunku rozwinie się ten trend. Zwraca jednak uwagę na potrzebę większej samodzielności w ocenie gier – zarówno po stronie graczy, jak i twórców.
Źródło: VGC
