Ubisoft ponownie zaznacza, że Assassin’s Creed Black Flag Resynced nie jest grą RPG. Twórcy chcą wyraźnie odciąć remake od nowszych odsłon serii, które mocno postawiły na systemy rozwoju postaci. W nowej wersji klasyka z 2013 roku zabraknie poziomów doświadczenia, statystyk ekwipunku oraz blokad progresji. Produkcja ma pozostać wierna formule action-adventure.
Ubisoft podkreśla
W komunikacie dotyczącym zmian w interfejsie Ubisoft podkreślił: „nie ma poziomów, punktów ekwipunku ani blokad progresji”. Twórcy zaznaczają, że obecność pasków zdrowia czy obrony nie zmienia charakteru gry, a jedynie wspiera nowe rozwiązania w walce.
System walki został przebudowany tak, aby był bardziej czytelny i taktyczny. Kluczową rolę odgrywa teraz mechanika przełamywania obrony przeciwnika. Gracz może ogłuszać wrogów poprzez parowania i odpowiednie ataki, a następnie wyprowadzać kończące ciosy. Jak wyjaśnia Ubisoft, wskaźnik obrony „pokazuje, kiedy przeciwnicy są osłabieni i jak reagują na konkretne działania”, co ma pogłębić decyzje podejmowane w trakcie starć.
Zmiany obejmują również HUD, który będzie w pełni konfigurowalny. Gra zaoferuje kilka gotowych ustawień, ale pozwoli też całkowicie wyłączyć elementy interfejsu. Informacje o stanie przeciwników mają być przekazywane także poprzez animacje i zachowanie postaci na ekranie. Celem jest ograniczenie wizualnego chaosu i zwiększenie immersji, przy jednoczesnym zachowaniu przejrzystości rozgrywki.
Remake ma więc unowocześnić mechaniki, ale bez zmiany fundamentów rozgrywki. Ubisoft konsekwentnie podkreśla, że Black Flag Resynced pozostaje grą akcji z otwartym światem, a nie kolejną odsłoną serii w stylu RPG
Źródło: Reddit
