Mutanci z Krakoi nie mają chwili spokoju. Gerry Duggan kontynuuje swoją historię w drugim tomie serii X-Men, dorzucając kolejne zagrożenia, zwroty akcji i rozwijając wątki, które zaczynają prowadzić do znacznie większych wydarzeń.
Nowa drużyna, stare problemy
Album otwiera X-Men Annual #1, w którym śledzimy losy Firestar, która dołączyła do niedawno utworzonego nowego składu X-Men. Część drużyny ponownie będzie musiała zmierzyć się z nielegalnymi handlarzami leków produkowanych na Krakoi. Reszta natomiast stawi czoła innym zagrożeniom – Harrower, Bi-Bestii oraz Mojo i jego Zombie Brzdącom X. Muszę przyznać, że bawiłem się na tym zeszycie wyśmienicie! Świetnie pokazana chemia i dynamika nowej ekipy, dużo akcji i humor, dzięki któremu kilka razy zaśmiałem się pod nosem (Bobby TOP <3)
Jedno jednak nie daje mi spokoju. Dowiadujemy się na początku, że nowa drużyna X-Men została wyłoniona w wyborach, a Firestar została nominowana wbrew swojej woli. Nie przypominam sobie jednak takiego wątku w poprzednim tomie ani w Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men. Niestety okazuje się, że te wydarzenia miały miejsce w X-Men: Hellfire Gala 2022 #1, który w Polsce nie został wydany. Wielka szkoda, bo pierwsza gala była naprawdę udana.

Dzieci Krypty
Drugi wątek bezpośrednio nawiązuje do wydarzeń Krypty z tomu Rządy X. X-Men. Tom 2, gdzie Synch, Wolverine i Darwin spędzili setki lat. Forge otrzymuje od Cichej Rady tajemniczą misję, ale żeby osiągnąć cel, będzie musiał złamać prawa ustanowione na Krakoi. Podobało mi się, jak w tej historii scenarzysta bawi się z oczekiwaniami czytelnika i co jakiś czas rzuca w nas potężnym zwrotem akcji, który zmienia nasz pogląd na sytuację. Dodatkowo ta historia przynosi satysfakcjonujące zakończenie wątku Synch oraz Wolverine’a, a także pokazuje problemy, jakie mogą wynikać z procesu wskrzeszania mutantów.

Zagrożenie z kosmosu
W historii zamykającej album X-Men otrzymują sygnał SOS z kosmosu. Okazuje się, że przedstawiciele kosmicznego roju owadów Brood ponownie zagrażają pokojowi we wszechświecie. Mimo że Broo został królem Brood w Świt X. X-Men. Tom 2, to coś sprawiło, że stracił kontrolę nad swoimi poddanymi. Sporo rzeczy dzieje się w tle, tworząc podbudowę pod kolejną erę mutantów na Krakoi, czyli Upadek X. Sama historia jest w porządku, nie jestem pewien, czy potrzebowałem powrotu wątku Brood, ale Duggan dobrze potrafi wyważyć akcję z pobocznymi wątkami, dzięki czemu przyjemnie się to czyta.

Upadek X-Men nadciąga wielkimi krokami
Drugi tom Przeznaczenie X. X-Men to solidna kontynuacja historii mutantów z Krakoi. Gerry Duggan rozwija rozpoczęte wątki, dorzuca nowe zagrożenia i stopniowo buduje grunt pod większe wydarzenia. Pominięcie niektórych serii przez polskiego wydawcę może zdezorientować niektórych czytelników, jednak wciąż jest to bardzo przyjemna lektura dla fanów mutantów.
Pozostaje teraz czekać na zapowiedziane Grzechy Sinistera, bo Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men narobiło mi wielkiego smaka na to wydarzenie.
Sprawdź też poprzednie tomy:
– Przeznaczenie X. X-Men. Tom 1 – recenzja komiksu – Wszystko zaczyna się sypać?
– Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 1 – recenzja komiksu – Wyżyny żenady
– Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men – recenzja komiksu – Dwunastu gniewnych mutantów

