MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Obłoki śmierci. Bolimów 1915 – recenzja filmu. Nieprzekraczalna granica.

11 listopada świętowaliśmy 103. Rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Droga do niej była wyboista i trwała aż 123 lata. W trakcie stoczono wiele bitew, jedna z nich odbyła się w Bolimowie. Czym zasłynęła, że powstał o niej film? Była to pierwsza batalia w historii, w której użyto gazu bojowego.

Obłoki śmierci. Bolimów 1915 – recenzja filmu. Nieprzekraczalna granica.

Mocny początek

Obłoki śmierci. Bolimów 1915 to fabularyzowany dokument wyreżyserowany przez Ireneusza Skruczaja. Narratorem jest aktor Mirosław Zbrojewicz, którego większość kojarzy z roli Gruchy w kultowym Chłopaki nie płaczą. Seans zaczynamy od mocnego uderzenia, wjeżdżają przebitki z czasów współczesnych, gdzie użyto broni chemicznej do ataku w Syrii. Chaos, uciekający w panice obywatele, porozrzucane zwłoki dzieci i dorosłych następnie zbliżenie na sylwetki ostatnich przywódców Stanów Zjednoczonych.

Fotos z filmu Obłoki śmierci. Bolimów 1915

Przemilczane fakty

Wzmianka o bitwie pod Bolimowem pojawiła się w książce Łazarz autorstwa Andre Malaux, co prawda użyto tam nazwy Bulgako, a tłumacz Julian Rogoziński odpowiedzialny za przekład dzieła na język polski dla PiW w 1977 roku stanowczo zaprzeczył jakoby chodziło o prawdziwe wydarzenia, uznał to za zmyślony pejzaż, bo przecież Niemcy nie użyli nigdy gazu. Do prawdy doszedł jednak mieszkający w Rawce poeta Wiesław Sokołowski. Zbywany przez kolejne persony i uzbrojony w książkę Francuza ruszył do Bolimowa przepytać mieszkańców czy kojarzą wydarzenia z 1915 roku. Wizyta zaowocowała kilkudziesięcioma wywiadami, których fragmenty zaprezentowano na ekranie. Wielu z nich było wtedy w wieku dziecięcym bądź nastoletnim. Przytoczone rozmowy pochodzą z lat 80. Zainteresowanie tematem doprowadziło do powstania recenzowanego przeze mnie dokumentu.

Nauka w służbie ojczyźnie

Dokument jest próbą rekonstrukcji makabrycznych wydarzeń. Poznajemy historię Fritza Habera, profesora chemii, który wraz ze swoją żoną Clarą Haber pracuje na Wydziale Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. Kierujący się maksymą, że nauka w czasach wolności służy wszystkim, a w czasach wojny winna służyć przede wszystkim państwu, nie ma obiekcji, gdy dostaje propozycje stworzenia broni chemicznej do użytku armii niemieckiej. W prace angażuje się bez pamięci, odrzucając aspekty moralne i poświęcając kompletnie życie osobiste i rodzinne. Jedzie również na front osobiście nadzorować użycie swojego wynalazku. Maniakalne wręcz działania Habera kładą się cieniem na jego małżeństwie, żona otwarcie sprzeciwia się jego pracy, nazywając ją barbarzyństwem i perwersją nauki. Swoich współpracowników przekonywał, że pokonanie wrogów Niemiec sprawi, że wojna pochłonie mniej ofiar.

Fotos z filmu Obłoki śmierci. Bolimów 1915

Polacy po dwóch stronach barykady

Narracja jest dopełniona fabularnymi scenami przerywanymi opiniami historyków i biologów oraz archiwalnymi zdjęciami. Widzimy, jak ludność cywilna ewakuuje się z linii frontu, w pośpiechu zostawiając dobytek życia. Polacy masowo wcielani są w szeregi obu armii, w rosyjskiej jako pomocnicy, w niemieckiej na różnych stopniach w zależności od doświadczenia. Podczas walk zmuszeni są do zabijania rodaków w mundurze okupanta. W chwili śmierci komunikują się w ojczystym języku, rozumiejąc, że nie mieli wyjścia, często po dwóch stronach barykady odnajdują się znajomi, a nawet rodzina.

Armia rosyjska, słabiej przygotowana, nie miała szans z wynalazkiem Fritza. Sami niemieccy żołnierze, w najśmielszych snach nie mogli przewidzieć, jak gaz zadziała na wroga. Przeciwnicy widzieli z daleka zaledwie migoczące czarne obłoki. Wkrótce zaczęły szczypać ich oczy i nozdrza, po chwili poczuli paraliżujący ból. Substancja sprawiła, że nie mogli się skupić na skutecznej obronie, sama egzystencja była piekłem, ich ciała ogarniał amok. Dantejskie sceny poruszyły agresorów, którzy zastopowali szarżę i rzucili się na pomoc pokrzywdzonym. Próbowali przerwać ich agonię, podając zapasy swoich leków, ciała rannych i poległych znosili na pobocza. Chcieli by pokonani mogli odejść z godnością. Był to zryw, jakiego nie doświadczono wcześniej na polu walki I wojny światowej. W głowach żołnierzy rodziły się pytania i poczucie niesprawiedliwej przewagi, jak bagnetem i bronią walczyć z zaawansowaną substancją chemiczną o działaniu toksycznym? Czy jest to honorowe zwycięstwo? Czy tak powinno wyglądać starcie? Wielu z nich nie było dumnych z tego co stało się ich udziałem. Ostatecznie bitwa pozostała nierozstrzygnięta.

Fotos z filmu Obłoki śmierci. Bolimów 1915

Krótka refleksja

Dokument pokazuje cierpienie wojowników, skutki użycia szatańskiej mikstury. W trakcie dość krótkiego seansu (65 minut) widz może zadać sobie pytanie na jak wiele może sobie pozwolić człowiek by osiągnąć swój cel. Od razu przyszedł mi na myśl cytat z powieści Zofii Nałkowskiej Granica Chodzi o to, że musi coś przecież istnieć. Jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą.

Ciała 40 000 zmarłych zostały pochowane w masowej mogile w lesie. Po latach okoliczne gleby nadal noszą ślady skażenia.

Obłoki śmierci. Bolimów 1915 oglądałam jednym tchem.  Wydarzenia są bardzo precyzyjnie zrekonstruowane, dostajemy ogrom faktów i informacji o przebiegu całej operacji na poszczególnych etapach. Archiwalne materiały przerywane są fabularnymi obrazami, całość zajścia jest kompletna.

Autorzy w ostatnim akcie opowieści pokusili się o komentarz, jak zakończyła się snuta przez nich historia, nie będę jednak zdradzać jego zawartości, bo warto obejrzeć i przekonać się samemu. Tym bardziej w świetle bieżących wydarzeń. Nie będzie to jednak relaksujący seans, gwarantuje wam, że w pewnych momentach po waszych plecach przejdą ciarki.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ