Jedna z największych niewiadomych pozostawionych przez „Avengers: Endgame” mogła zostać pokazana na ekranie. Joe i Anthony Russo zdradzili, że przez długi czas rozważali przedstawienie podróży Steve’a Rogersa, podczas której Kapitan Ameryka zwracał Kamienie Nieskończoności do odpowiednich momentów w historii. Ostatecznie z pomysłu zrezygnowano, ponieważ twórcy uznali, że tak rozbudowane wydarzenie nie zmieści się w krótkiej sekwencji.
Teraz sugerują nawet osobny film
„Rozmawialiśmy o tym. Wydaje mi się, że zastanawialiśmy się nawet nad pomysłem: czy zrobić montaż, w którym odkłada Kamienie na miejsce?” – powiedział Joe Russo. Problemem okazało się zakończenie samego filmu. „Czuliśmy, że to wychodzi już poza finał. Wydawało nam się, że jest to znacznie bardziej skomplikowane, niż mógłby udźwignąć zwykły montaż. Dlatego tego nie zrobiliśmy” – wyjaśnił reżyser. Anthony Russo dodał: „Przez długi czas krążyliśmy wokół tego pomysłu”.
W „Endgame” Steve otrzymuje zadanie zwrócenia sześciu Kamieni Nieskończoności oraz Mjolnira dokładnie tam, skąd Avengers zabrali je podczas podróży w czasie. Film nie pokazuje jednak samej misji. Rogers znika po wejściu na platformę kwantową, a później widzimy go już jako starszego człowieka. Oznacza to, że poza ekranem musiał między innymi wrócić na Vormir, gdzie mógł ponownie spotkać Red Skulla, oraz odwiedzić kilka wcześniejszych momentów historii MCU.
Od premiery filmu w 2019 roku fani wielokrotnie sugerowali, że ta historia mogłaby zostać rozwinięta jako serial Disney+. Bracia Russo nie wydają się jednak szczególnie zainteresowani takim formatem. Gdy podczas najnowszej rozmowy ponownie przedstawiono im ten pomysł, Joe Russo odpowiedział: „Myślę, że to świetny pomysł. A może film?”. Na razie była to jedynie luźna reakcja reżysera, a Marvel Studios nie zapowiedziało produkcji poświęconej zwracaniu Kamieni.
Temat może jednak ponownie nabrać znaczenia wraz z powrotem Steve’a Rogersa do centrum wydarzeń MCU. Bracia Russo pracują obecnie nad „Avengers: Doomsday”, a następnie zajmą się „Avengers: Secret Wars”. Niewykorzystana podróż Kapitana Ameryki pozostaje więc jednym z największych fragmentów jego historii, którego widzowie nigdy nie zobaczyli. Jak się okazuje, niewiele brakowało, aby przynajmniej część tej misji znalazła się już w zakończeniu „Endgame”.
Źródło: CBR
