Niezależni deweloperzy coraz częściej nie są w stanie dotrzymać zaplanowanych terminów premier na Steamie. Powodem jest ogromna kolejka produkcji oczekujących na zatwierdzenie przez Valve. Standardowy proces powinien trwać od trzech do pięciu dni roboczych, ale obecnie potrafi przeciągnąć się nawet do 12 dni. W pojedynczych przypadkach twórcy czekają jeszcze dłużej. Część z nich uważa, że problem pogłębia lawinowo rosnąca liczba niskiej jakości gier wykorzystujących generatywną sztuczną inteligencję.
Deweloperzy obwiniają zalew gier tworzonych z pomocą AI
Jednym z poszkodowanych jest Studio Daimon pracujące nad „Food Devils”. Gra została przesłana do weryfikacji 12 października, ale ponad 20 dni później wciąż nie otrzymała ostatecznej zgody. Podobne problemy miały „Cubic Earth” oraz „Wheel Make It”. Ta ostatnia produkcja ostatecznie pojawiła się niemal trzy tygodnie po pierwotnie planowanej premierze. Jej wydawca 2 Left Thumbs twierdzi, że opóźnienie całkowicie zniszczyło przygotowany wcześniej marketingowy rozpęd.
„Możemy jedynie zakładać, że kolejka Steam została zapchana przez AI-owy zalew, ale dla części deweloperów cały proces trwa teraz kilka tygodni” – powiedział Alfred Kamon ze Studio Daimon. Skala nowych zgłoszeń rzeczywiście jest ogromna. Październikowa edycja Steam Next Fest obejmowała 7240 gier, czyli o ponad 65 proc. więcej niż poprzednia. Analiza ujawnień dotyczących generatywnej AI wskazuje również, że niemal połowa gier wydanych w październiku deklarowała wykorzystanie podobnych narzędzi.
Valve potwierdziło sam problem z kolejką, ale wskazuje na inne źródło opóźnień. „W ostatnich miesiącach zaobserwowaliśmy znaczący wzrost liczby zgłoszeń stron sklepów i buildów do weryfikacji” – poinformowała firma. Duża część czasu ma być tracona na ponowne sprawdzanie gier, które nie przechodzą pierwszej kontroli z powodu podstawowych błędów. Valve zmieniło więc checklistę. Deweloperzy muszą teraz między innymi uruchomić swoją grę przez Steam przynajmniej na pięć minut przed wysłaniem jej do zatwierdzenia.
Firma zapowiada dalsze usprawnienia procesu, ale nie potwierdziła, że generatywna AI odpowiada za obecną sytuację. Nie zmienia to faktu, że na Steam trafia rekordowa liczba produkcji, a mniejsze studia coraz częściej płacą za to utratą terminów i widoczności. Przy tysiącach nowych premier problemem staje się więc już nie tylko znalezienie dobrej gry przez gracza, ale samo doprowadzenie jej do sklepu w zaplanowanym dniu.
Źródło: IGN
