REKLAMA

Sknerus. Smok z Glasgow – recenzja komiksu – Młody Sknerus aktorem?

Adam Aleksandrowicz

Opublikowano: 5 kwietnia 2026

Spis treści

Czy Sknerus zawsze był tym samym skąpym kaczorem, którego znamy? Sknerus. Smok z Glasgow przenosi nas do czasów młodości najbogatszego kaczora z Kaczogrodu. Zanim pojawiło się złoto, była też pasja, bunt i… teatr. 

 

Sztuka wymaga poświęceń

Historia rozpoczyna się, gdy Hyzio, Dyzio i Zyzio wystawiają sztukę o Smoku z Glasgow dla swojego Wujka Sknerusa. Dodatkowo chłopcy trafiają na stary artykuł w gazecie z 1877 roku, który wspomina o legendzie o smoku! A przecież w tamtym czasie Sknerus mieszkał w Glasgow! Wujek jednak udaje, że nic nie pamięta i przepędza dzieciaki ze swojego skarbca.

Chłopcy jednak nie dają za wygraną. Zwracają się z prośbą do Matyldy – siostry Sknerusa, by opowiedziała, co wydarzyło się w tamtym czasie. Kobieta pisze do nich list, w którym streszcza historię z 1880 roku.

REKLAMA
Sknerus. Smok z Glasgow | egmont.pl

 

Miłość do teatru

Młody Sknerus to niesforny młodzieniec, który razem ze swoją siostrą i paczką znajomych odwiedza miejsca, w których niekoniecznie powinien się znajdować – opuszczona kopalnia czy kulisy lokalnego teatru. Tam poznaje Erin. Zakochuje się nie tylko w niej, ale również w teatrze.

Za scenariusz odpowiada francuski pisarz Joris Chamblain specjalizujący się w komiksach dla najmłodszych – Enola i niezwykłe zwierzęta, Pamiętniki Wisienki. Doceniam lekki ton opowieści, mimo poruszania ważnych tematów. Dostajemy tutaj wątek skłóconych rodów oraz konfliktu, który ciągnie się od pokoleń. Dzieciaki, których spór nie dotyczy, ale zostają automatycznie w niego wciągnięte. Dodatkowo chcą podążać własnymi ścieżkami, a nie życiem z góry zaplanowanym przez rodziców. Macie skojarzenia z Romeo i Julią? Słusznie, bo twórcy też mieli. Co więcej, w komiksie bohaterowie odgrywają spektakl napisany przez Szekspira, więc jest to dość bezpośrednie nawiązanie, ale dobrze wplecione w całą opowieść i co najważniejsze – działa!

Sknerus. Smok z Glasgow | egmont.pl

 

Nowoczesna oprawa graficzna

Wychowałem się na Kaczorach Donaldach tworzonych przez Dona Rosę i Carla Barksa. Uwielbiałem Kacze opowieści z końcówki lat 80. Lubię jednak kreskę zaproponowaną przez Fabrizio Petrossiego. Wydaje się bardziej kreskówkowa i przystępniejsza dla współczesnych odbiorców. Kształty są łagodniejsze, a całość dzięki żywym kolorom jest sympatyczna dla oka. 

Doceniam też, ile uwagi twórca przykłada do szczegółów. Na kartach komiksu dzieje się bardzo dużo – drugi plan niekiedy żyje własnym życiem. To proste zabiegi, ale wywoływały uśmiech na mojej twarzy, gdy na przykład zauważyłem, że okno w domu kaczorów wypełnione jest zwierzętami, które przysłuchują się opowieści. Małe rzeczy, a cieszą niesamowicie.

Sprawdź też: Jaśmina i ziemniakożercy, tom 1 — recenzja komiksu — Pyszna przygoda!

Sknerus. Smok z Glasgow | egmont.pl

 

Szybka lektura

Sknerus. Smok z Glasgow to lekka, ciepła i bardzo przystępna opowieść, która pokazuje młodość jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów Disneya z zupełnie innej strony. To historia o dorastaniu, podążaniu własną ścieżką i pierwszych fascynacjach, podana w atrakcyjnej wizualnie formie. Może nie zaskakuje, ale zdecydowanie potrafi zauroczyć.

Sprawdź też: Możesz być kim chcesz. „Śladami Batgirl” – recenzja komiksu

ZALETY +

WADY -

egmont logo key art
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.
Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

Rayman 30th Anniversary – recenzja gry – Dobrze, że już tak się nie robi gier

Rayman 30th Anniversary – recenzja gry – Dobrze, że już tak się nie robi gier

Sangoma. Przeklęci z Kapsztadu – recenzja komiksu – Prawda, która boli

Sangoma. Przeklęci z Kapsztadu – recenzja komiksu – Prawda, która boli
toxic commando recenzja gry

John Carpenter’s Toxic Commando – recenzja gry. Prawie jak L4D?

John Carpenter’s Toxic Commando – recenzja gry. Prawie jak L4D?

Daredevil: Odrodzenie sezon 2 – recenzja serialu. Diabeł z Hell’s Kitchen powraca.

Daredevil: Odrodzenie sezon 2 – recenzja serialu. Diabeł z Hell’s Kitchen powraca.

Steel Soul Shaper – Pierwsze Wrażenia. Cyberpunkowy skalpel zamiast spluwy

Steel Soul Shaper – Pierwsze Wrażenia. Cyberpunkowy skalpel zamiast spluwy

Avengers. Na zawsze. Tom 12 – recenzja komiksu – Chaos i multiwersum bez kontroli

Avengers. Na zawsze. Tom 12 – recenzja komiksu – Chaos i multiwersum bez kontroli