REKLAMA

Sony: gracze nie są właścicielami cyfrowych gier.

Kamil Wandzel

Opublikowano: 1 września 2026

PlayStation 5 Sony
Spis treści

Sony Interactive Entertainment oficjalnie odpowiedziało na pozew dotyczący sprzedaży cyfrowych gier w PlayStation Store. Firma argumentuje, że gracze kupujący produkcje w cyfrowym sklepie nie stają się ich właścicielami. Otrzymują jedynie licencję pozwalającą na korzystanie z oprogramowania. Sprawa rozpoczęła się w czerwcu 2026 roku, gdy czterech mieszkańców Kalifornii zarzuciło Sony wprowadzanie klientów w błąd poprzez stosowanie określeń takich jak „Kup teraz” czy „Potwierdź zakup”.

PlayStation odpowiada na pozew zbiorowy

Pozew opiera się na kalifornijskim prawie dotyczącym sprzedaży dóbr cyfrowych. Przepisy wymagają odpowiednio widocznego poinformowania klienta, że transakcja zapewnia jedynie licencję, jeśli sprzedawca używa określeń sugerujących zakup produktu na własność. Zdaniem powodów PlayStation Store nie przedstawia tej informacji wystarczająco jasno. Sony odpowiada, że zasady są dostępne dla klientów, a regulamin PlayStation wprost informuje, że cyfrowa zawartość jest licencjonowana, a nie sprzedawana.

Prawnicy Sony poszli jednak o krok dalej. „W erze cyfrowej nie jest wiarygodne twierdzenie, że rozsądni konsumenci wierzyli, iż uzyskują własność cyfrowej gry” – argumentuje firma. Jako przykład wykorzystano „Resident Evil Requiem”. Według Sony, gdyby jeden z klientów faktycznie stawał się właścicielem cyfrowej gry, kolejna osoba nie mogłaby później kupić tego samego tytułu. Firma uważa więc, że charakter cyfrowej dystrybucji powinien być dla konsumentów zrozumiały.

REKLAMA

Stanowisko znajduje potwierdzenie w regulaminie PlayStation Network. Sony zaznacza w nim, że używanie określeń takich jak „kup”, „sprzedaż” czy „własność” nie oznacza przeniesienia na użytkownika praw własności do zawartości. Gry udostępniane są na podstawie ograniczonej, nieprzenoszalnej i odwoływalnej licencji do użytku prywatnego. W praktyce oznacza to, że cyfrowej gry nie można odsprzedać lub przekazać innej osobie w taki sposób jak fizycznej kopii.

Sony domaga się obecnie skierowania sporu do indywidualnego arbitrażu zamiast prowadzenia go jako pozwu zbiorowego. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze tej kwestii. Sprawa może jednak mieć znaczenie wykraczające daleko poza PlayStation. Cyfrowa dystrybucja odpowiada za coraz większą część rynku, a spór ponownie zwraca uwagę na różnicę pomiędzy potocznym rozumieniem „kupowania” gry a prawami, które gracz rzeczywiście otrzymuje po dokonaniu płatności.

 

Źródło: IGN

Kamil Wandzel

Jako dziecko jadłem kamienie stąd moja miłość do krasnoludów, patrząc na żelazny tron, czekam na powrót króla, a wyglądając za okno, odruchowo rzucam na percepcję. To cały ja, lubię uciekać w światy pełne magii, czy to na kartach książek, czy za pomocą konsoli (mam zielone serce!) i robię to zawsze, kiedy mam wolną chwilę. A i pamiętajcie... KRASNOLUDEM SIĘ NIE RZUCA!

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

logo capcom

Capcom chce wskrzesić kolejne starsze marki

Capcom chce wskrzesić kolejne starsze marki

Gary Oldman twierdzi, że nowy James Bond został już wybrany.

Gary Oldman twierdzi, że nowy James Bond został już wybrany.

The Blood of Dawnwalker sprzedał milion kopii w dwa dni.

The Blood of Dawnwalker sprzedał milion kopii w dwa dni.

Poznajcie nowych X-Men w MCU. Znamy obsadę i datę premiery!

Poznajcie nowych X-Men w MCU. Znamy obsadę i datę premiery!

Spider-Noir sezon 2 nie powstanie

Spider-Noir sezon 2 nie powstanie

Nie jeden, a dwa rebooty Koszmaru z ulicy Wiązów!

Nie jeden, a dwa rebooty Koszmaru z ulicy Wiązów!