REKLAMA

Dni Fantastyki 2026 – relacja

Adam Aleksandrowicz

Opublikowano: 31 sierpnia 2026

Spis treści

Kolejny rok i ponownie, dzięki uprzejmości organizatorów, mogłem reprezentować grapodpada podczas Dni Fantastyki 2026! W tym roku było na bogato – mam wrażenie, że było więcej wystawców, przez co ciężko było się poruszać między stoiskami. Podobnie zresztą z prelekcjami – sporo ciekawych tematów nakładało się czasowo i trzeba było wybierać! Nie piszę tego jednak z żalem, wręcz przeciwnie – cieszę się, że jest tyle atrakcji, bo dzięki temu każdy może znaleźć coś dla siebie.

W zeszłym roku działo się sporo przed samym głównym wydarzeniem, w tym roku jednak atrakcje w Miejskiej Bibliotece Publicznej ograniczały się do pojedynczych rozgrywek planszówkowych, atrakcji dla najmłodszych czy kilku prelekcji w Mediatece. 

 

Fantastyczne miasteczko, rękodzieło, koncerty i wiele, wiele więcej!

Uwielbiam ten moment, gdy przyjeżdża się do Leśnicy w weekend trwania Dni Fantastyki i okolica zmienia się nie do poznania. Już nawet jadąc pociągiem można spotkać wiele przebranych osób i od razu wiesz, że jesteś wśród swoich i wszyscy jedziecie w to samo miejsce. 

REKLAMA

Strefa dookoła Zamku dostępna jest dla każdego za darmo. To tutaj można spotkać cosplayerów, zrobić sobie zdjęcie czy usiąść na trawce i posłuchać występów artystycznych na scenie. Na odwiedzających czeka również Fantastyczne miasteczko, gdzie można wziąć udział w warsztatach, ulepić coś z gliny, wcielić się w kowala, postrzelać z łuku oraz porzucać siekierami czy powalczyć na miecze. Naprawdę jest w czym wybierać! Ale trzeba uważać na Utopce!

 

Dookoła Zamku również można przespacerować się po strefie handlowej, gdzie można zobaczyć i kupić wiele cudownych rzeczy wykonanych przez wystawców, np. włóczkowe cuda czy przepiękne arty. Dodatkowo można trafić na stoiska wydawnictw, porozmawiać, kupić książkę, a nawet dostać autograf.

Gdy na stoisku fussilly zauważyłem rysunek z Raymana 2, szczena mi opadła i wiedziałem, że muszę to mieć. Uwielbiam całą serię Raymana i jestem niesamowicie zadowolony, że takie cudo będzie ozdabiało moją ścianę! Dodatkowo zakupiłem grafikę specjalnie przygotowaną na tegoroczne Dni Fantastyki, bo kocham smoki. W tym roku wystawiali się także aktualni właściciele praw do Kapitana Bomby z całym merchem. Byłem fanem – w czasach gimnazjum bawił mnie ten humor, więc z sentymentu postanowiłem nabyć pin z niebieskim Kurvinoxem.

Generalnie w tym roku było naprawdę ciasno w tej strefie, szczególnie w sobotę. Cieszę się więc, że w piątek, gdy było jeszcze zdecydowanie luźniej, udało mi się przejść i przyjrzeć się, co mają do zaoferowania wystawcy.

 

Prelekcje, dyskusje i spotkania autorskie

W środku Zamku znajduje się strefa biletowana, gdzie odbywają się prelekcje, panele dyskusyjne czy spotkania autorskie. W tym roku roku było wiele interesujących mnie tematów, ale! Muszę ponarzekać na program dostępny na stronie… musiałem sobie aż pobrać aplikację Konwencik, żeby zaznaczyć interesujące mnie punkty programu, bo tabelka dostępna na stronie była tak nieczytelna, że naprawdę ciężko było się po niej poruszać.

Jak co roku niezastąpieni Dawid Głownia (Pan Optykon) i Szymon Makuch (Popkultura pod paragrafem) przygotowali naprawdę ciekawe i angażujące prelekcje. Ja zawsze idę do nich w ciemno – nieważne na jaki temat mówią, zawsze jest to na najwyższym poziomie. Nigdy się nie zawiodłem!

 

Do zobaczenia za rok?

W tym roku pogoda była w kratkę – co chwilę wychodziło słońce, żeby za moment spadł obfity deszcz. Paradoksalnie to dobrze, bo dzięki temu nie było tak duszno, powietrze nie było takie gęste, więc można było w spokoju oddychać i nie zemdleć z duchoty. Problem jednak w tym, że deszcz mógł zaszkodzić wielu cosplayerom i wystawcom, którzy robili co mogli, aby ratować swoje rzeczy.

Mimo wszystko bawiłem się naprawdę dobrze, będę tę edycję wspominał na pewno bardzo długo. 

Dziękuję za ten rok i do zobaczenia w przyszłym!

Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

REKLAMA

Rekomendowane artykuły

Dlaczego tak wielu graczy czeka na premierę The Blood of Dawnwalker? – Felieton Pod Pada

Dlaczego tak wielu graczy czeka na premierę The Blood of Dawnwalker? – Felieton Pod Pada

Final Fantasy VII Rebirth (Xbox Series X) – recenzja gry. RPG, które pochłonie Cię bez reszty

Final Fantasy VII Rebirth (Xbox Series X) – recenzja gry. RPG, które pochłonie Cię bez reszty

Co obejrzeć na Crunchyroll? Top 5 anime na lato!

Co obejrzeć na Crunchyroll? Top 5 anime na lato!

The Blood of Dawnwalker – pierwsze wrażenia. Wiedźmin na sterydach?

The Blood of Dawnwalker – pierwsze wrażenia. Wiedźmin na sterydach?

Międzygalaktyczny odlot – relacja z Pyrkonu 2026

Międzygalaktyczny odlot – relacja z Pyrkonu 2026