Premiera gry Highguard spotkała się z falą krytyki w internecie, co skłania środowisko branżowe do pytania o zmianę sposobu dyskusji wokół nowych tytułów. Tytuł, stworzony przez niezależne studio Wildlight Entertainment, trafił na rynek pod koniec stycznia 2026 roku, po burzliwym przyjęciu zwiastuna pokazanego podczas The Game Awards 2025. Według serwisu IGN reakcja społeczności była chłodna już w momencie pierwszych materiałów promocyjnych.
Highguard zmaga się z krytyką, deweloperzy bronią
W dniu premiery Highguard osiągnął dobry wynik – niemal 100 000 jednoczesnych graczy na platformie Steam – jednak oceny użytkowników szybko stały się przeważnie negatywne. Krytycy podkreślali, że gra wyglądała na niedopracowaną, a zwiastun nie oddawał pełni mechanik i jakości rozgrywki. W rezultacie internetowa dyskusja skupiła się bardziej na dystansowaniu się od tytułu niż na jego potencjale. To z kolei wywołało falę komentarzy w branży gier.
Twórcy gier i eksperci, zastanawiają się, czy nie nastąpiło przesunięcie w kulturze internetowej. Według nich nienawistne i szybkie odrzucanie nowych produkcji stało się wręcz „modne”, zanim większość graczy miała szansę zapoznać się z pełną wersją. To zjawisko ma swoje korzenie nie tylko w jakości samego Highguard, ale też w sposobie jego prezentacji i oczekiwań społeczności.
W odpowiedzi na krytykę kilku znanych deweloperów wstawiło się za twórcami Highguard. Jedno z często cytowanych stwierdzeń brzmi: – „Łatwo jest niszczyć rzeczy, o wiele trudniej je stworzyć”. Taki komentarz wskazuje na potrzebę większej uprzejmości i konstruktywnej krytyki, zamiast automatycznego odrzucania wszystkiego, co nowe.
Branżowi twórcy podkreślają, że szybkie odrzucanie gier w mediach społecznościowych może nie tylko krzywdzić deweloperów, ale też szkodzić całej kulturze twórczej. W tym kontekście dyskusja wokół Highguard stała się przykładem szerszego problemu: gdzie przebiega granica między uczciwą opinią a „nienawiścią modową” wobec nowych produkcji.
Źródło: IGN
