Jeremy Renner ponownie potwierdził, że Hawkeye nie pojawi się w „Avengers: Doomsday”. Aktor wykorzystał jednak sytuację, żeby zażartować z przyszłości najpotężniejszych bohaterów Ziemi. Jego zdaniem Avengers prawdopodobnie przegrają starcie z Doctorem Doomem z bardzo prostego powodu – Marvel nie zaprosił do walki Clinta Bartona. Renner mówił o swojej nieobecności podczas spotkania z fanami na Comic Con Liverpool.
„Nie zadzwonili po mnie, więc to ich wina”
„Nie, nie, nie, nie. Nie ma mnie w tym filmie. Nie występuję w Doomsday, więc Avengers prawdopodobnie przegrają, tak tylko mówię” – stwierdził aktor. Chwilę później dodał: „Nie zadzwonili do mnie, więc to ich wina. Przegrają”. Wypowiedź miała wyraźnie żartobliwy charakter i nie należy traktować jej jako ujawnienia zakończenia filmu. Renner nie sugerował, że zna szczegóły scenariusza.
Żart jest jednak wyjątkowo trafny w kontekście wcześniejszych filmów. Hawkeye był nieobecny w „Avengers: Wojna bez granic”, gdzie Thanos ostatecznie pokonał bohaterów i wymazał połowę życia we wszechświecie. Barton powrócił natomiast w „Avengers: Koniec gry”, kiedy drużynie udało się odwrócić skutki Pstryknięcia i zwyciężyć. Gdy podczas wypowiedzi Rennera ktoś z publiczności przypomniał, że Avengers już raz przegrali bez niego, aktor zareagował rozbawieniem.
Nazwiska Rennera nie było także na oficjalnie zaprezentowanej liście obsady „Doomsday”. Sam aktor już w 2025 roku mówił, że nie jest zaangażowany ani w ten film, ani w „Avengers: Secret Wars”. Jednocześnie nie zamykał drzwi przed dalszym graniem Hawkeye’a. Wcześniej podkreślał, że Clint Barton zawsze może zostać wyciągnięty z emerytury i dopóki postać żyje, jej powrót pozostaje możliwy.
„Avengers: Doomsday” zadebiutuje 18 grudnia 2026 roku. Głównym przeciwnikiem bohaterów będzie Doctor Doom grany przez Roberta Downeya Jr., a za kamerą ponownie staną Joe i Anthony Russo. Rok później historia będzie kontynuowana w „Avengers: Secret Wars”. Czy Hawkeye rzeczywiście ominie oba wielkie starcia, pozostaje osobną kwestią. Na razie Renner jest jednak konsekwentny: w „Doomsday” go nie zobaczymy, a jeśli Avengers przegrają, ma już gotowe wytłumaczenie.
Źródło: IGN
