Druga seria serialu „Fallout” na Prime Video wzbudza gorące dyskusje wśród fanów po najnowszym odcinku. Chodzi o to, jak adaptacja traktuje wielowariantowe zakończenia gry Fallout: New Vegas i czy któreś z nich zostało uznane za kanoniczne.
Czy jedno z zakończeń jest teraz kanonem?
Serial umieścił akcję sezonu 2 w nowym Las Vegas, osadzonym 15 lat po wydarzeniach z gry Fallout: New Vegas, która słynie z czterech możliwych zakończeń. Dotychczas twórcy serialu – w tym showrunnerka Geneva Robertson-Dworet – zapewniali, że nie chcą narzucać jednej ścieżki jako obowiązującej kanonu. Celem było, jak mówili, uszanowanie różnorodnych doświadczeń graczy. „Chcieliśmy, żeby doświadczenia i wybory graczy mogły mieć miejsce, prowadząc do serialu” – miał podkreślić jeden z twórców przed emisją sezonu, wskazując na chęć uniknięcia jednoznacznego wyboru jednego zakończenia gry.
Jednak najnowszy odcinek sezonu 2 sugeruje coś innego. Scena, w której postać Ghoul spotyka reaktywowanego Roberta House’a na szczycie wieżowca Lucky 38, jest interpretowana przez część fanów jako wskazanie, że adaptacja przyjęła wariant „The House Always Wins” jako kanoniczny. W tej ścieżce w grze Mr. House przejmuje kontrolę nad New Vegas i eliminuje rywalizujące frakcje, co wielu widzów traktuje teraz jako jasny sygnał, że serial przyznaje temu zakończeniu priorytet.
Debata w sieci toczy się wokół tego, czy takie odczytanie jest słuszne. Zwolennicy tej tezy wskazują na obecność konkretnego zakończenia w fabule serialu, które wcześniej nie było sugerowane. Inni zauważają, że wciąż możliwe jest, iż serial mógł Godzić elementy różnych ścieżek fabularnych bez jednoznacznego ogłoszenia kanonu – zwłaszcza biorąc pod uwagę narracyjną zasadę „mgły wojny”, o której mówili showrunnerzy, czyli wykorzystanie upływu czasu i retrospekcji do ukazania świata po wydarzeniach gry bez narzucania jednego oficjalnego zakończenia.
Dyskusja fanów odbija się szerokim echem w społeczności miłośników Fallout. Jedni uważają, że serial powinien w naturalny sposób wskazać jedną wersję historii, by zbudować spójny kanon adaptacji, inni z kolei twierdzą, że zachowanie wielowątkowości i pozostawienie miejsca na różne interpretacje jest kluczowe dla zachowania ducha gry. Ten spór pokazuje, jak silne emocje potrafią wzbudzać decyzje adaptacyjne przy tak kultowej serii, jak Fallout.
Źródło: GamesRadar
