Nintendo nie planuje kolejnej podwyżki ceny Switcha 2. Prezes firmy Shuntaro Furukawa uspokoił graczy po publikacji najnowszych wyników finansowych, które pokazały wyraźny spadek sprzedaży konsoli. W ciągu sześciu miesięcy zakończonych 30 września sprzedano 6,49 mln Switchów 2. To o 37,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, kiedy sprzęt korzystał jeszcze z ogromnego zainteresowania po premierze.
Sprzedaż konsoli mocno wyhamowała
Szczególnie widoczne spowolnienie nastąpiło w ostatnim kwartale. Od lipca do września Nintendo sprzedało 2,67 mln konsol, czyli o około 41 proc. mniej niż rok wcześniej. Spadł również kwartalny zysk operacyjny – o 16 proc. do 73,9 mld jenów. Zysk netto wyniósł 73,5 mld jenów i był o 29 proc. niższy niż przed rokiem. Nintendo pozostaje jednak przy swoim całorocznym planie sprzedaży 16,5 mln Switchów 2.
Jednym z problemów pozostają rosnące ceny pamięci i innych podzespołów. Nintendo już wcześniej zdecydowało się przerzucić część kosztów na klientów. We wrześniu cena Switcha 2 w Stanach Zjednoczonych wzrosła z 449,99 do 499,99 dolara, a w Europie z 469,99 do 499,99 euro. W Japonii podwyżkę wprowadzono jeszcze wcześniej. Firma nie zamierza jednak obecnie wykonywać kolejnego podobnego ruchu.
„Nie nastąpiły żadne znaczące zmiany w sytuacji dotyczącej pamięci. Nintendo jest w stanie zabezpieczyć wystarczające ilości. Nie rozważamy kolejnych zmian cen” – powiedział Furukawa. To ważna deklaracja w momencie, gdy branża technologiczna mierzy się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na pamięć, napędzanym między innymi przez rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją.
Nintendo liczy teraz przede wszystkim na końcówkę roku. Firma nie obniżyła prognoz mimo słabszego kwartału i spodziewa się znacznie mocniejszej sprzedaży w okresie świątecznym. Switch 2 przekroczył już 26 mln sprzedanych egzemplarzy od premiery, więc trudno mówić o słabym starcie całej platformy. Najnowsze wyniki pokazują jednak, że początkowy impet wyraźnie osłabł. Utrzymanie ceny może być jednym ze sposobów, by nie dokładać kolejnej bariery potencjalnym kupującym.
Źródło: Bloomberg
