Kontynuacja „Lies of P” może nosić tytuł „Wonders of O”. Neowiz złożyło 10 września w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej wniosek o rejestrację właśnie takiego znaku towarowego. Dokument obejmuje między innymi oprogramowanie do gier oraz usługi związane z elektroniczną rozrywką. Firma nie potwierdziła jeszcze, że nazwa dotyczy sequela, ale wszystkie poszlaki mocno wskazują właśnie na kolejną część popularnego soulslike’a.
Nowy znak towarowy wskazuje na Krainę Oz
Najbardziej oczywistym tropem jest litera „O”. Podobnie jak „P” w „Lies of P” odnosiło się do Pinokia, tak „O” może oznaczać Oz. Nie byłoby to zaskoczeniem. Już scena po napisach końcowych pierwszej gry wyraźnie zapowiadała wykorzystanie świata stworzonego przez L. Franka Bauma. Gracze zobaczyli w niej dziewczynę w charakterystycznych czerwonych butach, a Paracelsus powiedział: „Kiedy wrócę, znajdę ją. Na pewno. Kolejny nasz klucz. Dorothy”.
„Wonders of O” pasowałoby więc do sposobu, w jaki Neowiz podchodzi do klasycznych opowieści. „Lies of P” było mroczną reinterpretacją historii Pinokia, natomiast sequel może w podobny sposób przekształcić „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”. Dorothy, Strach na Wróble, Blaszany Drwal czy Tchórzliwy Lew mogliby otrzymać znacznie bardziej ponure wersje. Na razie jest to jednak wyłącznie naturalna interpretacja nazwy i wcześniejszych wskazówek, a nie oficjalnie ujawniona fabuła.
Sama kontynuacja nie jest natomiast tajemnicą. Neowiz potwierdziło wcześniej, że projekt przeszedł fazę prototypu i wszedł w pełną produkcję. W dokumentach dla inwestorów określany jest nadal po prostu jako „Lies of P Sequel”. Studio nie podało daty premiery ani docelowych platform. Wiadomo jednak, że marka pozostaje jednym z najważniejszych elementów długoterminowej strategii firmy.
Rejestracja „Wonders of O” jest jak dotąd najmocniejszą wskazówką dotyczącą oficjalnej nazwy kolejnej gry. Sam znak towarowy nie gwarantuje oczywiście, że Neowiz rzeczywiście wykorzysta go jako tytuł sequela. Połączenie nazwy, wcześniejszej sceny z Dorothy oraz rozpoczętej już pełnej produkcji sprawia jednak, że przypadek wydaje się mało prawdopodobny. Fani mogą więc powoli przygotowywać się na podróż z Kratu do znacznie mroczniejszej wersji Krainy Oz.
Źródło: thephrasemaker
