Zapowiedź „Diablo V” na wiosnę 2029 roku wywołała sporo pytań o przyszłość „Diablo IV”. Szczególnie że Blizzard potwierdził jednocześnie, iż „Lord of Hatred” pozostanie ostatnim dużym dodatkiem do obecnej części. Część graczy zaczęła więc zastanawiać się, czy rozwój gry będzie stopniowo wygaszany. Twórcy zapewniają jednak, że tak się nie stanie i „Diablo IV” nadal ma otrzymywać nową zawartość.
Mimo końca dodatków gra nadal będzie rozwijana
Dyrektor „Diablo V” Joe Shely podkreślił, że obecna odsłona pozostaje w pełni wspierana przez zespół. „Diablo IV ma przed sobą jasną przyszłość. Jest w pełni wspierane przez zespół” – powiedział. Dodał również, że „gracze nadal mają wiele powodów, by grać”. Blizzard wskazuje tutaj między innymi na kolejne sezony, klasę Amazonki planowaną na pierwszą połowę 2027 roku oraz wydanie gry na Nintendo Switch 2.
Zmieni się jednak sposób rozwijania fabuły. „Lord of Hatred”, które zadebiutowało w kwietniu 2026 roku, zakończyło historię Nienawiści skoncentrowaną na Mefiście. Kolejnych pełnoprawnych rozszerzeń nie ma obecnie w planach. Zamiast tego opowieść ma być kontynuowana poprzez sezony i stopniowo prowadzić do wydarzeń z „Diablo V”. Nowa część rozgrywa się około sto lat później, w świecie, w którym Diablo zwyciężył, a Sanktuarium znalazło się w znacznie gorszej sytuacji niż kiedykolwiek wcześniej.
Tak duży przeskok czasowy ma dać Blizzardowi sporo swobody. Dyrektor narracyjna Jennifer Hepler wyjaśniła, że studio celowo pozostawiło pomiędzy grami przestrzeń, którą może wypełniać dalszymi historiami z „Diablo IV”. Twórcy nie mają jeszcze sztywno rozpisanej całej drogi do sequela. Kierunek kolejnych sezonów ma częściowo zależeć od reakcji społeczności i tego, które wątki najbardziej zainteresują graczy.
„Diablo V” znajduje się już w pełnej produkcji i ma trafić na rynek wiosną 2029 roku. Do tego czasu Blizzard nie zamierza jednak porzucać czwartej części. Firma zapowiada dalsze sezony, wydarzenia i aktualizacje, choć fani muszą pogodzić się z końcem klasycznych dużych dodatków. „Diablo IV” ma więc funkcjonować obok tworzonego następcy i pełnić rolę pomostu prowadzącego do kolejnego rozdziału historii Sanktuarium.
Źródło: pcgamer
