MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Przeżyć raz jeszcze przeszłość… „Reminiscencja” – recenzja filmu

Kiedy widzę kolejny film sci-fi, to mam wrażenie, że nic mnie już w tej tematyce nie zaskoczy. Ku mojemu zdziwieniu Reminiscencja zdumiewa podwójnie: tematyką oraz całością. Jak to wszystko ze sobą zagrało?

Dzięki uprzejmości Galapagos mogłam obejrzeć film Reminiscencja na Blu-Ray. Nie zdążyłam go zobaczyć w  kinie, ale w domowym zaciszu sprawdził się idealnie. Produkcja jest nietuzinkowym thrillerem z elementami sci-fi, a główną rolę gra Hugh Jackman.

Przeżyć raz jeszcze przeszłość… „Reminiscencja” – recenzja filmu

Kadr z filmu Reminiscencja

Współczesna Atlantyda

Akcja dzieje się w zalanym, po katastrofie klimatycznej, Miami, które dosłownie spowite jest wodą. Co więcej, miasto widocznie podzielono na dwie części: pierwsza klasa to ta zamożniejsza, w której dzielnice są stylizowane na te sprzed apokalipsy (zielone ogrody, fontanny, kamiennie dróżki). Natomiast druga klasa tyczy się biedniejszych ludzi, którym grozi całkowite zalanie.

Osobiście bardzo lubię Stany Zjednoczone, dlatego ucieszyłam się, kiedy mogłam zobaczyć reżyserską wizję słonecznej części Florydy. Sama architektura robiła wrażenie i zapierała dech w piersi. Co prawda, nie zawsze widać było poszczególne sekwencje green screenów. Niemniej jest to pokazane w dodatkach specjalnych na blu-ray.

Kadr z filmu Reminiscencja

Ulotność wspomnień

Reżyserka Lisa Joy (znana też dzięki Westworld) fabułę filmu osadza w dosyć ciekawym tonie. Oprócz wyimaginowanej rzeczywistości dodaje też interesujący wątek główny. Istotnym tutaj czynnikiem jest metoda reminiscencji. Co ciekawe termin ten rzeczywiście istnieje w psychologii. Polega na tym, że człowiek nieświadomie wspomina własne wydarzenia, które są bardzo ulotne. Ponadto według badań osoby po pięćdziesiątym rokiem życia znacznie łatwiej przypominają sobie, co robili w wieku od dziesięciu do trzydziestu lat.

Wracając jednak do filmu. Nick Bannister (Hugh Jackman) oferuje klientom powrót do wspomnień (poprzez reminiscencje) z przed kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu lat. Wielokrotnie też pomaga policji w rozwikłaniu tajemnicy czy też morderstwa. Wszystko jednak się zmienia, gdy na jego drodze stanie Mae (Rebecca Ferguson) tajemnicza kobieta, która przychodzi z prośbą o przypomnienie jej, gdzie zostawiła klucze. Choć wątek ten wydaje się banalny, to z biegiem czasu odkrywamy kolejne interesujące intrygi.

Kadr z filmu Reminiscencja

Jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze raz

Film w dużej mierze skupia się na powtarzanych sekwencjach wspomnień. Tempo produkcji jest wolne, co na przestrzeni blisko dwóch godzin może po dłuższym czasie nużyć. Sama złapałam się na tym, że zerknęłam kilka razy na zegarek

Początek był bardzo przekonujący oraz ciekawy. Chłonęłam wszystko, jak gąbka. Narrator, który często towarzyszył scenom, to nikt inny jak sam Hugh Jackman, który niewątpliwie dodawał tej produkcji imersji. Należą się brawa dla osób z castingu, ponieważ wybrali idealnego aktora do tej roli. Chociaż moim zdaniem nie dali odpowiednio dużo czasu na rozwinięcie jego postaci. Widz tak naprawdę nie zna dobrze Bannistera. Nie wspominając już o innych drugoplanowych bohaterach. Rozczarowanie to także nieangażujące rozmowy.

Niemniej środek to największa bolączka Reminiscencji, ponieważ tam się nic nie dzieje. Owszem są dialogi, klimatyczne udźwiękowienie oraz piękne krajobrazy. Jednak to wciąż za mało. Tak naprawdę miałam wrażenie, że jesteśmy zamknięci tylko i wyłącznie w jednym  pomieszczeniu, w którym stał sprzęt do odtwarzania wspomnień. Niczym zdarta płyta jeszcze raz, jeszcze i jeszcze raz odtwarzając krótkie filmy. Na początku może to być interesujący koncept, ale widząc to już dziesiąty raz, to wychodzi średnio. 

Kadr z filmu Reminiscencja

Dopiero pod koniec seansu mamy sekwencje pościgu, bijatyki oraz plot-twistów. Ta część najbardziej przypadła mi do gustu, bo zakończenie chwytało za serce. Chociaż czułam niedosyt i lekko zmarnowany potencjał na przestrzeni całego scenariusza.

Produkcja jest ciekawym tworem, który miesza ze sobą takie gatunki, jak thriller oraz sci-fi. Niemniej zabrakło tu jednak jakiegoś wow, bo finalnie stał się typowym średniakiem. Nie zachwyca mnie tak, jak np. Incepcja. Szkoda, bo po kilku latach chętnie mogłabym użyć terminu reminiscencji, aby przypomnieć sobie seans.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ