Oto nadchodzi... Daredevil Tom 2 – recenzja komiksu. Diabeł z Hell’s Kitchen znowu w formie.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont w moje dłonie wpadła pokaźna pozycja o Daredevilu, czyli Oto nadchodzi… Daredevil Tom 2. Kiedy tylko zobaczyłem ten tytuł, to wiedziałem, że muszę go przeczytać. Nie dość, że głównym bohaterem jest jeden z moich trzech ulubionych superbohaterów, to na dodatek za scenariusz odpowiadali Marc Waid i Greg Rucka! Czy jest to lektura warta polecenia? 

Podziel się ze znajomymi:

Scenariuszowa superliga

Nie muszę chyba żadnym fanom komiksów przedstawiać artystów, takich jak Marc Waid i Greg Rucka. W tym zbiorze zebrano zeszyty Daredevil #11-21 autorstwa Waida, Punisher #10 spod pióra Rucki oraz Avenging Spider-Man #6 współtworzone przez obydwu panów. Większość solowego runu zawdzięczamy temu pierwszemu, ale wydanie #11 również podpisano nazwiskiem Rucka. Historia nie zawodzi, potrafi wzruszyć, zaciekawić akcją i zawiera prawdziwy rollercoaster emocji. Dodatkowo intryga w głównym wątku powoduje, że czytelnik chce sam zgadywać, o co może chodzić, a na koniec prawdopodobnie i tak mu się to nie uda!  

W ogromnym skrócie Matt Murdock ma problemy na dwóch frontach. Po pierwsze, wszedł w posiadanie Dysku Omega. Co to takiego? Prawdziwa skarbnica wiedzy o największych organizacjach przestępczych. Nie muszę chyba podkreślać jak duże zainteresowanie może budzić taki przedmiot. Oprócz złoczyńców odebrać chciałby go również Punisher i jego wspólniczka Rachel Cole-Alves. Daredevil nie lubi sposobów na walkę z antagonistami, które wybiera Frank Castle, tak samo, jak Spider-Man, który również wplątany jest w tę intrygę.  

Po drugie, naszemu protagoniście nie wiedzie się także w życiu zawodowym oraz prywatnym. Foggy Nelson martwi się o swojego przyjaciela, co poprzez serię niefortunnych zdarzeń doprowadza do rozłamu w ich kancelarii. Matt uważa, że Nelson przesadza, ale momentami sam powątpiewa w swój stan psychiczny. To wszystko, co mogę zdradzić bez spoilerowania najlepszych „smaczków”. Możecie wierzyć mi na słowo, że warto to wszystko przeczytać samemu! 

Piękny świat Hell’s Kitchen

Nie samym scenariuszem człowiek żyje! W końcu ktoś musi go przenieść na papier, a za to odpowiada wielu rysowników. Przy wszystkich projektach Rucki (także tych wspólnych z Waidem) za kreskę odpowiadał Marco Checchetto. Solowy run Daredevil narysowali Chris Samnee, Khoi Pham i Michael Allred. Pomimo różnej formy, brak jednolitego stylu nie był problemem. Tym bardziej że jest tutaj wyraźny podział na dwie historie. To ciekawe, ponieważ zwykle taki brak spójności mi przeszkadza, ale widocznie kwestią kluczową w ocenie takich sytuacji jest dla mnie właśnie podział fabuły. W moich poprzednich recenzjach komiksów z serii Venom narzekałem na zmienną jakość rysunku, ale tam opowiadany jest jeden wątek, w przeciwieństwie do Oto nadchodzi… Daredevil 

Co dalej z Daredevilem?

Po tej niezwykle przyjemnej lekturze byłem ciekawy, czy wiadomo już, kiedy pojawi się kolejny tom przygód Diabła z Hell’s Kitchen. Ku mojemu zdziwieniu nie możemy się o tym dowiedzieć w tym komiksie. Na końcu znajdziemy jedynie zaproszenie do lektury wcześniejszych wydawnictw, takich jak, chociażby Daredevil Franka Millera, czy Daredevil Nieustraszony! Będący zbiorem zeszytów autorstwa wielu wspaniałych scenarzystów. Patrząc na to, że na najnowszy komiks czekaliśmy cztery miesiące, to spodziewałbym się podobnego odstępu i tym razem. Run Marca Waida uznawany jest za jeden z najlepszych w historii, więc na pewno wszyscy fani z niecierpliwością wyczekują na te pozycje.  

Ty druha we mnie masz!

Jeżeli ktoś zapytałby mnie, czy warto zapoznać się z Oto nadchodzi… Daredevil Tom 2, to odpowiedziałbym: „Ty się jeszcze pytasz?!”. Jest to najwyższy poziom jakości marvelowych komiksów, Marc Waid i Greg Rucka umiejętnie operują dostępnymi postaciami i sprawiają, że nie ma momentu na nudę. Lektura pomimo ilości stron minęła mi bardzo szybko, a wspaniałe rysunki tylko umiliły ten czas. Warto się przyglądać tym planszom, ponieważ niektóre z nich mają nieprawdopodobną symbolikę! Będę teraz odliczał dni w kalendarzu, aż wyjdzie Tom 3. Jeżeli wahacie się, czy sięgnąć po ten tytuł albo nawet o nim nie myśleliście, to proszę Was, po prostu weźcie się za czytanie! 

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza komiksu.

Galeria:

Podziel się ze znajomymi:

Udostępniam
Udostępniam
Udostępniam

O NAS:

Chcesz być na bieżąco, a nawet wiedzieć więcej o grach, komiksach, serialach lub filmach? GraPodPada.pl jest miejscem, gdzie znajdziesz informacje tworzone przez pasjonatów dla… graczy, czytaczy i oglądaczy ! Reprezentujemy różne opinie, patrząc na popkulturę z wielu perspektyw! Dlatego codziennie spodziewaj się treści wysokiej jakości i odnajduj interesujące Cię recenzje i informacje. Grasz w to? GraPodPada.pl to miejsce dla Ciebie… to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected]