MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

InFamous Second Son – recenzja gry. Superbohaterska strzelanka trzecioosobowa

InFamous to jedna z moich ulubionych serii na PlayStation 3. Uwielbiałem wcielać się w Cole’a MacGratha i walczyć z przestępczością w Empire City, a później w New Marains. Produkcja wyszła w idealnym dla mnie momencie, bowiem właśnie w tamtych okolicach zacząłem interesować się superbohaterszczyzną.

InFamous Second Son – recenzja gry. Superbohaterka strzelanka trzecioosobowa

Screen z gry InFamous Second Son

Trochę o samej fabule i mocach

Po dwóch świetnych częściach dostaliśmy trzecią odsłonę na PlayStation 4. Wcielamy się w niej w Delsina – 24-letniego rdzennego Amerykanina z plemienia Akomiszów. Okazuje się on być Przewodnikiem, czyli osobą, która posiada nadprzyrodzone zdolności. Niestety, nastały ciężkie czasy i ludzie z mocami nazywane są Bioterrorystami i są ścigane przez rządową organizację D.U.P.

Delsin o swoich zdolnościach dowiaduje się w ciekawych okolicznościach. W jego rodzinnym miasteczku rozbija się ciężarówka przewożąca więźniów. Jeden z nich wchodzi w bezpośredni kontakt z naszym protagonistą, który przejmuje jego umiejętności oraz wspomnienia. Tak oto zdobywamy pierwszą moc – dym. Dobrze czytacie – pierwszą, bo w grze dostępnych jest więcej.

Ciekawi mnie mocno dobór tych zdolności. W pierwszej serii mieliśmy dostęp tylko do jednej – elektryczności – oraz spotykaliśmy się z osobami, których moce kojarzyły się z żywiołami – lód i ogień. Więc dym nie był tak oczywistym wyborem. Ale to bardzo dobrze, bo daje on masę możliwości – możemy, np.: przez szyby wentylacyjne dostawać się na szczyty budynków.

Screen z gry InFamous Second Son

Drugą odblokowaną umiejętnością jest neon. Po Seattle – mieście, w którym rozgrywa się akcja – rozsianych jest mnóstwo neonów i dzięki nim miasto prezentuje się zjawiskowo. W porównaniu do dymu, który służy bardziej do walki z przeciwnikami, nowa umiejętność pozwala na szybszą i wygodniejszą eksplorację świata. Możemy np. zmienić się w smugę neonu i pomykać po ścianach budynków. Strzelać do oponentów też można, ale w tym przypadku działa inny mechanizm – czas lekko zwalnia i musimy celować w podświetlone punkty na ciałach przeciwników.

Resztę odkryjecie sami podczas rozgrywki, nie będę wam psuł zabawy.

Każda moc mimo podobnego arsenału działa trochę inaczej i inaczej się nią operuje, przez co rozgrywka nie staje się nudna i monotonna. Ciekawe jest też przełączanie się między zdolnościami. Nie możemy w locie uznać, że teraz chcemy coś innego. Żeby zmienić dym na neon, musimy znaleźć na mieście neon i go wchłonąć i analogicznie odwrotnie. To też nadaje fajnej dynamiki i musimy nieco pomyśleć, czy bardziej zaplanować nasze działania.

Screen z gry InFamous Second Son

Superbohaterska strzelanka trzecioosobowa

Sama rozgrywka przypomina trzecioosobowe strzelanki. Protagonista strzela pociskami z dłoni jak z pistoletu, może rzucać ,,granatami” czy ciskać ,,rakietą”.

W Infamous Second Son można grać bez znajomości poprzednich odsłon, bo nie ma żadnych powiązań fabularnych między tą częścią a poprzedniczkami. Sama historia natomiast jest dość prosta – główny bohater chce pokonać złą organizację i sprawić, że Przewodnicy nie będą z góry traktowani jak przestępcy. Jest jeden mały zwrot akcji na koniec, który próbuje trochę nadać charakteru głównej złej – Brooke Augustine, ale to w sumie i tak nie ma na nic wpływu.

Akcja dzieje się w Seattle i muszę przyznać, że wygląda ono świetnie. Nigdy tam co prawda nie byłem, więc nie wiem na ile wiernie jest odtworzone, ale znajduje się tutaj parę znanych, charakterystycznych obiektów. Miasto jest dość duże, ale nie ma w nim pustych miejsc. Wszędzie kręcą się agenci D.U.P., funkcjonariusze na posterunkach, policjanci pilnujący porządku, gangsterzy i przestępcy, protestujący ludzie, czy uwięzione w więzieniach przez rządową organizację osoby. Wymienione wyżej sytuacje to również aktywności poboczne, które możemy wykonać. Niestety, aktywności opcjonalne są zmorą Infamousa, niby jest ich dużo, ale są one bardzo powtarzalne.

Screen z gry InFamous Second Son

System karmy znów leży najsłabszym elementem

Jak już jestem przy złych stronach Infamousa, nie mogę nie wspomnieć o systemie karmy, który jest w sumie podstawową mechaniką gry. Niestety, w najnowszej odsłonie jest zrobiona tragicznie. Jeszcze, gdy wcielaliśmy się w Cole’a MacGratha to jego motywacje po dobrej i złej stronie, powiedzmy, że dało się je zrozumieć. Natomiast u Delsina to jest wybór między ,,zrobię wszystko, żeby uratować świat” a ,,będę największym dupkiem na świecie”.

Dodatkowo to nie jest tak, że wybieramy według tego, co uważamy, bo zejście z obranej na początku ścieżki blokuje nam możliwość odblokowania potężniejszych zdolności. Więc, jak już raz wybierzemy ,,dobrą opcję”, to do końca gry musimy jej się trzymać.

Nie tak powinno się robić taki system. To powinny być wybory moralne niosące za sobą konsekwencje bez względu na to, którą stronę obierzemy. Ja grę przeszedłem dwa razy i odniosłem wrażenie, że granie po dobrej stronie jest tą słuszną drogą, a ta druga jest tylko dodatkiem, jak chcesz niszczyć i zabijać wszystko bez żadnych konsekwencji.

Screen z gry InFamous Second Son

Dobra, choć krótka

W Infamous Second Son wbiłem platynę, nie zajęło mi to jakoś dużo czasu – może 20 godzin. Sam główny wątek to zaledwie kilka godzin rozgrywki. Ogólnie to była bardzo dobra produkcja te parę lat temu, jak w nią grałem. Infamous wyszedł w idealnym momencie, gdy nie było jeszcze tylu gier o superbohaterach z mocami. Zastanawiam się, jakbym odebrał ją teraz, po ograniu takiego Spider-Mana, który był niesamowity.

Jeżeli lubicie superbohaterów, to aktualnie można ją dostać za 50 zł, więc warto sprawdzić, bo samą rozgrywką się nie zawiedziecie. Różnorodność zdolności to motor napędowy tej odsłony i bardzo fajnie to wszystko działa i współgra.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

NAJNOWSZE WPISY

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ