MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Horizon Forbidden West – pierwsze wrażenia z rozgrywki.

Bezdyskusyjnie Horizon Forbidden West to jedna z największych i najważniejszych growych premier 2022 roku. Fani już od pierwszych wycieków i zwiastunów z drżącymi rękoma wyczekiwali kolejnej odsłony przygód wojowniczki z klanu Nora. Jednak czy było warto czekać? Sprawdźmy co na to nasi redaktorzy!

Horizon Forbidden West – pierwsze wrażenia z rozgrywki.

Screen z gry Horizon Forbidden West

Okrywam sekrety w Horizon Forbidden West

Dzięki uprzejmości PlayStationPL mogłam już w Walentynki rozpocząć swoją podróż na zakazany zachód. Na nowe przygody Aloy czekałam z niecierpliwością. Nie ukrywam, że Horizon Zero Dawn to była gra, dla której kupiłam PlayStation 4 Pro – i do dzisiaj nie żałuję tej decyzji. Postapokaliptyczny świat wypełniony maszynami, w którym przyszło żyć rudowłosej bohaterce, zachwycał już od pierwszych minut. Nie zliczę, ile spędziłam godzin w trybie foto. I tak samo mam przy Forbidden West! Zamiast skupić się na głównej fabule, powoli odkrywam każdy sekret tej gry, biegając od znacznika do znacznika. Szyba podróż? Nie, nie i jeszcze raz nie! Wsiadam na Śmigacza i chłonę otaczające mnie widoki. Do tego podziwiam nowe maszyny, które stają na mojej drodze. Sama fabuła wciąga bez reszty, ale pozostają także zadania poboczne (wydaje mi się, że jest ich o więcej niż w HZD), dzięki którym poznajemy lepiej to uniwersum. Dobra, koniec mojego wywodu. Wracam na zakazany zachód. – Agnieszka Michalska.

Screen z gry Horizon Forbidden West

Horizon Forbidden West i epicki prolog

Już pierwsza część przygód Aloy potrafiła zachwycić zarówno wizualnie jak i gameplayowo. Jeśli chodzi o gameplay to ciężko wyrokować po godzinie gry, ale zapowiada się równie dobrze – a może i lepiej – co w Zero Down. Nieco więcej natomiast, jestem w stanie powiedzieć o grafice, która wywołała u mnie efekt “wow” i nie mogę nacieszyć oczu tymi cudownymi, żywymi barwami i przede wszystkim ilością szczegółów, które atakują nas z każdej strony.

Akcja Forbidden West dzieje się tuż po wydarzeniach z jedynki, dzięki temu nie ma tu nudnych monologów i tłumaczenia podstaw świata i niemal od razu stajemy do walki przeciwko nowym, genialnie zaprojektowanym maszynom. Wszystko to czego doświadczyłem w trakcie prologu, daje nadzieję na epicką przygodę i liczę, że gra pochłonie mnie na dziesiątki, a może i setki godzin. – Piotr Roszkowski.

Screen z gry Horizon Forbidden West

Ruda biega jak szalona w Horizon Forbidden West

Ruda biega jak szalona, a my biegniemy razem z nią i mimo późnej godziny i codziennych obowiązków nie mamy ochoty przestać. Horizon Forbidden West to tytuł, który z początku może się wydać jedynie prostą kontynuacją… Jednak dajcie tej grze tak z godzinę, maks dwie, a uświadomicie sobie, że twórcy nie poszli na łatwiznę i ich produkcja co rusz będzie nas zaskakiwać i zadziwiać.

Horizon Forbidden West na ekranie prezentuje się po prostu obłędnie dobrze. Każdy kadr wydaje się wypełniony po brzegi kolorami, efektami, florą i czasami fauną. Ewidentnie widać, że miejsca, do których wybrała się w tej odsłonie serii, zostały stworzone z o wiele większym rozmachem i pieczołowitością. Nie sposób się tym nie zachwycać. Jeżeli chodzi mechanikę, fabułę, gameplay… nie będę się rozpisywał, i napiszę jedno – pokochacie ten tytuł tak samo mocno, jak Horizon Zero Dawn, a może nawet bardziej.

Żeby zaspokoić ciekawość wszystkich, którzy pewnie teraz wyrywają włosy z głowy ze względu na ogólnoświatowy zachwyt Horizon Forbidden West – tak zdarzają się śmieszne bugi i ewidentnie widać, że przydałaby się tutaj jeszcze jakaś jedna większa aktualizacja. Niemniej jak na tak potężny tytuł (zobaczcie sobie samą mapę), to i tak przez cztery godziny gry mogę na jednej ręki podliczyć ilość razy, w których “coś mi się tam lekko ścięło”. – Damian Daszek .

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ