George R.R. Martin opublikował pierwszy od kilku miesięcy osobisty wpis na swoim blogu, w którym otwarcie opowiedział o trudnym okresie w swoim życiu. Autor cyklu „Pieśń Lodu i Ognia”, na podstawie którego powstał serial „Gra o tron”, przyznał, że ostatni rok był dla niego wyjątkowo wymagający. Wspomniał o problemach zdrowotnych, stracie bliskich osób, pogarszającym się samopoczuciu oraz coraz większych zaległościach w pracy. Jego szczere wyznanie szybko odbiło się szerokim echem wśród fanów na całym świecie.
„Zmagam się ze smutkiem i depresją”
77-letni pisarz nie ukrywa, że z wiekiem coraz trudniej radzi sobie z natłokiem obowiązków. Przyznał, że od lutego nie publikował wpisów osobiście, ponieważ większość z nich przygotowywali jego współpracownicy. Jak wyjaśnił, mimo pomocy zespołu „coraz bardziej zostawał w tyle”. Martin podkreślił, że ostatnie miesiące przyniosły zarówno wielkie sukcesy zawodowe, jak i bolesne doświadczenia prywatne. Wspomniał między innymi o śmierci przyjaciół oraz walce z obniżonym nastrojem i depresją.
We wpisie nie zabrakło również wyjątkowo osobistych słów. „Ten rok był… stresujący, delikatnie mówiąc. Wiele się wydarzyło. Były spełnione marzenia, ale były też koszmary. Straciłem przyjaciół. Zmagałem się ze smutkiem i depresją. Najgorsze może dopiero nadejść. We wrześniu skończyłem 77 lat i powiem wam jedno – starzenie się nie jest przyjemne” – napisał autor. Jednocześnie zaznaczył, że w jego życiu wciąż pojawiają się powody do radości, a sukces serialu „A Knight of the Seven Kingdoms”, który zdobył dziewięć nominacji do nagród Emmy, jest jednym z nich.
Wpis ponownie wywołał dyskusję na temat długo wyczekiwanej powieści „The Winds of Winter”. Martin nie podał żadnych nowych informacji dotyczących daty premiery książki, jednak przyznał, że narastające zaległości są dla niego coraz większym obciążeniem. Fani od lat czekają na szósty tom „Pieśni Lodu i Ognia”, którego premiera była wielokrotnie przekładana. Mimo trudności autor zapewnia, że nie zamierza rezygnować z pracy. Jego najnowszy wpis pokazuje jednak, że za kolejnymi opóźnieniami stoją nie tylko liczne projekty zawodowe, ale także problemy zdrowotne, emocjonalne i zwyczajne wyzwania związane z upływem czasu.
Źródło: georgerrmartin
