Capcom potwierdził, że Leon S. Kennedy będzie jedną z grywalnych postaci w nadchodzącym Resident Evil: Requiem. Według twórców, gracze spędzą znaczną część rozgrywki jako legendarny bohater, co jest dobrą wiadomością dla fanów tej ikonicznej postaci.
Horror miesza się z akcją
Reżyser gry, Akifumi Nakanishi, ujawnił w rozmowie z mediami, że kampania Requiem została podzielona niemal równo pomiędzy Leona i drugą protagonistkę, Grace Ashcroft. Oznacza to, że czasu gry poświęconego każdemu z bohaterów będzie zbliżone do połowy całkowitej długości. Ta struktura przypomina wcześniejsze tytuły serii, w których dwie postacie miały swoje własne ścieżki, ale tym razem połączone są w jedną główną historię.
Nakanishi porównał kontrast między rozgrywką z Leonem a sekcjami Grace do doświadczenia skrajnie różnych doznań:
„To prawie jak posiadanie dwóch gier z zupełnie innymi typami napięcia zmieszanymi razem … kontrast nadaje grze unikalny rytm, jak wskoczenie do zimnej kąpieli po siedzeniu w gorącej saunie.”
Według niego, sekcje z Leona będą działać jako oddech akcji po intensywnym horrorze, który gracze doświadczą w partiach z Grace. Requiem nie tylko dzieli postaci, ale także ton rozgrywki — segmenty Grace mają silnie akcentować klasyczny survival horror, z niepewnością i napięciem, podczas gdy Leon ma oferować bardziej dynamiczną, intensywną akcję.
Capcom podkreśla, że takie zestawienie dwóch odmiennych stylów jest celowe. Twórcy chcą, by emocje wynikające z zabawy zmieniały się w sposób wyraźny, co ma wzmacniać odbiór całej historii. Nakanishi wskazał, że obawiano się początkowo, czy gracze będą w stanie nadążyć za tak dużymi różnicami w tonie i tempie, jednak teraz zespół uważa, że ten kontrast tworzy charakterystyczny rytm rozgrywki, który wyróżnia Requiem na tle poprzednich odsłon serii.
Resident Evil: Requiem ma trafić do sprzedaży w lutym 2026 roku i kontynuować opowieść o znanych postaciach w nowej formie, łącząc klasyczny horror z elementami mocniejszej akcji.
Źródło: automaton
