MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Escape Quest – recenzja komiksów. Czy te papierowe escape roomy warte są odwiedzenia?

W ostatnim czasie miałem okazję po raz pierwszy zanurzyć się w świecie papierowych escape roomów, które na naszym rodzimym rynku wydaje Egmont. Oryginalnie są to projekty przygotowane we Francji. W moje ręce trafiło Alcatraz: Infiltracja oraz Superbohaterowie. Czy są to pozycje warte poświęcenia im czasu?

Czas na historię!

Oryginalnym wydawcą oraz autorem serii Escape Quest jest francuskie Don’t Panic Games i to właśnie ich game designerzy (firma wydaje również gry planszowe) oraz zatrudnieni autorzy zajmują się warstwą fabularną, tych nietypowych komiksów. Za Alcatraz odpowiedzialny jest Fabrice Glikman, a także Maxime Teppe, który opiekował się oprawą graficzną. W przypadku Superbohaterów są to Florian Sirieix, Frederic Vuagnat, a także rysownik o swojsko brzmiącym nazwisku, Jean-Jacques Dzialowski.

Zdecydowałem się na wspólną recenzję, pominę kompletnie opisy fabuły, ponieważ jest to najważniejsza część tych zeszytów. Oceniając je jednak kompletnie bezspoilerowo, uważam, że więzienne Alcatraz nie przyciąga swoją historią, chociaż klimatyczny wstęp zapowiadał zupełnie odmienną reakcję. Na początku czytający dowiaduje się, że w tej historii wcieli się w dziennikarza śledczego, który zostanie osadzony w słynnym amerykańskim zakładzie karnym i próbował będzie się z niego wydostać. Kolejne strony i zagadki nie spełniają potencjału i muszę przyznać, że w pewnym momencie straciłem zapał do ich rozwiązywania, pomimo mojej sympatii do takiej tematyki.

Na szczęście Superbohaterowie, których tytuł został wątpliwie przetłumaczony (w oryginale brzmi on dosłownie Akademia Superbohaterów), poprawili mój stosunek do tych przenośnych pokojów zagadek. Odgrywamy w nich rolę młodego chłopaka przyjętego do szkoły dla „supków” (tak wiem, ja też żałuję, że premiera trzeciego sezonu The Boys dopiero w czerwcu), istnieje jednak jedno poważne „ale”. Główny bohater (czyli my) nic nie wie o istnieniu jego supermocy! Mroczne strony uczelni i droga do odnalezienia swojej tożsamości „wypadają” znacznie lepiej, niż nieudolnie odwzorowany deszczowy i przygnębiający klimat więziennych murów.

Czas na zagadki!

Gdybym pisał tutaj recenzję standardowej książki, czy komiksu zapewne opowiedziałbym coś o bohaterach, czy wydarzeniach fabularnych. Tym razem skupię się jednak na zaprojektowanych przez autorów zagadkach.

Warto spojrzeć na sugerowany wiek z tyłu okładki, który głosi jasno „12+”. Po zapoznaniu się z tymi tytułami muszę przyznać, że to właśnie młodzież wydaje się być grupą docelową autorów. Nie twierdzę, że wszystkie łamigłówki są proste, a nawet napiszę więcej, na kilka z nich naprawdę musiałem poświęcić trochę więcej czasu. Niestety próżno szukać tutaj balansu, a dodatkowe przedmioty, które możemy użyć po wypchnięciu ich z odpowiednich stron, nie zawsze mają instrukcję użytkowania, co nie tyle zwiększa trudność problemów do rozwiązania, a bardziej psuje wyważenie poziomu skomplikowania.

Muszę jednak pochwalić autorów za pomysł na użycie wyżej wspomnianych papierowych „gadżetów”, a także strony z podpowiedziami. Są one zapieczętowane niczym najtajniejsze dokumenty, więc nie uda Wam się ukryć faktu, czy ściągaliście. Ja oczywiście otworzyłem je jedynie na potrzeby recenzji (wink, wink)!

Czas na rysowanie!

Nie zostałem fanem projektantów Don’t Panic Games, niestety nie urzekli mnie wymyślonymi fabułami, ani bilansem zagadek, ale muszę pochwalić artystów graficznych. Zarówno Alcatraz, jak i Superbohaterowie mają świetne rysunki, a kreska i kolor niezwykle cieszą oko. Więzienny Escpae Quest zawiera także prawdziwe zdjęcia.

Gdybym musiał wybrać, to powiedziałbym, że Jean-Jacques Dzialowski bardziej urzekł mnie klimatem swoich ilustracji. Subtelne rysy twarzy i ołówkowy sznyt sprawiają, że czasami dłużej zawiesi się na nich wzrok, pomimo tego, że nie są wcale częścią zagadki.

Czas na… podsumowanie!

Jeżeli miałbym komuś polecić komiksy z serii Escape Quest to byłaby to młodzież lub rodzice z dziećmi. Myślę, że dorosły odbiorca znajdzie pośród kartek chwilę relaksu i gimnastyki dla mózgu, ale nie na dłuższą metę. Z drugiej strony, gdyby do pomocy „ściągnąć” swoją latorośl albo rodzeństwo, to może się to zamienić w naprawdę wspaniale spędzony czas.

Ponadto, jeżeli więzienie lub superbohaterowie to nie tematyka dla Was, to nie macie się czym martwić! Egmont zdążył wydać w Polsce komiksowe escape roomy w klimatach science-fiction, cyberpunka, czy nawet detektywistycznych, a także inspirowanych przygodami Indiana Jonesa!

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ