MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Magia ma swoją cenę. „Doctor Strange. Tom 1” — recenzja komiksu

Nie ukrywam, że Doktor Strange jest moim ulubionym bohaterem Marvela. I to wcale nie dlatego, że w MCU wciela się w niego Benedict Cumberbatch! Doktor Steven Strange to Najwyższy Czarnoksiężnik, owszem arogancki, ale jakże potężny, który od najmłodszych lat wzbudzał we mnie sympatię. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy w ramach linii wydawniczej Marvel Fresh pojawił się komiks o jego solowych przygodach. I się nie zawiodłam!

Czarodziej w kosmosie

Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby Doktor Strange nagle stracił swoje moce? On sam raczej nie, a nagle znajduje się w tym niezwykle ciężkim położeniu — nie zauważa mistycznych istot, nie potrafi odczytywać tajemnych ksiąg, a potężne artefakty w jego dłoniach to po prostu zwykłe przedmioty. Nic dziwnego, że nasz bohater popada w depresję, a konsultacje z innymi czarnoksiężnikami nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

Doktor Strange szuka więc pomocy u Tony’ego Starka, który namawia go na podróż w… kosmos, gdzie może odnaleźć innych mistrzów magii. Czarnoksiężnik przyjmuje ofertę, ale wkrótce rozbija się na planecie, gdzie mieszkańcy czczą naukę, a nie nadprzyrodzone zdolności. Nie tylko zostaje pojmany, ale także służy im jako królik doświadczalny. W więzieniu poznaje Kannę, poszukiwaczkę magicznych artefaktów. Razem z nią ucieka z wrogiej planety i kontynuuje swoją podróż, w której trakcie spotka nie tylko nowych przyjaciół, lecz także starych wrogów.

Rachunki należy spłacać

Miło było zobaczyć Doktora Strange’a znów pozbawionego fachu w rękach. Poprzednio jako wysokiej klasy chirurg, który przez uraz obu rąk nie mógł operować, a teraz mistrz mistycyzmu niepotrafiący czarować. Jedno się jednak nie zmienia — wciąż pozostaje arogancki i głuchy na słowa przyjaciół. Czy utrata mocy i podróż w kosmos zmienią jego nastawienie? Tego wam nie zdradzę. Jednakże czeka go cała masa przygód, a kwestia “magia zawsze ma swoją cenę” będzie dręczyć go do samego końca.

Sama podróż Czarnoksiężnika przez kosmos pełen niebezpieczeństw wciąga czytelnika i nie pozwala oderwać się od lektury. Wciąż z tyłu głowy miałam masę pytań, a pojawienie się drugiego Doktora Strange’a w siedzibie przy 177A Bleecker Street wywołuje kolejne. Kto to jest? Jakie ma zamiary? I dlaczego Bats (pies-duch naszego protagonisty) uważa go za swojego przyjaciela? Tego też musicie koniecznie sami się dowiedzieć — plot twist zwali was z nóg! Dodatkowo poza głównym wątkiem w albumie można znaleźć także kilka niepowiązanych ze sobą opowiadań. Bardzo przypadły mi one do gustu, ponieważ ukazują one (o dziwo!) nieco bardziej empatyczną naturę narcystycznego czarnoksiężnika.

Za stronę fabularną odpowiada Mark Waid, który ma na swoim koncie m.in. przygody Avengers z Marvel Now 2.0 czy komiks Kingdom Come. Przyjdź królestwo napisany dla DC. Natomiast za oprawę graficzną odpowiadają Javier Pina i Jesus Saiz. I pod tym względem nie mam się do czego przyczepić — rysunki są czytelne, dynamiczne i pełne szczegółów zarówno na pierwszym, jak i na drugim planie. To po prostu ładnie narysowany komiks, który nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych.

Czy Strange'a w końcu zapłaci?

Doctor Strange. Tom 1 to kawał dobrego i porządnego komiksu o aroganckim superbohaterze. Już jestem ciekawa, jakie przygody czekają Najwyższego Czarnoksiężnika w kolejnym tomie. Póki co ten album mogę polecić nie tylko fanom głównego bohatera, ale także tym, którzy lubią porządnie napisane historie. Po prostu.

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ