MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

„Dark Souls” – recenzja gry karcianej. Powstań nierozpalony!

Już od kilkunastu lat gry z serii Souls przyprawiają graczy na całym świecie o szybsze bicie serca oraz załamania nerwowe. Za sprawą Portal Games, które stanęło na wysokości zadania i dostarczyło nam swoją najnowszą w pełni spolonizowaną produkcję, miałem okazję przekonać się, że wirtualne umieranie to było dla twórców tej serii za mało… Od teraz umierać możemy również na papierze!

„Dark Souls” – recenzja gry karcianej. Powstań nierozpalony!

UMIERANIE PRZENIESIONE NA PAPIER

Zacznę może od tego, iż Dark Souls: Gra Karciana to nie jest tak zupełnie i całkowicie pierwsza tego typu produkcja. W 2017 roku do sprzedaży trafiła gra planszowa z uniwersum Dark Souls, jednak nie była ona dostępna na naszym rodzimym rynku i nie ukrywając, aby stać się jej posiadaczem, trzeba było przygotować się na niemały wydatek rzędu kilkuset złotych. Dziś jednak dzięki staraniom Portal Games do graczy w kraju nad Wisłą trafiło pierwsze wydanie gry karcianej przygotowanej w pełni w języku polskim, co z całą pewnością sprawiło, że jest ona znacznie bardziej przystępna i co za tym idzie, dotrze ona do większej liczby odbiorców.

Ale zatrzymajmy się na chwilę przy tym, czym w ogóle są produkcje z serii Souls, którą zna chyba każdy gracz (choć z pewnością z racji swojej specyfiki nie każdy miał z nią do czynienia). W 2009 roku Studio From Software wydało Demon’s Souls, które od dnia swojej premiery stało się prawdziwym hitem, a jednocześnie protoplastą całej serii niezwykle wymagających tytułów określanym nieoficjalnie jako soulsborne. Gry spod tego szyldu znane są z tego, iż stawiają graczom potężne wymagania niemalże na każdym kroku. Nazywając rzecz po imieniu – śmierć jest tu czymś w zasadzie oczywistym i wszechobecnym. Grając w ten tytuł, musimy się oswoić z myślą, iż wszystko będzie chciało nas tu zabić w taki czy inny sposób. Czy w grze karcianej, również trup (zazwyczaj nasz) ściele się gęsto? A także ile jest duszy w tych soulsach? Specjalnie dla Was przeszedłem przez piekło, aby to sprawdzić!

PUDEŁECZKO OTWÓRZ SIĘ!

Zacznijmy może jednak po kolei, czyli od tego co dostajemy, sięgając po ten tytuł. Już samo opakowanie Dark Souls: Gry Karcianej zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie, ponieważ zostało wykonane niezwykle solidnie i opatrzone pięknymi nawiązującymi do serii grafikami. Tutaj wtrącę taką ciekawostkę – w grze możemy grać czterema postaciami (stworzyć 4 talie) i wydawca wyszedł nam naprzeciw, tworząc w pudełku 4 osobne miejsca na talie, dzięki czemu po odpakowaniu kart z folii nie musimy obawiać się, iż pomieszają się nam one w przyszłości ze sobą.

Skoro jestem już przy kartach, to rzućmy okiem na zawartość pudełka. W swoje ręce dostajemy:

 

  • pięknie ilustrowaną 23-stronicową instrukcję
  • Karty Początkowe:

            – 4 karty postaci (Herold, Rycerz, Czarodziej i Zabójca)

            – po 28 kart dla tali każdej postaci

  • Karty Szczątków Człowieczeństwa – 20 szt.
  • Karty Kondycji – 96 szt.
  • Karty Skarbów – 50 szt.
  • Karty Starć – 30 szt.
  • Karty Wrogów – 50 szt.
  • Karty Bossów:

            – 4 Karty Bossów (Stróż Otchłani, Wielki Władca Wolnir, Vordt z                  Mroźnej Doliny i Pontyfik Sulyvahn)

             – 4 dodatkowe karty bossów

             – po 8 kart zachowania do każdego z Bossów

  • Karty Ogniska – 5 szt.
  • Plansze:

             – Plansza Postaci

             – Plansza Eksploracji

             – Plansza Wrogów (dwustronna)

  • Żetony:

             – 7 żetonów ukończonych starć

             – 16 żetonów dusz

             – 20 żetonów stanów

             – 18 żetonów ran

Uff jest tego trochę i przyznam, że z początku, zwłaszcza niedoświadczeni gracze, mogą się w tym wszystkim pogubić. Jednakże muszę wspomnieć o tym, z jak niezwykłą starannością przygotowane są wszystkie te elementy! Biorąc do ręki plansze czy żetony od razu możemy poczuć wysoką jakość materiałów, z jakich zostały wykonane. Od strony graficznej wszystko również przygotowane jest niezwykle mrocznie i z pełnym zachowaniem klimatu serii, tak więc Ci, którzy zaznajomieni są z grami od From Software powinni się błyskawicznie w tych wszystkich oznaczeniach odnaleźć.

ZASIĄŚĆ PRZY OGNISKU

Skoro mamy już wszystkie elementy wyłożone na stół (a z góry uprzedzam, że trochę miejsca zajmują, więc przed rozgrywką warto jest zadbać o zorganizowanie sobie konkretniejszej przestrzeni do grania), to możemy zacząć naszą mroczną podróż. I zacznijmy ją od… przewertowania instrukcji, która swoją objętością może na pierwszy rzut oka nieco przerazić. W tym miejscu chciałbym wspomnieć, że warto jest zapoznać się z treścią różnych internetowych forów oraz zapisów rozgrywki, ponieważ niestety instrukcja lubi pozostawić niektóre kwestie nierozwiązane. Ze względu na dużą ilość mechanik, część graczy może się z samego początku od tej produkcji odbić, jednak uważam, że nie należy się zniechęcać! Z Dark Souls: Grą Karcianą, jest dokładnie tak, jak z jej cyfrowym komputerowym odpowiednikiem – potrafi nas nieźle przemaglować już na etapie przygotowań, ale wynagradza nam to świetną klimatyczną rozgrywką w klimatach dark fantasy.

Gra jest stworzona specjalnie dla 1-4 graczy i (znowu jak w cyfrowych soulsach) ilość osób biorących udział w grze ma tu znaczenie. Możemy bawić się w tym tytule samemu (co w zasadzie jest bardzo fajnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają możliwości grać w większym gronie) jednak będzie to prawdziwe harcore’owe wyzwanie, które – niestety – często pozostawi nas z poczuciem niesprawiedliwości, zsyłając na nas niejednokrotny brutalny zgon. Dark Soul: Gra Karciana jest tytułem idealnie zbalansowanym pod rozgrywkę dwóch lub trzech graczy (czterech tu już trochę zbyt wielkie pójście na łatwiznę, a przecież nie o to w grach tej serii chodzi!). I wiecie co? Dokładnie tak samo czułem się grając w Dark Souls 3 na swojej konsoli. Kiedy przemierzałem ten tytuł samemu to… no co Wam powiem – kolokwializmy wyrywały mi się niezwykle często, gdy pojawiał się złowrogi czerwony napis „NIE ŻYJESZ” na ekranie telewizora. Kiedy jednak walczyłem razem z przyjaciółmi, gra nadal stanowiła wyzwanie, jednak pozwoliła mi się cieszyć z rozgrywki, nie przyprawiając mnie co 5 min o zawał serca i nerwicę.

Dla fana serii rozgrywka nie będzie stanowiła większego zaskoczenia. Tu również przemierzamy mroczne lokacje, napotykając na swojej drodze mniej lub bardziej śmiercionośnych adwersarzy, zbierając po drodze liczne dusze z nadzieją, iż uda nam się dotrzeć od ogniska do ogniska. Postacie, przeciwnicy i bossowie (którzy tak jak w cyfrowym pierwowzorze również potrafią stanowić nie lada wyzwanie!) będą znani zwłaszcza fanom gry Dark Souls 3, ponieważ to właśnie z niej zostali zaczerpnięci.

PODSUMOWANIE

Dark Souls: Gra Karciana to tytuł bardzo trudny do jednoznacznego podsumowania, ponieważ wrażenia z rozgrywki zależą w dużej mierze od tego w jak dużym składzie osobowym w nią gramy. Jest brutalnym, niesprawiedliwym wyzwaniem dla pojedynczego gracza, ale równocześnie fascynującym i wciągającym doświadczeniem w klimacie dark fantasy dla większego grona grających.

Czy posiada jakieś wady, mankamenty, niejasności? Oczywiście, że tak. Ale czy naprawdę to powinno nas zniechęcać? Czy też może, tak jak w przypadku cyfrowych soulsów powinniśmy dać się ponieść tajemnicy, jaką owiany jest ten mroczny świat i wejść w niego w poszukiwaniu kolejnych dusz z nadzieją, że uda nam się dotrzeć do najbliższego ogniska, zanim spadnie na nas nieuchronny zgon?

Ja w każdym elemencie tej produkcji poczułem klimat gier From Software i za to muszę bardzo serdecznie podziękować, ponieważ nieczęsto się zdarza, aby tak wiernie trzymać się tego, co znamy z pierwowzoru. Każdy fan gier kategorii soulsborne odnajdzie się tu bez najmniejszego problemu! Jeśli zaś jesteś tu nowy podróżniku, to ja życzę Ci powodzenia w twojej wędrówce. Będzie Ci potrzebne… (tu proszę sobie wstawić mroczny śmiech!).

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ