MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Zono ukochana moja. „Stalker Czyste Niebo” – recenzja gry

Czyste Niebo jest drugą odsłoną serii S.T.A.L.K.E.R., przy czym mamy tu do czynienia z prequelem, oznacza to, że historia Czystego Nieba rozgrywa się przed wydarzeniami zaprezentowanymi w Cieniu Czarnobyla. Docelowo miał być to dodatek do pierwszej części, lecz projekt postawiono wydać w formie osobnej części. Gra została wydana bardzo szybko po premierze pierwowzoru zatem czy promieniowanie Zony nadal jest tak silne, jak w poprzedniej odsłonie?

Screen z gry S.T.A.L.K.E.R

Czarnobylskie opowiadanie

Fabuła przenosi nas do doskonale poznanej już w pierwszej odsłonie Zony, ogromny obszar zlokalizowany wokół słynnej elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Z racji tego, że mamy tu do czynienia z prequelem, historię rozpoczynamy w 2011 roku, czyli 12 miesięcy przed wydarzeniami opowiedzianymi w Cieniu Czarnobyla. Tym razem pokierujemy najemnikiem Szramą, który podczas klimatycznego intro eskortuje przez bagna w Zonie kilkoro naukowców. W pewnym momencie dochodzi do potężnej emisji, w której giną wszyscy uczeni, a natomiast nasz najemnik traci przytomność. Właściwa zabawa rozpoczyna się po przebudzeniu w bazie tytułowego Czystego Nieba, organizacji, której zależy na poznaniu dogłębnie Zony. Po przebudzeniu główny bohater jest wprowadzany w aktualny rozwój wydarzeń. Dzięki czemu możemy się dowiedzieć, że niebezpieczne emisje w pewnym sensie są mechanizmem obronnym Zony. I właśnie Szrama zostaje wytypowany to zbadania tego problemu, mając świadomość, że te emisje szkodzą zdrowiu naszego bohatera. Czyste Niebo jest mocno powiązane z Cieniem Czarnobyla, co nie powinno nikogo dziwić. Miłośnicy serii zapewne będą tym wniebowzięci. Niestety ogólna konstrukcja fabuły jest mocno średnia, gdyż wybrani mieszkańcy Zony posiadają kluczowych informacji, lecz są skłonni tym się z nami podzielić dopiero po rozwiązaniu dla nich istotnych problemów. Schemat ten pojawia się w niemal każdej odwiedzonej lokacji, co z czasem może być dla niektórych dość irytujące. W stosunku do poprzedniej odsłony nie poprawiono również zbyt dużej liniowości niektórych zadań głównych. Dodatkowo im bliżej zakończenia tym zadania stają się bardziej ogólne, przykładowo ograniczając się do przejścia do kolejnej lokacji.

Screen z gry S.T.A.L.K.E.R

Malownicza strefa wykluczenia

Zona została podzielona na szereg półotwartych stref, pomiędzy którymi przenosimy się z pomocą określonych przejść. Nowością w tej odsłonie są przewodnicy, którzy za opłatą przeniosą nas we wcześniej wybrane miejsce. Trzeba zaznaczyć, że opłaty są dość wysokie, a miejsca muszą być w danym momencie bezpieczne. Obszary, które zwiedzamy to dobrze znane miejsca z podstawki jednak z drobnymi zmianami w postaci nowego rozmieszczenia frakcji czy nieliczne poprawki kosmetyczne np. w jednej lokacji nie spotkamy śmigłowca jak na przykład w pierwszej odsłonie, gdzie ten już występuje. Mimo wszystko twórcy dodali zupełnie nowe tereny, których nie zwiedziliśmy w podstawce.

Screen z gry S.T.A.L.K.E.R

Nie taka martwa jak się wydaje

Atutem poprzedniczki było to, że otoczenie wokół gracza żyło własnym życiem. W Czystym Niebie wydaje się jeszcze bardziej żywy niż był dotychczas. Przykładem mogą być liczne i krwawe walki pomiędzy frakcjami urzędującymi w skażonej strefie. Zonę zamieszkują różnorodne ugrupowania, a ich siła uzależniona jest od liczby członków oraz zajmowanych baz. Jedynie żołnierze Renegatów, Wojskowych i Monolitu są do nas wrogo nastawieni od samego początku. Do pozostałych frakcji (Samotnicy, Bandyci, Czyste Niebo, Wolność i Powinność) można spróbować się przyłączyć. Aby to, zrobić musimy wykonywać zadania dla dowódców danej frakcji. Wojny frakcji nie są idealne, ale stanowią naprawdę fajną i przyjemną odskocznię od głównego wątku. Trzeba dodać, że pomoc danej frakcji otrzymuje się konkretne nagrody i niższe ceny u sprzedawców.

Screen z gry S.T.A.L.K.E.R

Nowości, trudności i językowe różności

Wielu graczy może mieć jednak problem z dotrwaniem do finału nawet na najniższym poziome trudności, prequel jest znacznie trudniejszy od pierwszej odsłony. Często jesteśmy napadani i okradani z ekwipunku, a w pewnym momencie fabuły tracimy wszystko i żeby odzyskać nasze bibeloty musimy naprawdę się namęczyć. Nowością w serii jest to, że wrogowie zaczęli używać granatów, przez co walki toczy się zazwyczaj na trochę większym dystansie. Kolejną nową mechaniką jest ulepszanie naszego sprzętu (bronie i kombinezony), dzięki czemu możemy zamontować większy magazynek do ulubionego gnata czy większą kulo odporność w naszym stroju.

Czyste Niebo zawiera opcję wyboru wersji językowej. Można zdecydować czy w głośnikach usłyszymy angielskie głosy, czy w języku rosyjskim z polskim lektorem (Mirosław Utta). Według mnie głos pana Mirosława idealnie pasuje do tego brudnego i ciężkiego klimatu. Warstwa dźwiękowa oceniam bardzo pozytywnie. Przemierzając skażoną strefę, możemy usłyszeć odgłosy krwawych walk czy odgłosy różnych mutantów, skutecznie buduje to odpowiedni klimat rozgrywki.

Czyste Niebo będąc prequelem serii, może posłużyć jako idealne wprowadzenie w brutalny świat Zony, a pamiętajmy, że do premiery dwójki jest coraz bliżej niż dalej. Jednym słowem polecam zapoznać się z tym klasykiem 😉

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ