MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Oniryczność to moje drugie imię „Sandman. Dom lalki. Tom 2” – recenzja komiksu

Drugi tom jednej z najpopularniejszych i najbardziej uznanych powieści graficznych wszech czasów. Seria Sandman to wielokrotnie nagradzane arcydzieło Neila Gaimana, które stworzyło nowy standard dojrzałej, literackiej fantastyki we współczesnym komiksie. Zilustrowana przez najwybitniejszych artystów komiksowych, obfituje w nawiązania kulturowe i religioznawcze, a w fabule płynnie przeplatają się wątki współczesne, fikcja, dramaty historyczne i legendy. 

Oniryczność to moje drugie imię „Sandman. Dom lalki. Tom 2” – recenzja komiksu

Czas odbudować królestwo

Dawno nie czułem się tak dziwnie i nieswojo po przeczytaniu komiksu. Skończyłem ostatnią stronę i nie wiedziałem, co mam myśleć. Siedziałem i patrzyłem na okładkę i zastanawiałem się, co właśnie zobaczyłem. Gaiman po raz kolejny stworzył coś niesamowitego, co wbiło mnie w fotel, a moje myśli były totalnie w rozsypce.

W drugim tomie Sandmana zatytułowanym Dom lalki kontynuujemy losy Morfeusza – Władcy Snów – który po zebraniu artefaktów i odbudowaniu swojej pozycji musi uporządkować królestwo. Okazuje się bowiem, że podczas jego nieobecności uciekły trzy niebezpieczne koszmary – Glob, Brutal i Koryntczyk. Dodatkowo pojawia się jeszcze jedno zagrożenie – Wir.

Część czegoś większego

Każdy zeszyt to odrębna historia, która na pierwszy rzut oka nie ma za wiele wspólnego z innymi. Gdy jednak wczytamy się głębiej, zrozumiemy, że mają one sens i są częścią czegoś większego.

Niestety, taka struktura sprawia, że bardzo mało w komiksie jest Morfeusza, a o wiele więcej budowania świata. Czy to dobrze? Z jednej strony tak, bo rozwija nam się świat i poznajemy bohaterów, którzy pewnie odegrają jeszcze ważną rolę w przyszłych tomach. Przez to jednak fabuła posuwa się bardzo powoli do przodu, w porównaniu do poprzedniego, a sam Władca Snów pojawia się tylko w kluczowych momentach.

Najbardziej w pamięć zapadła mi historia z prologu, w której poznajemy dwóch mężczyzn – starszego i młodszego – którzy idą przez pustynię, żeby móc sobie przekazać opowieść o swoim ludzie i o tym, jak został on zniszczony przez miłość królowej do jednego z Nieskończonych. Dodatkowo starzec mówi nam, że poznajmy tylko ,,męską wersję” tej historii, a kto wie, co skrywa jej żeński odpowiednik. Klimat sceny sugeruje nam, że dzieje się ona w przeszłości, jednak z czasem poddaje się to w wątpliwość.

Bardzo przyjemna była również historia, w której raz na jakiś czas Morfeusz spotyka się z nieśmiertelnym człowiekiem i gaworzą sobie o życiu w jednej z knajp. Jednak chyba moja ulubiona, choć mocno brutalna, jest opowieść o Koryntczyku i pewnym zjeździe osób o podobnych zainteresowaniach w hotelu. Tu również wątki się łączą i w ostatnim zeszycie dochodzi do wielkiej kulminacji.

Wielka oniryczna kulminacja

Po Preludiach i nokturnach miałem nadzieję na kontynuację przygód Władcy Snów, który po odzyskaniu swoich artefaktów będzie musiał przywrócić świetność swojemu królestwu. Nie spodziewałem się jednak, że natknie się na pewne problemy. Na pewno tempo jest wolniejsze, więcej jest natomiast onirycznej zabawy z czytelnikiem i pozostawienia paru kwestii w sferze niedopowiedzeń. Podobnie jak sen – nigdy do końca nie pamiętasz, co się wydarzyło.

Mimo to Dom lalki to świetny zbiór historii i wspaniałe rozbudowanie świata oraz zapowiedź tego, co nas czeka w przyszłości

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ