Endling – Extinction is Forever – recenzja gry. Ten tytuł złamie Ci serduszko

Ostatnio bardzo polubiłam gry typu indie. Są to zazwyczaj krótkie historie, niosące ze sobą pewne przesłania. Jakiś czas temu miałam okazję recenzować RÖKI, którą do dzisiaj ciepło wspominam. Teraz przyszła pora na kolejną opowieść, tym razem z lisami. I przyznam szczerze, że nie wiedziałam kompletnie czego się po niej spodziewać. Ostatecznie wylałam morze łez. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? O tym opowiem Wam w dalszej części.

Endling – Extinction is Forever – recenzja gry. Ten tytuł złamie Ci serduszko

W grze wcielamy się w lisicę. Już w pierwszych momentach uciekamy z płonącego lasu, a graffiti nabazgrane na znakach zagrożonych gatunków wskazują, że to nasza wina (czyli ludzkości). Obok nas przebiegają małe króliki i jeleń – wszyscy walczą o życie. Po ciężkiej przeprawie udaje się nam dotrzeć do nory, gdzie na świat przychodzą cztery małe liski. Teraz naszym zadaniem jest chronić maluszki przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Niestety mija zaledwie kilka dni i tracimy jednego liska, który zostaje porwany przez myśliwego. Przez całą dalszą rozgrywkę podążamy ich tropem, jednocześnie obserwując świat zniszczony przez działalność człowieka. Endling ukazuje nam więc dystopijną wizję przyszłości, w której chciwość i brak zrównoważonej gospodarki doprowadziły do degeneracji środowiska naturalnego, a pozostałe przy życiu zwierzęta próbują przeżyć w tym niegościnnym dla nich świecie.

Człowiek zwierzęciu wilkiem

Tytuł posiada polską lokalizację, chociaż niewiele jest tam linii dialogowych. Fabułę obserwujemy wyłącznie z punktu widzenia lisa, a wielu rzeczy musimy się domyślać oraz interpretować po swojemu. Wąchanie wskazówek odblokowuje momenty minionych wydarzeń, które prowadzą nas do celu odkrycia całej prawdy. Na każdym kroku walczymy także o przetrwanie lisicy i jej potomstwa – należy pamiętać o tym, żeby maluchy były nakarmione, a gdy kończy się noc, wrócić jak najprędzej do swojego legowiska. Niebezpieczeństwo czai się tutaj na każdym kroku, więc pozostawanie w dziczy dłużej, niż to konieczne, może oznaczać niechybną śmierć. Niemniej trzeba podejmować niekiedy ryzyko, aby osiągnąć swój cel – w tym przypadku uratować porwanego maluszka. Przy okazji uczymy pozostałe potomstwo sztuki przetrwania, aby w przyszłości potrafiły o siebie zadbać.

Sama eksploracja w tej grze jest bardzo przyjemna i aż chce się wskoczyć do każdej norki i zobaczyć, co się za nią znajduje. Jest to niewątpliwie zasługa artystycznej grafiki – piękne obrazy, wypełnione paletami kolorów, które doskonale ze sobą współgrają. Dużą rolę odgrywa tutaj także emocjonująca ścieżka dźwiękowa, która wypełniona jest napiętymi dźwiękami instrumentów strunowych i gitary elektrycznej, podkreślając każdą scenę. Przez to nie raz moje serce przyspieszało, a oczy zalewały się łzami.

Endling – Extinction is Forever to gra, która złamie Ci serduszko, żeby poskładać je na nowo i znowu złamać. To piękna historia będąca także przestrogą dla nas – twórcy zwracają nam uwagę na nasze działania, które mogą doprowadzić w przyszłości do tego, co widzimy w grze. Jak najbardziej polecam ten tytuł, tym bardziej że nie jest on taki długi – przejście zajęło mi niecałe cztery godziny. Ostrzegam jednak, nim zaczniecie grać, to zaopatrzcie się w pudełko chusteczek.

Podziel się ze znajomymi:

Udostępniam
Udostępniam
Udostępniam

O NAS:

Chcesz być na bieżąco, a nawet wiedzieć więcej o grach, komiksach, serialach lub filmach? GraPodPada.pl jest miejscem, gdzie znajdziesz informacje tworzone przez pasjonatów dla… graczy, czytaczy i oglądaczy ! Reprezentujemy różne opinie, patrząc na popkulturę z wielu perspektyw! Dlatego codziennie spodziewaj się treści wysokiej jakości i odnajduj interesujące Cię recenzje i informacje. Grasz w to? GraPodPada.pl to miejsce dla Ciebie… to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

Endling – Extinction is Forever – recenzja gry. Ten tytuł złamie Ci serduszko

Ostatnio bardzo polubiłam gry typu indie. Są to zazwyczaj krótkie historie, niosące ze sobą pewne przesłania. Jakiś czas temu miałam okazję recenzować RÖKI, którą do dzisiaj ciepło wspominam. Teraz przyszła pora na kolejną opowieść, tym razem z lisami. I przyznam szczerze, że nie wiedziałam kompletnie czego się po niej spodziewać. Ostatecznie wylałam morze łez. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? O tym opowiem Wam w dalszej części.

Endling – Extinction is Forever – recenzja gry. Ten tytuł złamie Ci serduszko

W grze wcielamy się w lisicę. Już w pierwszych momentach uciekamy z płonącego lasu, a graffiti nabazgrane na znakach zagrożonych gatunków wskazują, że to nasza wina (czyli ludzkości). Obok nas przebiegają małe króliki i jeleń – wszyscy walczą o życie. Po ciężkiej przeprawie udaje się nam dotrzeć do nory, gdzie na świat przychodzą cztery małe liski. Teraz naszym zadaniem jest chronić maluszki przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Niestety mija zaledwie kilka dni i tracimy jednego liska, który zostaje porwany przez myśliwego. Przez całą dalszą rozgrywkę podążamy ich tropem, jednocześnie obserwując świat zniszczony przez działalność człowieka. Endling ukazuje nam więc dystopijną wizję przyszłości, w której chciwość i brak zrównoważonej gospodarki doprowadziły do degeneracji środowiska naturalnego, a pozostałe przy życiu zwierzęta próbują przeżyć w tym niegościnnym dla nich świecie.

Człowiek zwierzęciu wilkiem

Tytuł posiada polską lokalizację, chociaż niewiele jest tam linii dialogowych. Fabułę obserwujemy wyłącznie z punktu widzenia lisa, a wielu rzeczy musimy się domyślać oraz interpretować po swojemu. Wąchanie wskazówek odblokowuje momenty minionych wydarzeń, które prowadzą nas do celu odkrycia całej prawdy. Na każdym kroku walczymy także o przetrwanie lisicy i jej potomstwa – należy pamiętać o tym, żeby maluchy były nakarmione, a gdy kończy się noc, wrócić jak najprędzej do swojego legowiska. Niebezpieczeństwo czai się tutaj na każdym kroku, więc pozostawanie w dziczy dłużej, niż to konieczne, może oznaczać niechybną śmierć. Niemniej trzeba podejmować niekiedy ryzyko, aby osiągnąć swój cel – w tym przypadku uratować porwanego maluszka. Przy okazji uczymy pozostałe potomstwo sztuki przetrwania, aby w przyszłości potrafiły o siebie zadbać.

Sama eksploracja w tej grze jest bardzo przyjemna i aż chce się wskoczyć do każdej norki i zobaczyć, co się za nią znajduje. Jest to niewątpliwie zasługa artystycznej grafiki – piękne obrazy, wypełnione paletami kolorów, które doskonale ze sobą współgrają. Dużą rolę odgrywa tutaj także emocjonująca ścieżka dźwiękowa, która wypełniona jest napiętymi dźwiękami instrumentów strunowych i gitary elektrycznej, podkreślając każdą scenę. Przez to nie raz moje serce przyspieszało, a oczy zalewały się łzami.

Endling – Extinction is Forever to gra, która złamie Ci serduszko, żeby poskładać je na nowo i znowu złamać. To piękna historia będąca także przestrogą dla nas – twórcy zwracają nam uwagę na nasze działania, które mogą doprowadzić w przyszłości do tego, co widzimy w grze. Jak najbardziej polecam ten tytuł, tym bardziej że nie jest on taki długi – przejście zajęło mi niecałe cztery godziny. Ostrzegam jednak, nim zaczniecie grać, to zaopatrzcie się w pudełko chusteczek.

Podziel się ze znajomymi:

Udostępniam
Udostępniam
Udostępniam

O NAS:

Chcesz być na bieżąco, a nawet wiedzieć więcej o grach, komiksach, serialach lub filmach? GraPodPada.pl jest miejscem, gdzie znajdziesz informacje tworzone przez pasjonatów dla… graczy, czytaczy i oglądaczy ! Reprezentujemy różne opinie, patrząc na popkulturę z wielu perspektyw! Dlatego codziennie spodziewaj się treści wysokiej jakości i odnajduj interesujące Cię recenzje i informacje. Grasz w to? GraPodPada.pl to miejsce dla Ciebie… to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected]